Autor Wątek: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi  (Przeczytany 48483 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #200 dnia: 24 Listopad 2011, 20:00:43 »
- Również nie mogę za siebie poręczyć - zaoponował, coraz bardziej rozzłoszczony. - Bezczelność, doprawdy, bezczelność - zamruczał z kpiącym uśmieszkiem.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #201 dnia: 24 Listopad 2011, 20:03:28 »
Spojrzałem na młodszego Nivellena.
- Diom ogarnij się, pan chyba chce cię uderzyć. - podsumowałem, a gdy Diomedes próbował się oburzyć, pohamowałem go. - Tak, tak. Obroniłbym cię. Oczywiście, ale nie musisz zawsze pakować się w jakieś wesołe sprzeczki. - ironizowałem, po czym spojrzałem na rozmówcę mego brata, ktory mienić się miał Ra. - Ta. Jednak jego podstawy do niepewności są dość naturalne. Wybacz, ale przybywacie z nikąd, nie wiemy jak wyglądacie, nie wiemy też kogo wspieracie i czy z pewnością jesteście po naszej stronie. Zwyczajnie was nie znamy. Nazywacie siebie członkami Zgromadzenia, o którym nigdy nie słyszałem. Jedyne zgromadzenie jakie pamiętam to prawdopodobnie ugrupowanie, które było naszym największym wrogiem. Jakby nie było, możecie się źle kojarzyć.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #201 dnia: 24 Listopad 2011, 20:03:28 »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #202 dnia: 24 Listopad 2011, 20:08:11 »
- Cóż, argumenty zrozumiałe całkowicie. Niestety, nie powiemy wam więcej o nas niż możecie wiedzieć - rzekł cierpko czując że atmosfera rozładowuje się . patrzył cały czas na Anva - Jedyne o czym mogę zapewnić, że nie przybyliśmy tu z zamiarem wepchnięcia wam noża w plecy. Jednakże zachowanie niektórych tutaj obecnych może takowe decyzje poddać dyskusji.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #203 dnia: 24 Listopad 2011, 20:11:54 »
   Elfka zrozumiała, iż dracon dostrzegł, że zaciera ręce. Zresztą to nie było trudne zważając na jego pytanie. Kąciki jej ust uniosły się przyjaźnie do góry. Zaprzestała zacierania dłoni, które teraz położyła na biodrach.
- Sake ci się marzy? Wiedziałam! – powiedziała już donośniej. Miała wrażenie, że aż nazbyt. Zerknęła na boki, jednak nikt nie zwrócił uwagi na jej podniesiony głos. Radosny uśmiech zniknął z jej twarzy, gdy zobaczyła dziwną i bynajmniej nie serdeczną rozmowę Anva, Ra i nowicjusza, którego imienia nie znała lub nie pamiętała. Zdawało się jednak, że napięcie gdzieś uleciało, więc elfka mogła skupić się na swym rozmówcy. - Jeśli mam być szczera, to wolę tu pozostać. Zimno orzeźwia, a owe orzeźwienie jest mi z pewnych powodów bardzo potrzebne.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #204 dnia: 24 Listopad 2011, 20:15:40 »
- Sam średnio przepadam za niektórymi personami, ktor uczestniczą w dzisiejszej wyprawie. Staram się ich ignorować, wam też radzę zrobić podobnie w stosunku do osób które wasze decyzje mogą poddać dyskusji. Mam na myśli, to że wszyscy tu obecni to jedna drużyna, znamy się poniekąd, czasem wspólnie walczyliśmy, więc przy okazji większych kłótni, spora część może stanąć za tym kimś. Wy jesteście u nas nowi, a dodatkowo cieszycie się średnią akceptacją. Zaufam wam, aczkolwiek oka z was nie spuszczę. To jednak chyba jest zrozumiałe. - kontynuowałem, w pewnym sensie tonem osoby odpowiedzialnej za resztę. Tak czułem się przynajmniej w tej chwili.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #205 dnia: 24 Listopad 2011, 20:21:29 »
Diomedes umilkł. Nie chciał się teraz wtrącać. Inicjatywę przejął jego brat, tak więc wcinanie się mu w słowo wyglądałoby poniekąd niedojrzale. Kiwnął więc głową, gdy Anv wtrącił, że oka z zamaskowanych jegomościów nie spuści i odszedł, a wiatr porwał jego szaty i włosy do tyłu, co dało niesamowity efekt. Rzucił krótkim spojrzeniem na słodko flirtującą parkę, ale był w ów momencie w tak podłym nastroju, że jakoś nawet te dracońskie zaloty przestały go bawić. Teraz chciał udać się pod pokład, usiąść gdzieś w odosobnionym miejscu i nieco odizolować się od reszty. Chwilowo miał dość, po prostu dość.

