Autor Wątek: Gdy krwawy księżyc wschodzi  (Przeczytany 20871 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #260 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:41:47 »
Evening Antarii nie zastała Szablastozębnego w kajucie, zapewne musiał wyjść się przewietrzyć po długiej naradzie w obecności Jana Sobieskiego. Dowódca garnizonu z Funery stał przy stole przyglądając się mapie okolicznych wód.

Pochłoniętego bez reszty walką Mohameda na ułamek sekundy coś rozproszyło. Wydało mu się, że usłyszał jak ktoś szepcze jego imię.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #261 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:49:38 »
Co? Ktoś go wołał? Co, jak, kiedy? Głosy w głowie? A może faktycznie ktoś.. go wołał.. Ale? Szeptem? Coś tu nie grało. Potrząsnął głową, po czym wrócił do walki.
Ale ziarenko zostało zasiane... Ten.. Tajemniczy głos... Czy mu to się wydawało, czy na prawdę ktoś to zrobił?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #261 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:49:38 »

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #262 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:56:01 »
Gorn dalej walczył swoim mieczem i tarczą. Zauważył że jeden demon rusza w stronę krasnoluda więc zastąpił mu drogę -Najpierw musisz przejść mnie Powiedział do demona. Ten natychmiast ruszył do ataku. Paladyn blokował spokojnie i z wyczuciem ataki. W pewnym momencie pchnął tarczą na topór atakującego go potwora wybijając demona z rytmu walki i sprawiając że ręka którą trzymał topór wygięła się. Zaatakował szybkim  atakiem pięknie oznaczając pierś demona znakiem ,,Z'' niczym Zorro. Cofnął się lekko i wykonał zamianę. Czekał na atak oponenta trzymając pewnie topór i tarczę. Ponownie utrzymywał się w stylu defensywnym broniąc się. Zauważył że ataki demona nie były zbyt szybkie. Więc postanowił wykonać tempo tzn. zaatakować w trakcie ataku przeciwnika. Tak też zrobił, udało mu się to. Kiedy stworzenie z piekła rodem szykowało się do ataku samo oberwało od Paladyna Bractwa toporem między oczy. Rzeczona broń zagłębiła się w twarz wroga i spowodowała jego śmierć. Zauważył demona biegnącego w stronę Mohameda. Paladyn szybko wyjął topór i wbił ponownie tarczę w ziemię. Krzyknął już nie wiadomo ile - Izeshar! i wystrzelił szybko pocisk esencji w stronę  demona biegnącego w kierunku towarzysza Ten oberwał i padł na ziemię plackiem nie żywy u stóp maurena.



6061x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Nirsal

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 106
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #263 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:56:23 »
Zza szyku demonów wyłonił się czerwony jegomość. Dla Mohameda czas wtedy ustał. Wszystko co go otaczało stało się jedynie rozmytym tłem. Zapach siarki nasilił się do tego stopnia, że wywołał grymas na jego twarzy. Nirsal spokojnym krokiem omijał swych braci z otchłani zachowując się tak, jakby cała sytuacja bardzo go bawiła. - Mam dla ciebie propozycję śmiertelniku!

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #264 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:00:40 »
- Ty, demonie? Propozycję dla mnie? Teraz? Popatrz się! Twoi kompani umierają... - odparł. Coś go jednak ruszyło. Coś... Dziwnego. Coś, czego nie potrafił wyjaśnić żadnymi znanymi mu słowami - a znał ich dużo.
-  Propozycję... Jaką? By skrócić o łeb kilku Twoich?
Wiedział, że w takiej sytuacji nie miałby nawet jak pokonać tajemniczego demona. Rozgniótłby go w kilka sekund. Ale.. Postanowił się zabawić.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #265 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:02:53 »
Obecność Jana sprawiła anielicy nawet większą radość, niż gdyby był tam Sablastozęby. Była z generałem sam na sam co było idealną okazją na zabicie go. Nie schowała sztyletu. Być może mężczyzna przeczuwał, co go czeka.
-Pan wybaczy ale... Aresh!- wymówiła inkantację, która odebrała mężczyźnie zdolność mowy. Nie chciała by krzyczał, gdy będzie wyrywać mu serce. Eve zaryglowała drzwi, jeśli było to możliwe. Przyszykowała sztylet by dokonać tego, co kazał jej Aprial...
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 22:07:49 wysłana przez Evening Antarii »

