Autor Wątek: Gdy krwawy księżyc wschodzi  (Przeczytany 20915 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #220 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:30:15 »
Pierwsze demony zaczęły się dostawać już na mur. Nie mieli już większych szans, by bronić Kenin aż do upadku ostatniego demona. Vashir i Vargas leżeli już trupem i wąchali kwiatki w zaświatach. Zostali już tylko nieliczni kunanie, większość rzecz jasna uciekła, oraz obrońcy z Valfden.
A wśród nich Mohamed.
Katana poszła w ruch niemal natychmiast, gdy dojrzał pierwszego demona. Nie zdążył zepchnąć go przed tym, jak zaszedł na mury. Gdy ostatni krok pomiotu znalazł się na murach, Mohamed w kilku zgrabnych ruchach, nim ten zdążył dobyć jakiejkolwiek broni, ukrócił mu ręce aż do łokci.
Obrócił się kilka razy na pięcie, za każdym razem uderzając w to samo miejsce.
Nogę.
W końcu więzy puściły i jego przeciwnik stracił nogę.
Kruk spiął mieśnie i kopnął go.
Demon runął w dół.

6863x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
4253 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1230 Bractwo ÂŚwitu
46 Bękarty Rashera
66 Ochotnicy
17x Magowie

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #221 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:36:29 »
Wtem, za Szeklanem pojawił się kolejny pomiot. ogrzy demon, jaszczur nie dojrzał go. Bestia machnęła swym toporem, trzymając go oburącz.
-Uważaj!- krzyknął do jaszczurzego kompana i wystąpił przed niego z uniesioną tarczą. Potężne uderzenie topora spadło na tarczę Rycerza. Było tak mocne, iż Marduke ugiął pod nim kolana. Warknął wściekle. Demon dociskał go do ziemi, kiedy wojownik Zartata dojrzał okazję w głupocie przeciwnika. Zamachnął się z całej siły klingą Spowiednika i ciął w nogę demona, od prawej do lewej. Za pierwszym razem demon prawie się wywrócił i ugiął nogę, za drugim, stracił stopę i duży kawałek łydki. Krew trysnęła wszędzie.. Bestia z piekieł upadła, Rycerz bez ociągania przerżnął mieczem jego szyję.
-Musimy się wycofać!

6862x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #221 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:36:29 »

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #222 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:37:42 »
- Wycofać się! Odwrót do portu! Krzyczał Meerith, miotając zaklęcia. Kunanie padali jak muchy po śmierci dowódców. Elf i zapewne wszyscy inni czuli że przegrywają.
- Do portu kurwa!

6666x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
3153 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1130 Bractwo ÂŚwitu
44 Bękarty Rashera
46 Ochotnicy
13x Magowie

Offline DarkModders

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4400
  • Reputacja: 5662
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #223 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:38:04 »
Jaszczur wytrwale walczył. Po drugim demonie przyszła kolej na trzeciego. Te powoli napierały w jego stronę. Trzeci, nadbiegający, już miał wykonać cios swoim toporem kiedy jaszczur sprytnie przesunął się w bok, unikając śmiercionośnego toporzyska, zaś swoim ogonem podciął nogi demona. Ten z hukiem przewrócił się obijając twarzą mur. Nie było na co czekać. Uniósł wysoko swoją szablę po czym wbił z całej siły w głowę demona niszcząc w ten sposób jego mózg. Pomiot chwilę jeszcze po wierzgał nogami i skonał. To był jego koniec.

Widząc że jego towarzysze wycofują się z murów, sam też to uczynił ruszając z dół zaraz za Mohamedem.

6665x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
4253 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1230 Bractwo ÂŚwitu
46 Bękarty Rashera
66 Ochotnicy
17x Magowie


Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #224 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:41:37 »
Zablokował jeszcze kolejny cios, tym razem mieczem i z całej siły walnął wroga tarczą w pysk. Ten aż się przekręcił. Wtedy Marduke przebił go mieczem, wbijając go w plecy ogra. Bestia zawyła, zaś Rycerz szybko wyciągnął z trupa klingę i oglądnął się za siebie., Towarzysze się wycofywali. Nadeszła i pora na niego, nawet jeśli tego nie chciał.
Rycerz ruszył po chwili za Szeklanem i za Mohamedem. Nic innego nie mógł tu zrobić.


6664x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
4253 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1230 Bractwo ÂŚwitu
46 Bękarty Rashera
66 Ochotnicy
17x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 16:54:24 wysłana przez Marduke »

Offline Kazmir MacBrewmann

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2836
  • Reputacja: 1909
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #225 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:43:07 »
- A było tak dobrze! Krasnolud wystrzelił prosto w łeb nadciągającego demona, teraz nie miał jak przeładować. Musiał biec za innymi, zająć jakąś pozycję i pomagać osłaniać odwrót.

6600x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
3253 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1130 Bractwo ÂŚwitu
39 Bękarty Rashera
46 Ochotnicy
15x Magowie

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #226 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:48:37 »
Krasnolud przeładował ten ostatni raz, bo tu nie było żartów one pchały się wszędzie demonów była kupa a on sam z muszkietem w rękach. Musieli zrobić odwrót taktyczny i wycofać się do portu, bo kunanie padali jeden po drugim nim jednak to zrobił postanowił jeszcze ten raz strzelić.
    Kiellon wymierzył w stronę ogrzego demona, który szedł  jego stronę nie spodziewając się tego co nastąpi i po paru sekundach brodacz wystrzelił naciskając na spust. Kulka poleciała w bestie trafiając ją w klatkę piersiową raniąc ją dotkliwie, gdyż pocisk ugrzązł wewnątrz bestii przypalając jej tkanki, lecz to nie doprowadziło do zgonu i krasnolud musiał się ratować pistoletem, który zwał się "Odkupieniem" i po krótkim mierzeniu, kiedy demon się otrząsnął wyłapał srebrnym nabojem prosto w czaszkę. Potwór padł wypowiadając jakieś swoje słowa i wyłożył się na murze. - Odkup swoje grzechy łajzo! Powiedział w stronę umierającego demona, który miał dwie dziury jedną w klacie a drugą w głowie.
Kiellon nie miał już czasu na ponowny załadunek i ruszył schodami na dół, aby zejść z murów i udać się do portu nim demony rozejdą się na dobre i zadomowią tutaj. Dopiero tam zaczął przeładowywać broń.

Pozostaje 16 srebrny pocisk i 28 srebrnych naboi.

6599x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
3253 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1130 Bractwo ÂŚwitu
39 Bękarty Rashera
46 Ochotnicy
15x Magowie
« Ostatnia zmiana: 07 Czerwiec 2016, 16:56:48 wysłana przez Kiellon aep Kharim »

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #227 dnia: 07 Czerwiec 2016, 16:52:46 »
Kula armatnia śmignęła mu nad głową, nie wzruszyło go to.
- Lewo pal! 8 ciężkich kul poszło we wrogi okręt. Był do niczego, kapitan zrobił zwrot w samą porę unikając niemal całej salwy wroga. Kilka wgnieceń i dziur to nic. Szybko się odwdzięczył strzelając prawymi.

6589x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
3000 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1100 Bractwo ÂŚwitu
39 Bękarty Rashera
26 Ochotnicy
10x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #228 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:07:09 »
Jak on się cieszył z tego, że treningi wzmocniły jego kondycję... Sprawa była przejebana. Musieli zrobić taktyczny zwrot.. Czyli krótko mówiąc, spierdalać.
Biegł zaraz koło Szeklana i Marduke'a. Kierowali się do portu, skąd mieli nadzieję na wsparcie floty Melkiora. Rasherze, żeby przynajmniej mim wychodziło.

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #229 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:12:16 »
Nikt już nie trzymał murów. Magowie i kusznicy osłaniali odwrót. Merith spuścił z nieba meteoryt. Niewiele to pomogło.

6289x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #230 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:22:54 »
No i obrona się posypała. Themo nie był z tego powodu zadowolony. Jednym cięciem pozbawił głowy demona, który wychylił się nad blankę. Gdy widział, że już nikt nie utrzyma tych murów sam zaczął się wycofywać. Pomimo pełnego rynsztunku szło mu to nawet sprawnie. Dobrze, że dbał o swoją kondycję. W końcu sam też znalazł się w porcie. Rozejrzał się kto tu przybył i szukał jakiegoś podwyższenia.

6288x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

//Dokładny opis sytuacji w porcie poproszę.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #231 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:24:55 »
Nie było, fala demonów nacierała na barykady.

//Zaraz dam mapke


Offline Elizabeth

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 731
  • Reputacja: 905
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #232 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:29:15 »
Wojenna zawierucha zagorzała na dobre wokół zagubionej małej istotki, która obserwowała swoje najbliższe otoczenie.  Wszechobecny szczęk oręża ogłuszał ją, a śmierć towarzyszy wprawiał ją w osłupienie. Widziała śmierć rycerzy bractwa, którzy z honorem oddawali się potyczce do samego końca. Krew bryzgała z każdej strony, tak iż po chwili miała w niej całą twarz i zbroje.

Usłyszała rozkaz odwrotu i niezwłocznie próbowała się do niego dostosować. Niestety na jej drodze stanął demon, który oblizując usta, ostrzył już sobie ząbki na smaczny obiadek. Widać było, że widzi w niej bezbronną ofiarę, która w każdym razie nie zdoła się obronić. Nic bardziej mylnego, gdyż kobieta z niezwykłą szybkością wystrzeliła w stronę demona i z siłą obu jej rąk grzmotnęła mu kiścieniem po kolanie. Chrzęst kości i silny ból, z pewnością świadczący o złamaniu, zdezorientował go. Ten ułamek chwili kobieta wykorzystała na wyciągnięcie srebrnego sztyletu i szybkimi ruchami cięła uda potwora na plasterki, dobijając się ostrzem do tętnic udowych oraz rozcinając je, powodując duży wylew krwi. Widząc, że znacząco oszołomiła swojego przeciwnika i nie będzie jej już raczej gonił, zaczęła uciekać. Tak właśnie Elizabeth wycofała się szczęśliwie do portu. 

Offline Narrator

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 1435
  • Reputacja: 1193
Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #233 dnia: 07 Czerwiec 2016, 17:34:12 »


Niebiescy to my, czerwony wróg. A zielone to barykady

Offline TheMo

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 5519
  • Reputacja: 4478
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #234 dnia: 07 Czerwiec 2016, 18:13:24 »
Widząc zamieszanie wśród kunan zagwizdał w palce. Z tłumu wyłonił się Zalgo, który ruszył razem z tłumem w stronę portu. Wskoczył na swojego ogiera i zaczął przemawiać do żołnierzy.
-Kunanie i Valfdeńczycy! Głowa do góry! To co, że wasi dowódcy zginęli? Nie oni jedyny oddali życie w tej wojnie i nie oni jedyni dzisiaj zginą! Jak myślicie, czy polegli chcieliby, żebyście się wycofywali? Czy chcieliby, żebyście uciekali? Nie! Chcieliby, żebyście dali tym demonom takiego łupnia, jak to zrobiliśmy w poprzedniej bitwie! Chcieliby, żebyście pokazali tym demonom, że jedyne co tu spotkają to śmierć z rąk walecznych Kunan i Valfdeńczyków! A więc nie załamywać się! Pokażmy, że ich życia nie poszły na marne! Pokażmy, że Zuesh nie da sobie odebrać wolności! Niech przyszłe pokolenia nie zaznają strachu spowodowanego przez demony! Chwyćcie za broń i walczcie!
Krzyczał ile sił w płucach, przechadzając się konno pomiędzy oddziałami. Sam dla poparcia swych słów czynami wyciągnął srebrny miecz i pogalopował w stronę najbliższej barykady. Gdy był tuż przed nią, zeskoczył z konia i wylądował na niej. Złapał za rękojeść miecza oburącz i stojąc na podwyższeniu wbił ostrze w głowę najbliższego demona. Za pomocą kopniaka wyciągnął swoją broń i podskoczył, unikając cięcia po nogach wykonanego przez jednego z demonów. Odskoczył nieco do tyłu, by nie być aż tak narażonym na ataki i czekał aż następni zaczną się przebijać.

6287x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #235 dnia: 07 Czerwiec 2016, 18:23:40 »
Słuchając przemowy Thema, Marduke naciągnął kuszę.
-Racja!- zakrzyknął Rycerz, gdy generał skończył ostatnie zdanie.
Rycerz raz jeszczey wymierzył z kuszy. Raz jeszcze wstrzymał oddech. Raz jeszcze puścił bełt. A on zaś ugodził bestię w ramię. Wojownik Zartata zarzucił kuszę na plecy, dobył tarczy i młota, pobiegł, pomóc Themo.
Zablokował cios demona, którego trafił z kuszy, swoją tarczą i zdzielił go młotem po twarzy, niczym gromowładny Thor, od prawej do lewej. Powtórzył uderzenie, lewym górnym skosem. Coś chrupnęło, a bestia splunęła kilkoma zębami, wtedy to Marduke wykonał potężny zamach po prawym skosie i trafił ogrzego demona w skroń, zabijając go na miejscu.
Zablokował cios kolejnego przeciwnika tarczą, przy czym zdzielił go młotem po stopie, dezorientując. Skorzystał z tego, schował młot i dobył miecza. Sieknął przeciwnika od lewej do prawej, na wysokości klatki piersiowej, po czym ciął znowu, do góry, tnąc przez czoło, czaszkę, twarz i klatkę piersiową. Demon padł z krwawiącym krzyżem na piersi.


6285x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos
Zgłoś do moderatora     Zapisane

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #236 dnia: 07 Czerwiec 2016, 18:41:04 »
Krasnolud wysłuchał przemowy towarzysza poznanego w Izbie, Kiellon miał już dość tej walki i najchętniej by odszedł na statek i uciec do swojego domku na Podgrodziu. Wiedział, że walka z demonami do najłatwiejszych nie należy i nigdy, nie będzie należeć jednak on nie poddał się i zamierzał walczyć z przeważającymi siłami przeciwników choć umysł podpowiadał mu uciekać to serce nadal walczyło. - Za wolność! Wrzasnął za dwoma mężczyznami i ruszył w bój, aby móc wystrzelić kilka naboi, które szybko się kurczyły a zapasów nie miał skąd nabrać.
    Kiellon jak na krasnoluda przystało dobył muszkietu i popędził za towarzyszami tam oparł się o jedną z desek i wymierzył do ogra a konkretnie w jego łeb, by zabić natychmiast i nie tracić niepotrzebnie kul. Brodacz wymierzył i wystrzelił naciskając spust kłąb dymu wytworzył się podczas wystrzału zasłaniając mu trochę widok, ale widział upadek ogrzego demona, który zbliżył się w stronę Thema oraz Marduka. Kula świsnęła i trafiła go bezpośrednio w łeb nawet wrodzona regeneracja mu nie pomogła i padł martwy niczym drzewo ścięte przez drwala dając obrońcą czas na przegrupowanie się, a on sam zaczął ponownie ładować muszkiet.

Pozostaje 15 srebrnych kul

6284x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

 

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #237 dnia: 07 Czerwiec 2016, 18:55:08 »
Nie był patriotą. Nie walczył nigdy dlatego, że chciałby oddać życie dla dobra kraju. Był Krukiem, dbał tylko o siebie. Dla swojego zarobku, dla własnej chwały i kąpania się w złocie. Nigdy nie zamierzał ginąć z imieniem Isentora na ustach. Mimo tego, słowa Themo jakoś na niego wpłynęły. Jak już wcześniej zwrócił uwagę, od spotkania Tamary na podgrodziu coś zaczęło się w nim zmieniać. Coś... miękło. Chcąc czy nie, musiał to przyznać. Jak więc to z nim było? Zmieniał się? Tak. Był tego pewny. Nie wiedział jeszcze tylko, jak ta zmiana na niego wpłynie.
- Słyszeliście, żołnierze?! - ryknął do towarzyszy. - Walczmy! Póki płynie w nas ostatnia kropla krwi!
Katana jakoś sama z siebie wysunęła się z pochwy i powędrowała do jego dłoni. Wzniósł ostrze wysoko ponad siebie, chcąc dodać otuchy i sobie, i im. Ruszył zaraz za Themem i Marduke'iem na barykady, gotów walczyć. Nie, żeby ginąć. ÂŻeby walczyć dla dobra siebie i wielu innych. Walczyć o własne życie dla Tamary.. Dla nich, czyż tak?

Pierwszy demon napatoczył się szybko. Ogrzyskie ścierwo. Przeciwnik, z którym nawet na dachach Efehidon musiał walczyć. Jebane plugastwo.
Zaatakował go z topora. Sprawnie, bez najmniejszych trudności. Mohamed miał kilka drobnych problemów, by ominąć ten cios, ale po kilku głębszych przemyśleniach, które mignęły mu przez myśl w ułamku sekundy, wykonał zwrot na pięcie w prawo, unikając śmiertelnego uderzenia.
Kontratakował.
katana latała szybko, choć nie mistrzowsko. Pierwsze kilka ciosów zostało zablokowanych przez tarczę, którą demon przy sobie miał.
Jednakże, kolejne jego ruchy były już precyzyjniejsze. Dawno nie używał tego ostrza na takim przeciwniku, musiał na ponów się wdrążyć we wszystkie aspekty życia wojny.
Pierwsze cięcie poleciało na zgięcie łokcia, gdy ogrzy demon chciał zadać cios. Ostrze przeszło gładko, ucinając rękę. Demon zawył z bólu, albo ze wściekłości? Wolał się nie wgłębiać. Zadał kolejne krótkie cięcia, raniąc przeciwnika w klatkę piersiową. Kurestwo było wytrzymałe, musiał to szczerze przyznać. Ale cóż, czego się nie robi dla chwały i kobiet?
Kolejne cięcie skierował w kolejne zgięcie na łokciu. Tym razem ręka nie przecięła się całkowicie, została na kilku ścięgnach.
Kolejny ryk.
Głośnie kurestwo, to nie dobre kurestwo.
Zrobił kilkakrotnie obrót na pięcie, każde cięcie kierując na kark demona. Cięcie po cięciu i znalazł się przy rdzeniach kręgowych.
Ostateczny cios.
Uderzył raz, a porządnie. ÂŁeb oddzielił się od ciała, spadł gdzieś obok, a cielsko z głuchym łoskotem poleciało w dół.


6283x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2765 Kunan (-Vargas, -Vashir)
1000 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
12 Ochotnicy
8x Magowie


14x Nasze Okręty
10x Fregaty Ardenos

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #238 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:10:00 »
Melkior zaś powoli acz systematycznie kończył bitwę morską. Wygrywał chociaż tutaj.

6283x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2600 Kunan (-Vargas, -Vashir)
999 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie


12x Nasze Okręty
4x Fregaty Ardenos

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #239 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:22:01 »
Paladyn szybko krzyknął - Izeshar   i wystrzelił pocisk esencji poleciał wprost na demona biegnącego w jego kierunkutrafiając go prosto w twarzy zabijając go i sprawiając że już jego bezwładne ciało upadło do stóp wojownika.  Chwilę później   walczył jak oszalały dzik z następnym ogrzym demonem swoim mieczem i tarczą które wyciągnął  . Unikał i blokował ataki nie dając się zranić przeciwnikowi czasem oddając własne ataki. Czekał na jakikolwiek słaby punkt przeciwnika. A wiedział że prędzej czy później dana słabość się ujawni, była tak u każdego jeśli ten nie był świadomy o swoim słabym punkcie. Co chwilę zarówno zwiększał i zmniejszał odległość od przeciwnika chcąc wywołać u niego zdenerwowanie przeciągającym się pojedynkiem i zmusić go do ataku który mógłby wykorzystać.  Niedaleko niego walczyli inni jego kompani, radzili sobie dobrze więc bardziej martwił się o siebie.




6282x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Ogrzy_demon

Nasi:
2600 Kunan (-Vargas, -Vashir)
999 Bractwo ÂŚwitu
27 Bękarty Rashera
8 Ochotnicy
8x Magowie


12x Nasze Okręty
4x Fregaty Ardenos

Forum Tawerny Gothic

Odp: Gdy krwawy księżyc wschodzi
« Odpowiedź #239 dnia: 07 Czerwiec 2016, 19:22:01 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top