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #206 dnia: 24 Listopad 2011, 21:06:38 »
Słysząc pytanie Adamusa, odłożyłem butelkę na bok i odpowiedziałem:
-A zatem chcesz poznać historię mojego życia. Usiądź więc wygodnie:
Urodziłem się w pewnej malutkiej wiosce. Moi rodzice to byli zamożni chłopi, choć ojciec miał pochodzenie szlacheckie. Otóż moja babka wyszła za mąż za pewnego urzędnika, który był szlachcicem. Nie było to udane małżeństwo, ale z tego związku zrodził się mój ojciec. Wyszedł za mąż wcześnie, bo w wieku 19 lat. Wraz z moją matką przeprowadził się na wieś z powodu lepszych perspektyw na przyszłość. Razem prowadzili gospodarstwo, w którym hodowali owce. Przynosiło im to nie małe zyski. Jednak przyszedł kryzys i dochody nie były tak wysokie jak kiedyś. Wtedy właśnie urodziłem się ja. Miałem spokojne dzieciństwo. Rodzice dbali o moje wykształcenie. Jednak mnie od zawsze pasjonował las, wojaczka, polowanie. Chcąc czy nie chcąc ojciec musiał zaakceptować moje zainteresowania. Moi rodzice zmarli, gdy miałem 25 lat. Przeżyłem wtedy prawdziwy szok. Spakowałem swoje rzeczy i wyniosłem się z domu. Nie chciałem zostać tam dłużej, za bardzo przypominał mi o rodzicach. Po tym wydarzeniu zaciągnąłem się u bogatego szlachcica jako ochroniarz. Dzięki temu, udało mi się rozwinąć moje umiejętności wojowania. Służyłem tak przez 19 lat. Potem. Ehhh. Przyszli rozbójnicy i zabili szlachcica, mojego przyjaciela, gdy ja byłem na polowaniu. Jak wróciłem z domu zostały tylko zgliszcza. Po tym wydarzeniu przeszedłem przez portal, aby rozpocząć nowe życie. Bez bólu i cierpienia.

Wziąłem potężny łyk i zapytałem Adamusa:
-A jak wygląda historia życia u Ciebie?

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #207 dnia: 24 Listopad 2011, 21:22:34 »
Spokojnie wysłuchałem historii kompana. Powiem że była na prawdę ciekawa historia. Gdy Julian poprosił bym opowiedział o swojej historii, zatkało mnie sam nie wiedziałem od czego zacząć. Pociągłem mocniejszy łyk i zacząłem mówić:-Zacznę od tego że w wieku siedmiu lat. Gdy moją wioskę zaatakowała zbójecka banda. Wioskę spalili, splądrowali i wszystkich wybili do nogi tylko ja przeżyłem. Od tego czasu szwendałem się po lasach i wioskach na potkanych na mej drodze.....W wieku 14 lat dołączyłem do zbójeckiej bandy która rabowała na traktach. Dalej to wiadomo co robi zbój. Później zostałem hersztem bandy, kradliśmy rabowaliśmy aż mnie kompania nie zdradziła. A powiem że byłem mściwym młodzieńcem. Każdy który mnie zdradził stracił życie. Gdy wróciłem na trakty pod czas pierwszego rabunku wpadłem w ręce strażników. Trzy lata w więzieniu przesiedziałem. Dzień przed tym jak mieli mnie stracić na miejskim szafocie, do celi trafił bardzo stary elf. Jakiś buntownik, opowiedział mi o teleporcie. Kazał mi uciekać i jeszcze jednemu typowi z celi. Możliwe że nawet jest tu na Valfden. Ale przejdźmy do sedna.-Odchrząknąłem po czym kontynuowałem-
Po mojej ucieczce ukrywałem się w lasach aż dotarłem do teleportu i wtedy przeszedłem. To chyba tyle.
Gdy skończyłem pociągnąłem mocny łyk  z kubka.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #208 dnia: 24 Listopad 2011, 22:11:51 »
- Może i mi się marzy... - odparł Dracon tonem dość dziwnym. - Ale mimo to zostanę tutaj, z tobą. Jakoś nie uśmiecha mi się towarzystwo Adamusa i Juliana... nie żebym ich nie lubił. Ale cóż... - nie dokończył. Podniósł wzrok znad pokładu i spojrzał na łopoczący na wietrze takielunek. Czyż nie było czegoż urzekającego w widoku żagli okrętu? Cisza i zamyślenie Dracona przedłużały się. Wyrwał go z niego nagły mocniejszy powiew wiatru. Flamel spojrzał na Nudę. Uśmiechnął się przebiegle.
- A jakież to powody? - zapytał , odnosząc się do jej wypowiedzi.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #209 dnia: 24 Listopad 2011, 22:43:15 »
   Przebiegły uśmiech dracona był  przebiegły, gdyż dracon uśmiechał się przebiegle - tak wyglądały właśnie myśli elfki. Nie miały ładu, składu i sensu. Kiepska była w wymyślaniu bajek, więc żadne logiczne wyjaśnienie potrzeby pozostania na pokładzie nie przychodziło jej do głowy. Poza tym prawdziwym rzecz jasna, choć je wolała pozostawić dla siebie, gdyż choroba na razie nie przypominała o swoim istnieniu. Nienaturalnie uśmiechnęła się (to duży eufemizm, gdyż wędrowny bajarz nazwałby to "wyszczerzeniem się") do maga. Po chwili zrozumiała, że Zeleris nie przerwie ciszy, która między nimi zagościła. Choć na to liczyła. Na bogów, mężczyźni przy uśmiechu nr 5 zawsze zaczynają inny temat.
- Moje powody są...dobre. Bardzo dobre - dodała i klasnęła w dłonie, by podkreślić ich słuszność. - Zdrowie, Zelerisie. Zdrowie! Powinniśmy oddychać pełną piersią, a nie siedzieć w zadymionych pomieszczeniach. Od razu przyjemniej się żyje. I cera - palcem wskazującym okrążyła swoją twarz. - To świetnie wpływa na cerę! Ja ci to mówię. My elfy znamy się na pięknie jak nikt! - Nuda dziwnie intonowała każde zdanie. No cóż, dziewuszka nie była słodką idiotką, a po prostu bardzo kiepskim kłamcą.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #210 dnia: 24 Listopad 2011, 22:52:31 »
Dracon przypatrywał się bacznie elfce. Spojrzenie jego smoczych oczu można by określić jako "przenikliwe". ÂŁatwo zwęszył kłamstwo Nudy. Wszak sam wielokrotnie łgał, więc miał w tej dziedzinie pewne doświadczenie. Co więcej, czułby niezadowolenie z siebie, gdyby kłamstwa nie dostrzegł. W końcu nawet kłamcy mają swoją dumę! Mimo to postanowił nie komentować samego faktu łgarstwa. Tak coby dziewuszka pomyślała, że się jej udało i ucieszyła się. Dracon był dobrym draconem. I Zelerisem też. Uniósł dłoń i dotknął policzka Nudy czarnym paluchem. Starał się przy tym nie podrapać jej pazurem. Nawet mu się to udało. Gest był może poufały, lecz mógł też sugerować "sprawdzenie jakości" skóry elfki. Następnie cofnął dłoń i pomacał własny polik.
- Hmm... wychodzi na to, że zbyt mało przebywam na świeżym powietrzu. - stwierdził, gdy wyczuł pod palcem twardą skórę. - Zatem dzięki za radę, o wielka znawczyni piękna. Zastosuję się do niej. - podziękował i zapewnił. W jego głosie drgała lekka nutka ironii.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #211 dnia: 25 Listopad 2011, 00:41:44 »
Diomedes zamarł w swym ruchu, którego celem było otworzenie drzwi do izby pod podkładem i przez przypadek przyglądnął się kolejnej niewinnej sytuacji, która rozwinęła się między Zelerisem, a elfką. Dosłyszał też słowa. Coś o zbawiennym wpływie powietrza na cerę, a potem słodkie mizianie się po policzkach paluszkami. Diomedes nie wiedział, czy rzygnąć z przesłodzenia, czy też może zachwycić się tym czysto romantycznym zjawiskiem, tak więc nie podjął się wykonania żadnej z tych czynności. Nie można było jednak powiedzieć, że to wydarzenie nie miało wpływu na młodzieńca. Z rozbawionym wyrazem twarzy odrzucił on od siebie wcześniejsze sprzeczki, które zmieniły jego nastrój z umiarkowanego dobrego w posępny i na ponów stał się radosnym Diomedesem. Podszedł do słodkiej pary i z wyraźną, wręcz wylewającą się radością w oczach wyciągnął palec i pomacał policzek dracona. ÂŁuski sprawiały opór i lekko drapały delikatną skórę palca Diomedesa. Było to podobne do uczucia gładzenia dość gęsto zarośniętej twarzy. Skóra, o ile tak można było nazwać to coś, co od zewnątrz pokrywało ciało Zelerisa, faktycznie była twarda. Diomedes wręcz nie mógł powstrzymać kąśliwej uwagi cisnącej się mu na usta.
- Faktycznie - mruknął z udawanym podziwem. - Twarda jak krasnoludzka stal! - dodał.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #212 dnia: 25 Listopad 2011, 12:17:08 »
Nosferatu tylko przewrócił oczyma. Zszedł pod pokład poszukać tego sake.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #213 dnia: 25 Listopad 2011, 15:21:06 »
Po mojej wypowiedzi nie wiadomo czemu zapanowała cisza. Czyżby Julian czuł się nie zręcznie po mojej historii? Nie mogłem długo myśleć gdyż pod pokład zszedł jeden z zamaskowanych kompanów. Nie wiedziałem który, gdyż nie umiałem ich poznać. Ich postura nie różniła się za bardzo od siebie. Postanowiłem okazać grzeczność i zaprosić go do stolika, nie chciałem krzyczeć na całą sale więc poczekałem aż zbliżył sie na tyle żebym nie musiał unosić głosu. Gdy to się stało spytałem:
-Przyszedłeś się z nami napić?- Nie czekając na odpowiedź mówiłem dalej- Bo jeśli tak to bierz kubek i zapraszamy.

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #214 dnia: 25 Listopad 2011, 15:35:06 »
Naprawdę nie rozumiem tego. On był kiedyś zbójem, gnidą. A teraz piję ze mną - członkiem Bractwa sake. Dziwne są koleje losu.
Uśmiechnąłem się pod nosem i powiedziałem:
-Coś mówiłeś? Przepraszam zamyśliłem się.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #215 dnia: 25 Listopad 2011, 16:06:59 »
   Ciężko określić, czy elfka bardziej się zdziwiła, czy przeraziła. Dracon był nieprzewidywalny, a tak uroczy gest do niego po prostu nie pasował. Z drugiej strony wielki szpon kierujący się do delikatnej elfiej skóry mógł przestraszyć i najdzielniejszą dziewuszkę. Nuda na szczęście nie miała czasu na rozważanie przebiegu sytuacji, swoich uczuć czy intencji maga, gdyż podszedł do nich biedny, kaszlący nowicjusz. Jak się okazało charakterek miał bardzo zbliżony do Zelerisa. Elfka zaczęła chichotać, widząc jego "próbę jakości". Niezręczność gdzieś uleciała. Trwało to dłuższą chwilę, ale dziewczyna w końcu się opanowała. Wytarła łzę, która właśnie spływała po jej policzku, przy okazji sprawdziła, czy dracon nie uszkodził jej skóry. Wiadomo, różnie to bywa z tak wielkimi szponami.
- Nuda - dygnęła lekko. Po tym, jak się przedstawiła, popatrzyła na maga z nieukrywanym rozbawieniem. Ciekawa była jego reakcji.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #216 dnia: 25 Listopad 2011, 16:19:57 »
Gdy podchodził do stolika pomacał się po masce i dostał olśnienia. Rzemieślnicy, którzy ją wykonali, zostawili otwór otoczony mechanizmem by przez niego mówić i oddychać. Musiał sprawdzić jak zadziała, gdy wleje przezeń płyn do ust.
- Ano napić się. Witam, Nosferatu moje imię brzmi... - Gdy to powiedział wyciągnął dłoń w geście przywitania.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #217 dnia: 25 Listopad 2011, 16:22:20 »
Diomedes mimowolnie również zachichotał. Przyjął bardziej dumną postawę (co z zamierzenia miało wyglądać dość komicznie) i wypinając pierś do przodu, pogrzmiewającym głosem przedstawił się, jako wymagała szlifowana przez lata kultura.
- Mnie zaś zwą Diomedesem - uśmiechnął się szczerze, odsłaniając dwa rzędy perłowo białych, dużych zębów i z zaskoczenia chwycił dłoń młodej elfki i elegancko ją ucałował. Czynem tym najpewniej rozzłościł Zelerisa, który widocznie starał się zagrywać nieco bardziej subtelnie. Tak czy tak, Diomedes wyglądał, jakby irytowanie dracona sprawiało mu niezłą radochę, ba, było dla niego niemalże pozaziemską rozkoszą!
- Miło poznać - dodał. - Widzę, że Zeleris się panią zainteresował. To znaczy, że musi być pani wyjątkowa! - rzekł, a dzika radość z denerwowania mistrza nadal gnieździła się w jego oczach. Nie zwracał się do elfki jeszcze po imieniu, po prostu nie był pewien, czy tak by wypadało.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #218 dnia: 25 Listopad 2011, 16:30:34 »
A ja stałem i patrzyłem w morze. Piękny był to widok. Wręcz niezwykły. Odwróciłem się jednak w stronę pokładu i co zobaczyłem? Adamus i zakonnik oraz jeden z zamaskowanych mężczyzn zeszli pod pokład. Pozostała dwójka w maskach rozmawiała ze sobą. Podobnież Patty i Zeyfar. Zeleris dotykał Nudę, zaś Diomedes głaskał po twarzy Zelerisa. Uśmiechnęłem się. Taki widok nie zdarza się często. Stałem tak dłuższą chwilę, przyglądając się kompanom i licząc na to, że ktoś poczuje mój wzrok na sobie i zaproponuje rozmowę...

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #219 dnia: 25 Listopad 2011, 16:36:11 »
Gdy tylko Nosferats się przedstawił i podał dłoń lekko się dźwignąłem, także mu podałem dłoń i przedstawiłem się:-Zwą mnie Adamus.. Po czym siadłem, i ponownie rozlałem wino tylko że teraz do trzech kubków. Nie bardzo wiedziałem co mam w tym momencie mówić, jak rozpocząć rozmowę. Więc powiedziałem pierwsze co mi do głowy przyszło:
-Widzieliście kiedyś smoka?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #219 dnia: 25 Listopad 2011, 16:36:11 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top