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #266 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:17:32 »
Upadła anielica zobaczyła w oczach swej ofiary spokój i zrozumienie. Jan nie próbował walczyć. Wyglądał na kogoś kto już dawno pogodził się ze swym losem. Eve przeszło przez myśl czy nie jest to może sztuczka genialnego stratega. Wyglądało na to, że był to jego wybór.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #267 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:25:39 »
Tymczasem w tym piekielnym kotle, Marduke i reszta siekali w najlepsze. No prócz Mohameda, któremu do pogawędki zabrakło herbatki. Tymczasem na dzielnego rycerza natarł kolejny demon. Ciął zamaszyście po prawym skosie, następnie po lewym. Wojownik szybko odskoczył, po czym wystrzelił niczym pocisk z lufy Kiellona, wybijając  szarżą tarczy ząb przeciwnika. Ogrzy demon zaryczał wściekle i zaczął tłuc w Marduka naraz toporem i tarczą. Kilka pierwszych ciosów sparował, wiedział jednak że długo tak nie wytrzyma, kopnął więc z całej siły w kolano bestii, wyłamując je. Ten padł na nie, w akompaniamencie wielkiego ryku. Wtedy to spotkał szybki koniec, gdy rycerz wbił mu swój miecz w pod brodę, tak że przebił mózg. Wojownik wyciągnął ostrze i przygotował się na nadejście kolejnego.

6060x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #268 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:28:45 »
A Mohamed stał na przeciw demona, nieświadom tego, co się w okół niego dzieje. Niby wiedział, że walczą, niby wiedział, że gada z demonem.. A jednak, jakby nie był obecny duchem. Coś.. W środku mówiło mu, że ma przesrane.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #269 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:28:51 »
Coś tknęło anielicę. Dziwne przeczucie, jakby światełko wśród mroków jej duszy. Mały płomyk, ledwo się tlący. Nie to spodziewała się ujrzeć... Z Vargasem i Vashirem nie miała takiego kontaktu, poszło znacznie łatwiej. Eve zawahała się teraz. Uniesiona dłoń ze sztyletem zadrgała nerwowo.
-Jaa... Eee.. - zająknęła się i zaczęła cofać się do drzwi, jakby sama była zdziwiona tym, co robi. Nie wiedziała jednak co jest bardziej dziwne: chęć zabicia Jana czy wątpliwości i wyrzuty sumienia z tego powodu. -Przepraszam- wychrypiała.
Mimo wszystko znalazła się przy Sobieskim w jednym momencie. Pomimo spokoju w jego oczach Eve zdecydowała się na ruch. Wykonała poziome cięcie sztyletem po gardle. Było ono głębokie, a krew pobrudziła mapy leżące na stole. Mortokinetyczną siłą przewróciła targającego się w konwulsjach Sobieskiego. Uklękła przy nim i wbiła ostrze sztyletu w pierś. Następnie siłowała się chwilę, by przez wyszarpaną w klatce piersiowej ranę, wyjąć serce. Wyrwała je, brudząc ręce we krwi, której było całe morze, jak jej się zdawało. Z serca sterczały żyły i aorty wyrwane ze swego macierzystego ciała. Organ zawinęła w szmatę, którą znalazła gdzieś na podłodze kajuty kapitana.

Offline Nirsal

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 106
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #270 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:29:06 »
- To tylko mięso armatnie, przednia straż naszej armii. Nie jesteście w stanie porównywać się do zastępów z otchłani. Przybyliście tu umrzeć, Zuesh stanie się waszym grobem. Ty masz jednak potencjał, obserwowałem cię śmiertelniku. Masz głowę na karku. Możesz mi się przydać, a ja mogę przydać się tobie. Jutro o tej samej porze wasze wojska będą rozbite, twoi towarzysze martwi. Jeśli nie chcesz do nich dołączyć wypowiedz trzy razy "wargesh inotium A'albiel". Nirsal pstryknął palcami i wszystko nagle powróciło do normy. Mohamed znów znalazł się pośrodku pola walki.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #271 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:33:53 »
W momencie, kiedy upadła anielica dotknęła serca Jana zalała ją fala jasnego blasku. Przestała odczuwać swoje fizyczne ciało, nie potrafiła określić gdzie się znajduje i jak się tu znalazła. ÂŚwiatło było zbyt mocne.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #272 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:38:06 »
Co kurwa? Wszyscy zginą? Jak?! Dlaczego?! Nie mógł przecież pozwolić, by jego towarzysze w niedoli umarli na tym przeklętym Zuesh! A może mógł? Był Krukiem. Co go obchodziło to, co stanie się z tymi wszystkimi gnidami? Wróć! Co on sobie myślał?!
Przemknęły mu momenty rozmowy z Szeklanem. Jego pomocna dłoń. Ochrona.. Propozycja zamieszkania u niego. Pomoc w odnalezieniu Tamary. Był przecież jego przyjacielem! Podobnie jak Themo, a nawet Marduke! Walczył razem z nimi u boku przeciw ogromnej hordzie demonów... Jak? Mają tu wszyscy umrzeć..
I Kiellon. Nowy, nie zaznajomiony z tym, jak żyje się na tym okrutnym świecie. On nawet nie wiedział, w co się wplątał. Z jakimi intrygami przyjdzie mu się zmierzyć na Valfden.. Valfden... Jeśli się nie zgodzi, żaden z nich więcej nie ujrzy tych pięknych zieleni..
A Tamara? Była dla niego.. Kimś.. Kimś więcej. Musiał ją odnaleźć. Tylko przy niej stawał się nad wyraz spokojny..
Zrób to, Moha. Zrób. Uratujesz ich wszystkich bił się z własnymi myślami.. Co on miał zrobić?!
Zdecydował.
- Wargesh inotium A'abiel. Wargesh inotium A'abiel... - przełknął ślinę - ...wargesh inotium A'abiel
To wszystko wypowiedział cicho, acz wyraźnie. Postąpił krok naprzód, na przeciw nieznanym...

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #273 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:43:28 »
Mohameda przeszedł dreszcz. Poczuł się nieswojo, zupełnie tak, jakby był z nim ktoś jeszcze...

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #274 dnia: 07 Czerwiec 2016, 22:58:21 »
Czuł się nieswojo... Jakby gdzieś w jego wnętrzu coś siedziało. Coś, czego nigdy nie wyczuł. Zbudzona siła, o której nigdy nie chciał myśleć. Coś.. Złego.
- Ah... ÂŚwieże mięsko... Pierwszy śmiertelnik, który odważył się na to, by przyjąć w siebie najpotężniejszą istotę na świecie!?
- Co?! - warknął w myślach. - Kim ty jesteś?!
- Hahaha - zaryczał w głowie. - Nazywam się... A'abiel... I najwyraźniej jesteś teraz na mnie skazany!
- W co ja się wplątałem?! - przeszło mu przez myśl.
- Och, nie martw się. Będziemy się razem.. ÂŚwietnie czuli!
Jego rechot rozszedł się głęboko po czaszce Mohameda.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #275 dnia: 07 Czerwiec 2016, 23:07:23 »
Kiellon w rogu ładował swoje pukawki i pochował je do kabur na chwilę, potem wyskoczył za zakrętu oglądając jak Mohamed zachowuje się dziwnie, jakby postradał zmysły swe, ale do niego nie podszedł bał się, że się zarazi albo coś na niego przejdzie zostawił go samego sobie, aż się ogarnie. Tymczasem wyciągnął swoją flintę i wymierzył w kolejnego demona już praktycznie stracił rachubę ile ich ubił, może był koło dziesiątki. Krasnolud nie czekał długo, tylko wymierzył w łeb bestii pociągając za spust. Huk wywołany wystrzałem pewnie zwrócił na niego uwagę, ale nie przejmował się a pocisk na szczęście bezpośrednio trafiając bestie w łeb. Stwór nie zauważył małego pocisku i nie zdążył zasłonić się tarczą padając martwy tam gdzie stał z powodu braku mózgu przeżartego przez srebro. Kolejny demon na jego koncie. Brodacz ponownie chwycił za pocisk i zaczął nim ładować muszkiet. 

Pozostaje 13 srebrnych pocisków

6059x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 23:17:39 wysłana przez Kiellon aep Kharim »

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #276 dnia: 08 Czerwiec 2016, 08:39:39 »
Długa walka z demonami zaczęła się mu powoli dawać we znaki. Tracił powoli siły, po prostu męczył się już. Ręka bolała go od machania toporem. Nie mniej trzeba było walczyć, za Valfden! Najbardziej z tego wszystkiego zdziwiło go zachowanie Mohameda.
- Co on robi? - zapytał sam siebie. Nie było teraz na to czasu, trzeba było działać. Przez te zamyślenie prawie dostał od demona. Miał szczęście że się w pore wybronił zakrywając się swoim toporem. Odepchnął demona od siebie sycząc przy tym złowrogo. Po tym wyprowadził kolejne ciosy. Negocjator przecinał powietrze jak masło rozbijając się na puklerzu demona. Czas zakończyć tą dziecinadę. Kolejny raz użył swój ogon. Nieświadoma bestia wyprowadziła kontratak tylko że zapomniał o jednym. Jaszczur wykonał sprytny unik przy okazji owinął się ogonem w koło nadgarstka demona pociągając go na ziemie. Ten upadł twarzą do ziemi. Po tym wskoczył demonowi na plecy i sprawnym ruchem rozrąbał czaszkę demina na dwie połówki. Kolejny był już z głowy, a raczej bez.

6058x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #277 dnia: 08 Czerwiec 2016, 08:43:30 »
Otrząsnął się w końcu, chwycił swoje ostrze mocno w dłoń, po czym zaczął się tymczasowo wycofywać. Doszedł szybko do Szeklana, jednak na wystarczającą odległość od srebrnej szabli.
- Przepraszam.. Za to opóźnienie. Miałem dziwne przebłyski przed oczami - stwierdził. - Jakoś nam ta walka idzie, co? Ciśniemy!
I tak nie dacie im rady... Hahaha!
Zamknij się!

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #278 dnia: 08 Czerwiec 2016, 10:59:30 »
Nie szła. Po całonocnej bitwie, stracie kunańskich oficerów potężnych stratach siły obrońców zaczęły topnieć w szybszym tempie. Demony mimo strat, ostrzału magią i z morza... napierały dalej.

5888x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
1000 Kunan (-Vargas, -Vashir)
954 Bractwo ÂŚwitu
21 Bękarty Rashera
0 Ochotnicy
3x Magowie

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #279 dnia: 08 Czerwiec 2016, 11:19:57 »
-Wszystko dobrze, Mohamedzie? - zapytał ocierając się niezdarnie z potu metalową rękawicą, z czoła.
Martwił się o towarzysza, nawet jeśli znał go krótko. Długość znajomości nie grała roli. Wspólna walka zbliża.

Kolejny demon zaatakował, rycerz miał ich po dziurki w uszach. Przyjął cios topora z góry na tarcze i odepchnął nią przeciwnika. Zadał dwa zamaszyste cięcia po lewym i prawym skosie. Demon zablokował je tarczą bez problemu. Lecz po tym popełnił karygodny błąd. Odsłonił się, by zadać swój cios. Wtedy to rycerz uderzył go tarczą w twarz, demon zachwiał się. Marduke podhaczył go nogą. Ogrzy demon runął na ziemię, tak jak chwilę potem runął na niego miecz, który rozciął tętnice.
Antarii byłaby tu pomocna. Wakacje sobie zrobiła?
-Ci magowie, mogliby łaskawie coś wyczarować.

5887x Ogrzy demon, reszta bez zmian.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #279 dnia: 08 Czerwiec 2016, 11:19:57 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything