Autor Wątek: Gdy krwawy księżyc wschodzi  (Przeczytany 20943 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #240 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:33:37 »
Wygrał na morzu. Widział z mostka Pięści sytuację w porcie, natychmiast skierował okręty do portu by te wyładowały rezerwy które miał w razie abordażu. Cztery fregaty dało się ustawić tak by raziły wroga. Na pozycje obrońców przybyło nieliczne wsparcie.


6082x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #241 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:35:08 »
Jaszczur wiedział co ma robić. Nie trzeba było mu tego pokazywać ani tłumaczyć. Gotował się od środka ze wściekłości widząc bezradność kunanów jak i całe to oblężenie. Rzucił się do boju na pierwszego lepszego demona. Ten widząc nagły atak ze strony jaszczura odskoczył w bok unikając cięcia a potem wyprowadził serie uderzeń. Jaszczur miał cholerne szczęście odwracając się w porę w stronę demona. Parował prawie każdy jego cios, a te które nie sparował po prostu unikał. Demon nie dawał mu szansy na oddanie jakiegokolwiek ruchu. Musiał działać. Przy kolejnym uderzeniu odskoczył w bok. Topór demona uderzył o wybrukowaną uliczkę. To był właśnie ten moment. Zamaszystym cięciem przeciął twarz demona. Ten stracił równowagę upuszczając topór. Po tym ostatnim pchnięciem prosto w serce zakończył jego nędzny żywot.

6081x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #241 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:35:08 »

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #242 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:49:23 »
//Ten demon nadal żyje technicznie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #243 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:51:24 »
Demon upadł na ziemię. Widział jeszcze że żyję, więc długo z tym nie zwlekał. Topór, który upuścił, kopnął na odległość taką by nie miał go czym ugodzić. Po tej czynności podszedł do niego, uniósł szablę po wyżej głowy i z całej siły wbił ją w głowę demona masakrując w ten sposób jego mózg. Tego już raczej nie przeżył.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #244 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:51:32 »
Anielica usłyszała komendę o powrocie. Postanowiła skierować się do portu i tam szukać pozostałych "do wyeliminowania".
Szukała Szablozębego. Lądowała po kolei na kilku statkach, zderzając się i przepychając się z walczącymi. Teraz było trochę spokojniej. Niemniej jednak anielica mogła wyglądać nieco dziwnie. Pomimo wojennej zawieruchy ona lata od pokładu do pokładu i nie wiadomo czego szuka... Skąd jednak mogła wiedzieć gdzie jest Szablozębny?
Znalazła go na szembece. Sprawdziła kajutę, nie widziała go bowiem pośród walczących. Był w kajucie. Weszła do pomieszczenia, przygotowywała sztylet i zaklęcia paraliżujące...


[member=1]Isentor[/member]

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #245 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:54:09 »
Ostatnia fregata Ardenos poszla na dno. Demony kąpał się teraz w morskiej wodzie. Niech zdychają, Beliara syny! Zaraz nabrał nowej ochoty do walki. Nowych sił, poczuł jak wypełnia go czystość. ÂŚwiatło. Niebiańska moc.  Jego zmęczenie jakby odeszło, zastąpione przez święty gniew i adrenalinę, płynącą w jego krwi jak wartka rzeka/

Na Marduka natarły dwa naraz. Ale on dobrze wiedział, jak się ich pozbyć. Oboje się zamachnęli toporami od góry. On zaś spokojnie uniósł miecz i uśmiechnął się wrednie.
-Illumina!- krzyknął.
Spowiednik zabłysnął niezwykle jasnym światłem. Dwa ogry które miały zamiar go zaatakować wnet schowały oczy za puklerzami, nie wiedząc że czynią się wrażliwymi. Rycerz nie miał zamiaru zmarnować okazji, więc pchnął mieczem tego po prawej. Po same jelce broni. Wrzask. Demon upuścił puklerz, łapiąc za broń ze srebra, jeszcze bardziej się raniąc. Rycerz strzelił mu w twarz z tarczy i dobył młota. Z całej siły walnął  tego drugiego, będącego po lewej, od dołu w podbródek, schował szybkim ruchem młot i dobył srebrnego sztyletu, którym rozciął tętnice szyjne demona. Ten bezskutecznie złapał się za ranę, upadając. Próbował ratować cenną krew. Bez zamierzonego skutku.
Marduke zatopił sztylet w ramieniu pierwszego demona, który znów ryknął, po czym szybkim i brutalnym szarpnięciem w bok wyciągnął srebrną klingę z brzucha potwora, razem z bebechami które rozlazły się po terenie wokół walczących. Jelita, trzustka, wątroba - wszystko to, uzupełnione o dobry litr krwi. Marduke skrócił męki maszkary(nie to że nie lubił patrzeć jak się męczy, po prostu tarasowała drogę do następnych wrogów) tnąc zamaszyście w szyję. ÂŁeb bestii z tępym wyrazem bólu poturlał się po ziemi. Zaś świecący miecz dekoncentrował wrogów którzy walczyli z towarzyszami Marduka.
-Do piachu z nimi!


6077x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 20:06:48 wysłana przez Marduke »

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #246 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:00:29 »
//  Mogę wyrzucić swój słaby młot i wziąć topór zabitego przeze mnie ogrzego demona ? po wyprawie rzecz jasna byłby uszkodzony bądź zniszczony a mam specjalizacje podstawową w władaniu toporem

Gorn dalej wściekle walczył z swoim oponentem. Tak jak przewidywał, demon był już znudzony przeciągającym cię pojedynkiem i ruszył do ataku. Paladyn tylko na to czekał. Unikał każdego ataku jaki następował ze strony demona. Wtedy demon zrobił coś na co czekał Gorn. Mianowicie zaatakował od góry swoim toporem nie zwracając uwagi mając pewność że w ten sposób zabije Paladyna. - Do dzieła pomyślał wojownik i... przemieścił się za plecy przeciwnika. Ten nie spodziewał się takiego obrotu spraw i nagle miecz paladyna wbił się głęboko przebijając na wylot szyję demona. Wojownik jednym ruchem wyciągnął broń i na wszelki wypadek dobił oponenta wbijając mu miecz w mózg. Tego nie mógł przeżyć. Zauważył kątem oka nadbiegającego przeciwnika. - Izeshar krzyknął i odwracając się wystrzelił za pomocą telekinezy pocisk trafiając bestie z piekła rodem prosto w czoło mordując ją na miejscu.



6079x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #247 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:04:08 »
Co chwilę pojawiały się kolejne demony które najwidoczniej oczekiwały na to by powrócić do swojego mrocznego wymiaru. Jaszczur odwrócił się w stronę demona po czym zakrzyknął.
- Chodź tu paskudo!
Demon słysząc te słowa szybko odnalazł jego adresata po czym rzucił się w jego stronę. Będąc blisko wykonał zamaszysty cios toporem w stronę jaszczura tylko że nie udany. Zwinny jaszczur odskoczył na bok wykonując od razu mocne pchnięcie które jakimś cudem sparował puklerzem. Demon okazał się być sprytnym ale jeszcze w niczym go to nie czyniło lepszym. Nastała mocna wymiana ciosów. Chcąc ją jak najszybciej zakończyć sprytnym ruchem ogona owinął się w koło kostki demona by powalić go z ogromną siłą na ziemię. Na chwilę zamroczyło demona. To był moment na to by rozbroić go. Mocnym kopniakiem wykopał z jego rozluźnionej dłoni topór by po tym zakończyć jego żywot przez wbicie szabli prosto w jego czaszkę. Kolejny był już z głowy. Teraz pozostało zająć się kolejnymi, a jak wiadomo było ich cholernie dużo i nie było to zbyt proste.

6078x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #248 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:05:28 »
//Gorn, tak

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #249 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:22:06 »
Napatoczył się kolejny paskudny demon. Jak ich tu nie nienawidzić? Bestia cięła zamaszyście od góry. Rycerz zablokował tarczą i sam uderzył swym mieczem. Ku jego zaskoczeniu, demon zablokował jego cios. Przez kilka sekund tak stali w impasie, siłują się, gdy nagle demon kopnął go w brzuch, odpychając. To było, nawet nawet, jak na taką kupę gówna. Rycerz splunął, wyprostował się. Stuknął kilka razy mieczem o tarczę.
-No dalej, Bloede Arse! Dalej, D'yaebl Arse!- zachęcił go do walki, mieszając język ludzki i staroelfi. W tłumaczenie wyszło by coś w stylu "No dalej, krwawa dupo! Dalej diabla dupo!". Ale demon na inteligentna nie wyglądał. Natarł wściekle tnąc toporem. Rycerz zablokował tym razem mieczem i walnął tarczą, bowiem demon nie mógł tego zablokować(tarcza demona była w lewej ręce, tak jak tarcza Marduka), dodatkowe cały czas dekoncentrowało go światło miecza, podczas gdy Marduka nie raziło, z niewiadomych przyczyn.
Nagle miejsca, w których gołąb puścił kupę na miecz zabłysły jeszcze mocniej. Rycerz zajechał ostrzem do pod ostrza topora, zahaczając o nie i szarpnął, wyrywając demonowi broń z ręki. Demon zrobił zdumioną minę, zaś Marduke wyciął mu w dwóch cięciach piękny znak "x" na twarzy

6076x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Elizabeth

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 731
  • Reputacja: 905
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #250 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:25:50 »
Walka trwała, a jej losy wciąż były w żaden sposób nierozstrzygnięte. Kolejni rycerze i wojownicy uginali się pod silnymi uderzeniami demonicznych broni i tracili życie w obronie miasta, w którym całkiem możliwie byli po raz pierwszy w swoim stosunkowo krótkim życiu.  Uszy Elizabeth powoli przyzwyczajały się do otaczających ją dźwięków rzezi, jęki pełne bólu i cierpienie budziło współczucie, jednakże i gniew, co pulsował w głowie jak krew w żyłach.  Ręce już nie drżały, a strach zniknął ze źrenic młodej kobiety. Emanowała nienaturalną ekscytacją, jakby trafiła wprost do swojego naturalnego środowiska. Nadszedł czas, żeby i ona, chociaż tylko rekrutka, wykazała się zdolnościami wojennymi, jakie nabyła w bractwie. Nadszedł czas, żeby te wszystkie modlitwy o pokój, wolność i sprawiedliwość  wspomóc też działaniem i przyczynić się w piękny sposób w budowie lepszego jutra. Jutra bez złych, nikczemnych demonów, bez zagrożenia czyhającego na chwilę nie uwagi, bez smutku i niepewności jutra. O to wszystko warto było walczyć  i zabiegać, dlatego Elizabeth nie zamierzała się zawahać, choćby o krok, przed wymierzeniem sprawiedliwości tym łajdakom, którzy bez krztyny poczucia moralności, mordowali dumnych i wspaniałych rycerzy.

Elizabeth złapała mocniej swój kiścień, aż jej delikatna rączka zaczerwieniła się niepokojąco.  Szarpały nią emocje, a jako jednostka bardzo wrażliwa i emocjonalna, nie była w stanie powstrzymać swojej rządzy mordu. W drugiej ręce trzymała sztylet, który lśnił srebrzystym kolorem poplamionym  miejscami krwistą, intensywną czerwienią. Ostrze idealnie leżało jej w dłoni, jakby wręcz było stworzone dla niej do siania zamętu na tej wyspie w szeregach wroga. Uśmiechnięta Elizabeth długo nie czekała i rzuciła się w wir walki. Jej malutkie ciało świetnie ukrywało się wśród trupów żołnierzy i przemykało, wręcz w sposób niewidoczny, między nogami walczących. Jak orzeł wypatrzyła bezbłędnie swoją ofiarę , która nie spodziewając się małej, krwiożerczej istoty zlekceważyła w pierwszej chwili jej mordercze zapędy. Pędziła niczym błyskawica i z rozpędem uderzyła kiścieniem o biedne nogi jej przeciwnika. Ugięły się one mimowolnie, a stwór zajęczał z bólu, wytrzeszczając przy tym oczy, jak gdyby miały mu zaraz one wypaść. Tę chwilę mała dziewczynka z wykorzystała, tnąc sztyletem podbrzusze, wypruwając flaki  na zewnątrz. Demon zakwiczał jak zarzynana świnia i powoli osunął się na ziemie. Jednak na nim Elizabeth nie zamierzała kończyć upuszczanie swych emocji, wytarła tylko sztylet o brudny już rękaw i wróciła dalej mordować, będąc doszczętnie pochłonięta przez wir walki. 

6075x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #251 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:28:01 »
Gorn postanowił to zrobić. Schował miecz i wyciągnął młot. Wyrzucił go na ziemię, nie potrzebował go już. Wziął topór należący do jednego z zabitych przez niego demonach. Topór był o wiele lepszy niż młot. Schował go w dawne miejsce młota i dobył miecza dalej trzymając w drugiej ręce tarcze. Już biegł na niego następny wróg. Paladyn szybko zablokował tarczą cios od lewej toporem wrogiego demona. Odciął się mu atakując mieczem w ramię ręki trzymającej tarczę oponenta. Ten zablokował atak. Paladyn miał jednak już pewien pomysł. Wojownik zaczął polegać na szybkości. Unikał ataków i blokował tak że nawet demon nie zdążył obronić się przed ciosem miecza trafiającego go w klatkę piersiową którą mocno zranił. Odskoczył szybko i schował pierwszą broń dobywając swojego nowego nabytku, topora. czas przetestować cię w boju pomyślał paladyn ruszając do ataku. Atakował zaciekle wciąż spychając przeciwnika do defensywy. Zauważył że demon nie pilnuje zbyt swoich nóg więc tam postanowił zaatakować. Zbliżył się na tyle że potężnie uderzył tarczą w tył nogi potwora sprawiając że legł on na ziemię. Zamachnął się i rozwalił mu toporem głowę zabijając kolejną bestie z piekła rodem. Wbił tarczę na chwilę na ziemię i - Izeshar po raz kolejny wydał z siebie krzyk inkantacji wyczarowawszy w wolnej ręce pocisk. Posłał go w stronę demona który znajdował się niedaleko niego. Ten oberwał prosto między oczy ginąc natychmiast i padając na plecy leżał tam już martwy.


Wyrzucam:
Nazwa broni: czerep lasu
Rodzaj: młot
Typ: jednoręczny
Obuch: 8
Wytrzymałość: 20
Opis: Wykuty z 0,77kg mosiądzu i wystrugany z 0,2kg drewna o zasięgu 0,6 metra.

Zabieram:
Nazwa broni: topór ogrzego demona
Rodzaj: topór
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,38kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,7 metra.


6073x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #252 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:30:03 »
Kiellon załadował ponownie swój muszkiet, który był to raz to nie pamiętał w tej zawierusze i sieczkę jaka nastąpiła. Krasnolud mając już broń w pogotowiu znów wymierzył w demona, coraz więcej ich się przedostawało a jednostki sprzymierzeńców malały i nie wyglądało to dobrze na szczęście żeglarze powrócili, i mogli dołączyć do bitwy. Brodaczowi od razu humor się poprawił i stał się bardziej odważny wspierając swoich z dystansu. Marduke, Szeklan i Mohamed walczyli ile mogli, ale ktoś musiał ich osłaniać i właśnie tak wyszło, że to jemu przypadła ta rola, bo już do nich nadciągał jeden demon, więc postanowił go ustrzelić.
    Kiellon oparł fuzyjkę o kawałek deski, by mieć broń pod kątem prostym i czekając kilka sekund wymierzył i nacisnął spust. Broń natychmiast wyrzuciła srebrny pocisk, który pomknął z zawrotną prędkością trafiając demona, który chciał zagrozić kompanom brodacza. Pocisk trafił oczywiście w łeb, bo akurat nie zasłonił się puklerzem a jedynie wyprowadzał cios toporem w jego towarzyszy. Broń ogra upadła a on wraz z nią, kiedy pocisk prześwidrował jego czachę nie zostawiając nic w środku kula pozostająca w środku wypaliła znaczną część organ służący do myślenia i demon zaliczył permanentnie zgon.
Następnie znowu wziął jeden pocisk i ponowił załadunek broni.

Pozostaje 14 srebrnych pocisków

 6072x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #253 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:33:40 »
Po jednym przychodziły kolejne. Nie było nawet ani chwili wytchnienia, a tego właśnie powoli zaczęło mu brakować. Nie mniej był doświadczonym wojownikiem więc nie narzekał na to. Kolejny demon też okazał się być sprytnym tyle że mało inteligentnym. Teraz to jaszczur rządził w wymianie ciosów. Jego mocne cięcia wyprowadzały demona z równowagi. Jedyne czym się bronił przed śmiercią to swoim puklerzem. Wreszcie zmęczony demon zaczynał popełniać karygodne błędy. Widząc odsłonięty nadgarstek i dłoń, w której trzymał topór, wiedział już co ma robić. Mocnym, ale i sprawnym cięciem, uszkodził demonowi ścięgna powodując tym niedowład jego dłoni a w konsekwencji upuszczenie topora. Był teraz bezradny. Nie zamierzał zwalniać. Po tym wykonał piruet. Ogon jaszczura z impetem przywalił w czaszkę demona ogłuszając go natychmiastowo. Był bezradny. Podszedł do niego, uniósł szablę nad głowę po czym wbił go w czaszkę demona powodując tym jego momentalną śmierć. Można by było teraz rzec: jedna bestia mniej.

6071x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 20:37:22 wysłana przez Szeklan z Tihios »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #254 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:44:57 »
Kruk po ujebaniu łba jednemu z demonów, nabrał pewności co do tego, że da radę i reszcie, która powoli zmierzała już w jego stronę. Mimo, że była to niebezpieczna potyczka, okupiona nawet śmiercią - jak w przypadku Vargasa i Vashira - nie mógł sobie pozwolić na to, by ulec pokusie poddania się. A taką podpowiadały mu jego głosy w głowię.
Rozejrzał się szybko po barykadzie. Jego towarzysze dawali radę. Nie poddawali się. On też nie mógł!
- Chodź tu, ty kupo mięcha! - zakrzyknął, uderzając ostrzem w tył głowy i lekko go rozcinając. - A może się boisz?
Demon zaryczał, potem zamachnął się toporem. Kruk schylił się pod ciosem, uderzając chwilę potem pod pachą i ucinając całą rękę, nie tylko przedramię.
Bestia nacierała puklerzem jak oszalały, chcąc przygnieść Kruka do jakiejś powierzchni i zakończyć jego biedny, czarny żywot. Nadszedł najpewniej decydujący cios.
Uskoczył zwinnie na bok.
Szybko uniósł ostrze w górę, potem w dół i ciął po nodze. Bestia padła na ziemie, zaryczała i zaczęła się zasklepiać.
Kruk jednak, z uwagi na to, że mógł go capnąć, uderzył jeszcze w drugą nogę i rękę, tak że miał teraz wszystkie cztery kończyny do powolnego zasklepiania..
Zamachnął się i .. pierwszy cios spadł na kark ogrzego demona, wpijając się w skórę. Wyciągnął ostrze i... kolejny cios spadł, tym razem głębiej się zagłębiając, zatrzymując się dopiero na kręgach. Znów się zamachnął i znów uderzył, tym razem przełamując kręgi i docierając na dół. ÂŁeb jednak nadal jakoś się trzymał. Buf! Ostatni cios spadł na szyję, łeb potoczył się na bok, a demon zawył i umarł jak ten kot pod płotem.

6070x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #255 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:49:31 »
W krótkim momencie, gdy o dziwo nikt go nie atakował, ujrzał kilkadziesiąt metrów od siebie Elizabeth, biegnącą między trupami. Ujrzał też jak powala demona uderzeniem kiścienia, oraz patroszy jak świąteczną rybkę. Był pod wrażeniem. Teraz i ona będzie miała o czym opowiadać. No nieźle.- skwitował w myślach. Nastąpił koniec przerwy.

Jeden z demonów natarł dziko. Marduke uznał, że przyjmie formę defensywną, na chwilę, by przeciwnik się zmęczył, dzięki czemu łatwiej byłoby go pokonać. To był błąd. Ogrzy demon ciął zamaszyście po lewym skosie - to uderzenie Marduke zablokował bez większego problemu, następnie nastąpiło miażdżace uderzenie od prawej, przez które stracił równowagę, demon wykorzystał to i uderzył znów od lewej, wybijając rycerzowi tarczę, która upadła kilka metrów dalej. Następnie walnął go puklerzem w brzuch - Marduke zgiął się z bólu by dostać kop w twarz, który go powalił. Puścił miecz. Demon zamachnął się, wtedy zaś rycerz zagrał bardzo nie czysto, to jest splunął demonowi w twarz. Tuż po tym dobył sztyletu i wbił go w stopę demona. Bestia zaryczała, zaś rycerz wykorzystał moment konsternacji. Chwycił za miecz i ciął przez tętnice szyjne. Krew obryzgała jego pancerz, miecz i troszkę jego twarzy. Na szczęście demona, włosy zostały nietknięte. Wojownik Zartata podniósł się, chciał wydobyć sztylet.
Wtem natarł drugi przeciwnik, Był blisko, jakieś 4 metry. Marduke dosyć zdesperowany cisnął mieczem w przeciwnika. Trafił w dziesiątkę, no prawie, raczej w dziewiątkę - blisko serca. Dobył młota i skatował twarz demona trzema ciosami na zmianę od prawej i lewej. Szybko schował młot, wyciągnął z trupa miecz, schował sztylet i dorwał się do tarczy, wrócił na pozycję którą chwilę temu stracił.

6068x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 20:51:33 wysłana przez Marduke »

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #256 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:51:05 »
Gorn podniósł tarczę i postanowił się nieco zbliżyć do swoich kompanów, Marduke, Kiellona i Szeklana których widział najlepiej . Oni byli w dość bliskiej od siebie odległości natomiast Paladyn znajdował się  dalej. Szybko biegł w ich stronę uważając na przeciwników. Akurat kiedy był prawie na miejscu to drogę mu zastąpił demon. kolejny do ubicia pomyślał sobie wojownik i przystąpił do walki z nim. Blokował i szybko odcinał się atakującemu demonowi. Tym razem postanowił wykorzystać pewien fortel w końcówce pojedynku. Na razie starał się zranić przeciwnika. Po chwili udało mu się go zranić w ramię ręki trzymającej miecz, ledwo uniknął ataku i odskoczył lekko od przeciwnika. Trzymał pewnie topór i tarczę. po raz kolejny wymienił broń chowając topór i dobywając do prawej ręki miecz. Ruszył sprintem w stronę przeciwnika. Ten zasłonił się puklerzem czekając na okazje do ataku. Kiedy był już w zasięgu demona zrobił coś czego demon się nie spodziewał. Mianowicie rzucił w stronę ogrzego demona swoją tarczę. Ten zdziwony i jak było widać niezbyt inteligentny nie połapał się o co chodzi paladynowi i odruchowo złapał ją obiema rękoma wypuszczając swoje uzbrojenie. Wojownik szybko ciął go w twarz między oczy pięknie pozbawiając oponenta życia. Zabrał swoją tarczę z szyderczym uśmiechem i ruszył w stronę towarzyszy. Dotarł do nich i stanął w równej odległości do każdego z 4 towarzyszy nie stając jednocześnie na polu strzału Kiellona. Wbił tarczę w ziemię i po raz kolejny wypowiedział inkantację - Izeshar. wystrzelił pocisk w stronę demona który zmierzał w stronę Marduke. Tenże natychmiast padł trupem. Liczba demonów stawała się coraz mniejsza choć dalej miały one przewagę liczebną

6066x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #257 dnia: 07 Czerwiec 2016, 20:57:56 »
Coś naszło nagle jaszczura po tej walce. Pierwsze co zrobił to schował szablę a dobył swój czarny jak smoła negocjator. Drugie, to chciał zabawić się w chirurga.
- Chodź ty stara kurwo! - krzyknął do najbliższego demona. Ten ze wściekłości zawył po czym rzucił się na jaszczura. Wreszcie doszło do starcia. Demon, w swej furii, natarczywie atakował jaszczura. Ten skrzętnie wykonywał uniki. Wystarczył jeden błąd demona. Kiedy ten podniósł do góry dłoń wraz z toporem jaszczur wykorzystał okazję, i mocnym uderzeniem od dołu odrąbał demonowi połowę ręki. Przedramię, wraz z toporem, upadły na ziemię. Demon nie wytrzymał tego. Z bólu upadł na kolana a jaszczur mocnym cięciem odrąbał demonowi głowę. Ta przeleciała dobre 2 metry po czym upadła na ziemię. Topór jednak przydał się do czegoś.

6065x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #258 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:30:45 »
Kiellon zapragnął zbliżyć się do swoich przeciwników w tym celu nabity muszkiet schował a dobył dwóch pukawek, czyli pistoletów i ruszył w bój stojąc obok Szeklana i reszty towarzystwa. - Mam nadzieję, że się nudzicie? Ni to zapytał, ni to stwierdził, jednakże zbliżył się do niego wielgachny demon. - Chodź pokaże, ci naszą technikę bydlaku! Powiedziawszy to demon ruszył na niego z impetem, jakby rozumiał wspólną mowę, cóż może tak właśnie było. Demon zaatakował swym toporzyskiem z lewej do prawej starając się ściąć głowę brodaczowi, a krasnolud uniknął ataku klękając na kolana i podnieciwszy swoje pistolety wystrzelił raz w kroczę demona. Obrywając od "Miłosierdzia" w jajka. Demonia krew polała się gęsto z krocza bestii. Ten wtedy, jakby zaklął po swojemu i zaczął warczeć, lecz nie ustępował i ponownie zamachnął się toporem tym razem z góry na dół, lecz dzielny krasnolud się przeturlał i wypalił ponownie trafiając go łeb z "Odkupienia". Bestia otchłani zakręciła się lekko i padła koło krasnoluda oddając ostatni swój dech, kiedy to w czaszce demona zawitała srebra kula dewastując całe wnętrze, ale to było na tyle walki z bliskiego dystansu, bo następnie wstał i zaczął ładować pistolety chowając się w ustronne miejsce.

Pozostaje 26 srebrnych naboi

6064x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 21:36:03 wysłana przez Kiellon aep Kharim »

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #259 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:38:39 »
Dołączył się także krasnolud Kiellon. Lord pistoletów i muszkietów. Im więcej ludzi, tym większa impreza.
Odbił tarczą cios topora od boku, ciął demona po prawym skosie i po lewym skosie po klatce piersiowej. Zaryczał, acz skubany dalej nacierał. Od góry, puszczając przy tym puklerz by móc chwycić topór oburącz. Wojownik uskoczył na bok od ciosu i ciął potwora po przed ramieniu, od boku, tym samym odcinając ją. Bestia chwyciła topór w lewą rękę i zamachnęła się od boku, wtedy to rycerz uchylił się kucając, po czym podniósł się i ciął demona przez klatkę piersiową w szybkim piruecie. Ten jeszcze miał chęci, to też dostał mieczem od lewej po kolanach. Upadł na nie, wtedy to został prawie gładko zdekapitowany, jakoś po trzecim ciosie od prawej.
-Nudą tu powiewa, a co?- rzucił z sarkazmem Marduke szykując się na kolejnego przeciwnika.

6063x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2800 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
31 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #259 dnia: 07 Czerwiec 2016, 21:38:39 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything