Autor Wątek: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi  (Przeczytany 47954 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #220 dnia: 25 Listopad 2011, 16:51:36 »
- Nieee... Cieniostwory, zjawy, szkielety, przerośnięte pająki. Ale smoka nie widziałem. Rozumiem że będziemy musieli takowego ukatrupić? Bo nie jestem w temacie. Z tego co słyszeliśmy, trzeba odbić jakiegoś barona, co to dał się złapać skośnookim, o których na Valfden głośno. Ale smok? - Nosfer wychylił kielona i uradowany stwierdził, że maska sprawuje się idealnie. Rzemieślnicy musieli i to przewidzieć. Ale im chodziło chyba o krew.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #221 dnia: 25 Listopad 2011, 16:56:19 »
Zachowanie Diomedesa było co najmniej dziwne i podejrzane. W końcu rzadko kiedy się zdarza, aby jeden mężczyzna obmacywał twarz drugiego. Zirytowało to Dracona. Nie lubił gdy dotykali go jakiś mężczyźni. Zdecydowanie wolał dotyk kobiety. Również to, że Diom przerwał jego rozmowę z elfką było denerwujące. Oczywiście mag nie dał tego po sobie poznać. Uśmiechnął się wrednie. Położył mu poufale dłoń na ramieniu. Równie poufale ścisnął palce, wbijając lekko pazury w skórę człowieka. - Diomedesie... mój ty nowicjuszu... nie wiem skąd pochodzisz i gdzie się wychowałeś, ale w cywilizowanych częściach świata raczej krzywo się patrzy na mężczyzn obmacujących innych mężczyzn. Więc tak z dobrego serca, tak abyś był akceptowany w społeczeństwie, radze ci, abyś tego nie czynił ponownie. A teraz zmykaj, gdyż mam z panną Nudą ważne sprawy do rozpatrzenia. - odprawił go gestem dłoni. Rzecz jasna nie spodziewał się, że nowicjusz się ruszy. - Chcesz być magiem wiatru, więc idź na dziób okrętu i wystaw twarz na wiatr. Tam poczujesz go najlepiej. Czuj go całym sobą, badaj go całym sobą. Poznaj go. Mówię ci to ja, Arcymag Magii Wiatru. - powiedział mentorskim tonem.
« Ostatnia zmiana: 25 Listopad 2011, 17:00:04 wysłana przez Dragosani »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #221 dnia: 25 Listopad 2011, 16:56:19 »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #222 dnia: 25 Listopad 2011, 17:01:15 »
- A właśnie! - wykrzyknął, gdy nagle go olśniło. - Są jakieś dracońskie kobiety? - zapytał z głupia. Dla reguły zignorował właściwie całą część wypowiedzi swego mentora, która po prostu mu nie odpowiadała. Był pewien, że Zeleris nie spodziewał się, że nowicjusz go posłucha. Napięcie między tymi dwoma mężczyznami zawsze wrzało. Z byle pierdoły potrafili utworzyć wspaniałą rywalizację, której pojęcie doprowadzili niemalże do sztuki. Choćby wtedy, gdy zupełnie przypadkowo zaczęli ścigać się, kto zje więcej ostrego sosu wasabi, co nie miało zbyt ciekawych skutków, a skończyło się na kolejnym, tym razem nieco bardziej szaleńczym wyścigu do toalety. Diomedes sam nie wiedział, jak powinien zachowywać się w stosunku do tych wspomnień, ale niemal zawsze na jego ustach pojawiał się uśmiech.

Offline Adaś

  • Podskarbi Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 7908
  • Reputacja: 8331
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #223 dnia: 25 Listopad 2011, 17:04:23 »
-Ten "jakiś baron" to jest Baron Aragorna Tacticusa. A tak po przednio gdy tu byliśmy to byliśmy tu z celem zabicia Imperialnych smoków. Po części byliśmy tu z prywatnych powodów. Ale to mało ważne. Możliwe że będziemy znowu z nimi walczyć bo kto wie czy nie będzie się z nimi znowu zmierzyć. Odpowiedziałem spokojnie po czym napiłem się znowu sake.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #224 dnia: 25 Listopad 2011, 17:06:42 »
   Uśmiech Nessy zbladł, gdy usłyszała imię nowicjusza. Opowiadano jej o nim i nie były to miłe słowa. W każdym razie nie wypadało wyszarpnąć mu dłoni, choć tupet i teatralność mężczyzny mocno zraziły elfkę. Lata praktyki sprawiły, iż dziewczyna praktycznie nie dała po sobie poznać, co właśnie myśli. Zrobiła niewielki krok w tył. Natrafiła na burtę i poczuła się lekko osaczona. Rozglądając się za możliwością ucieczki, dojrzała maurena, który wyraźnie patrzył się w ich kierunku. Była pewna, że również jest związany z magami, co zresztą nie trudno było pojąć, gdyż nosił identyczną szatę co Diomedes. Nie wiedziała, czemu stoi tam sam i nie dołączy do swych kompanów.
   Nic nie mówiła ani nie komentowała zachowania Zelerisa. Było ono co najmniej dziwne. Położył dłoń na ramieniu nowicjusza i ścisnął ją lekko, a przynajmniej tak zdawało się Nudzie. Nie miała pewności, czy to mogło zaboleć Diomedesa. Mag jednak musiał być podirytowany, gdyż nie miał z dziewczyną ważnych spraw do rozpatrzenia. A przynajmniej elfka nie wiedziała o żadnych.
   Bezczelna odpowiedź nowicjusza również była dziwna. Ludzie z Gildii chyba wszyscy są dziwni. Ponownie ciekawa była reakcji dracona, choć oczywiście wiedziała, że muszą być w jego rasie jakieś kobiety.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #225 dnia: 25 Listopad 2011, 17:13:46 »
Diomedes szybko wyczytał w oczach Nudy niepewność, która pojawiła się jakby zaraz po tym, gdy wyjawił swe imię. Zdziwiło go to. Niby czemu ktoś miałby się wzdrygać na jego wydźwięk? W końcu brzmiało całkiem niezgorzej. Przynajmniej tak sądził. Widział, że elfka jakby została nieco zniesmaczona przez jego zachowanie, przez co trochę posmutniał. Najwyraźniej jego próby zirytowania mistrza obróciły się przeciwko niemu i teraz to dracon miał punkt zaczepienia, by się z niego pośmiać. Nivellen był niesamowicie zdezorientowany. Znalazł się w niezręcznej sytuacji i zupełnie nie wiedział jak się zachować. Gdy raz jeszcze spojrzał w oczy elfki, zrozumiał, że chyba powinien przeprosić, choć mimo wszystko czuł się głupio. Jednak doświadczenie, jakie nabył w stosunkach z kobietami, podpowiadało mu, że należy złożyć przeprosiny jak najszybciej, jeżeli faktycznie chce się uzyskać przebaczenie. Westchnął w duchu sam do siebie, obwiniając boga, że stworzył kobiety tak skomplikowanymi i nieprzewidywalnymi. Wziął głęboki oddech i skłonił się lekko.
- Wybacz, jeśli okazałem się zbyt zuchwały. Nie chciałem, żeby to tak wyglądało - dodał z przepraszającym uśmiechem. Nigdy by nie pomyślał, że tak prosty gest jak ucałowanie dłoni, może zostać odebrany jako nazbyt nachalny. Zazwyczaj oczarowywał kobiety swą elegancją i swoistym duchem dżentelmeńskim.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #226 dnia: 25 Listopad 2011, 17:17:56 »
Dracon słysząc to pytanie po prostu pacnął się dłonią w czoło. Było głupie i pozbawione sensu. Czyli typowe dla Diomedesa. Później jednak złożył dłonie i przymykając oczy westchnął. Widząc jednak że Nuda cofa się delikatnie, wargi Dracona wykrzywiły się w bardzo leciutkim uśmiechu. Praktycznie niezauważalnym. Postąpił pół kroku w bok, tak aby skryć elfkę za swoim ramieniem.
- Diomedesie... Wiem, że może wydać ci się to szokujące, ale większość gatunków potrzebuje dwóch płci, aby przetrwać. Tak więc "Tak, są dracońskie kobiety". - odparł poważnym tonem. - Wyraźnie nie przyłożyłeś się do nauki. W naszej bibliotece znajduje się księga "Tuishiz Qiosh Huishash, Ruhuash Ilosh Aroshel". Opisuje ona żywot wielu Draconów, w tym kilku Draconic. Jeśli zaś chodzi o Czarne Dracony... cóż, tutaj sytuacja jest nieco inna. Nie występujemy w naturze, jesteśmy mutantami. - powiedział do nowicjusza. - Powinieneś więcej czasu spędzać pośród ksiąg, aby być dobrym magiem w przyszłości. Bez odpowiedniej wiedzy nie zajdziesz daleko.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #227 dnia: 25 Listopad 2011, 17:26:49 »
Diomedes spodziewał się takiej reakcji. To z pozoru głupie pytanie miało tylko odwrócić uwagę od reszty wcześniejszej wypowiedzi dracona. I zrobiło to najwyraźniej doskonale, dlatego Nivellen odetchnął z ulgą.
- Spokojnie. Nie miałem kiedy. Sam posłałeś mnie na zabawę w ciuciubabkę z jakimś chorym kultem. Ale nie bój nic, chętnie dowiem się czegoś na temat twojej rasy. Najbardziej interesują mnie chyba jej słabości, przyjacielu - zarechotał. Nagle do głowy wpadła mu bardzo wredna i złośliwa myśl. Krótkie zdanie cisnęło mu się na usta z mocą celnie wymierzonej cegłówki. Nie mógł go powstrzymać.
- Tak swoją drogą, co tam u twojej Savary? - zapytał, z trudem powstrzymując wredny uśmiech. Mimo to, kąciki jego ust mimowolnie lekko się wygięły, a szczęka drgała leciutko.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #228 dnia: 25 Listopad 2011, 17:30:50 »
   Elfka wychyliła się odrobinę zza dracona, by móc odpowiedzieć Diomedesowi. Może nowicjusz był po prostu bardzo pewny siebie? Nuda unikała takich ludzi. Przytłaczali ją, jednak spostrzegawczość mężczyzny bardzo przypadła jej do gustu. No i się nie obraził, co przewidywała długoucha.
- Nic się nie stało. Nie jestem duszą towarzystwa - odparła z subtelnym uśmiechem. Wyszła zapewne teraz na istotę nieśmiałą, ale wolała to niż tłumaczyć, że nie lubi zachowania osób tak otwartych. Wydawało jej się ono zawsze niemożliwie wręcz sztuczne. To zapewne wina przebywania wśród elfów - spokojnych, cichych i dystyngowanych.
   Słów Zelerisa komentować ponownie nie chciała. Po prostu powiedział rzeczy oczywiste. No może poza tym trudnym tytułem księgi, który brzmiał jak syk. Powstrzymała śmiech, gdy usłyszała iście złośliwe pytanie Diomedesa. Znała jego cel. Wątpiła, by dracon się zmieszał, ale istotnie mogło być i tak. W końcu ludzie i "byli ludzie" mają chore podejście do wierności i uwielbiają wyolbrzymiać miliony spraw.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #229 dnia: 25 Listopad 2011, 17:41:38 »
Zeleris westchnął, gdy Diomedes zaczął marudzić mu o jego ostatniej wyprawie. Naprawdę nie rozumiał pretensji młodzieńca. Przecież wyraźnie było po nim widać, że doskwierało mu wtedy znudzenia. Poza tym stał się swoistym bohaterem w mieście Coru. Poza tym mógł się dzięki temu wykazać w samej Gildii, czego sam z własnej inicjatywy raczej by nie uczynił. - Ta wyprawa była konieczna. A przed nią i po niej miałeś i tak sporo czasu. Tak więc to żadne wytłumaczenie. Nie przykładasz się - skomentował.
- Savara jest wolnym człowiekiem, więc nie jest "moja" - powiedział, udając że źle zinterpretował słowa nowicjusza. - No ale cóż... - wykrzywił wargi w lekkim uśmieszku. - Zapewne w tej chwili plotkuje z twoją Atrien i słucha jej narzekań jak strasznym jesteś "współlokatorem". - ostatnie słowo dość specyficznie zaakcentował. Zmarszczył brwi. - Atrien miałaby w sumie wspólny temat z Patty. Te molestowanie w celi... - wargi maga ponownie wykrzywił uśmieszek. - Trzeba przyznać, że z ciebie prawdziwy pies na kobiety. Albo po prostu chamski drań.
« Ostatnia zmiana: 25 Listopad 2011, 17:44:59 wysłana przez Dragosani »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #230 dnia: 25 Listopad 2011, 17:48:48 »
Diomedes przyjął nonszalancką postawę. Wielokrotnie Zeleris używał tego wydarzenia, które notabene dotarło do niego tylko w plotkach, jako swej karty atutowej. Nowicjusz liczył na coś więcej, dlatego nieco się skrzywił, gdy jego kompan po raz kolejny go zawiódł.
- Liczyłem, że wysuniesz coś ciekawszego - skrzywił się. - Nie zamierzam się z tego tłumaczyć. Ludzie robią różne rzeczy, do których potem nie chcą się przyznawać. Ja przynajmniej mam odwagę, żeby to zrobić. No i na dodatek alkohol robi swoje - aktorsko uśmiechnął się z zawstydzeniem. Na wcześniejsze słowa elfki tylko kiwnął przyjaźnie głową. To był objaw tej wyraźnie niezdrowej rywalizacji, która dla obu stron powoli stawała się grą, w której nie było ograniczeń. Diomedes ciągle się zastanawiał, jak ich przyjaźń ciągle jest się w stanie utrzymać.
- Pies na kobiety - zarechotał. - Pewnie i po części prawda. Ale tym bardziej podejrzane, że często tak łatwo znajdujemy wspólny język - uśmiechnął się.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #231 dnia: 25 Listopad 2011, 17:59:46 »
Dracon westchnął znowu. Tym razem nieco inaczej. Tak jakby wzdychał nad swoim ciężkim losem.
- Muszę starać się mieć z tobą dobry kontakt. Ktoś musi potrafić czasem przemówić co do rozsądku. Dla dobra twojego i innych. Aż strach pomyśleć, gdybyś cały czas pozostał nieokrzesany... - zamyślił się nad tą straszna perspektywą. - Mógłbyś wtedy szybko wylecieć z Gildii, a tego byśmy nie chcieli. Pamiętaj, mamy zostać najpotężniejszymi magami na wyspie i usunąć mgłę! - powiedział motywującym tonem. - Ale żeby tego dokonać, musisz przyłożyć się do nauki. Tak więc wykonaj wcześniejsze polecenie. Od tego jak szybko zaczniesz przygotowanie do nauki, zależy jak szybko Valfden odzyska możliwość kontaktu z resztą świata. - wskazał kciukiem dziób okrętu. Nie zapomniał o swoim tym co polecił nowicjuszowi. - Nie będziemy ci w tym przeszkadzać. - uśmiechnął się przyjaźnie. Delikatnie złapał elfkę za nadgarstek i skupieniem połączonym z impulsem magicznym teleportował och za rufę statku. Tam gdzie nie było Diomedesa.
- Wybacz za niego. On tak ma. - wytłumaczył elfce zachowanie kompana.

Offline Julian

  • Redakcja
  • ***
  • Wiadomości: 5683
  • Reputacja: 6657
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie tykaj stopy!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #232 dnia: 25 Listopad 2011, 18:19:36 »
Zwróciłem się do Nosferatu:
-Widzę, że ma Pan podobne doświadczenia jak ja. Również nie widziałem smoka. Ale jestem ciekaw taktyki walki smoków, oraz jakie to plugastwa je otaczają.
Pociągnąłem potężny łyk z mojego kubka.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #233 dnia: 25 Listopad 2011, 19:05:29 »
- Tę zbawczą rolę pełni mój braciszek - mruknął, wskazując w stronę Anva. Gdy dracon zniknął razem z elfką przy akompaniamencie trzasku rozładowań magii, Diomedes pokręcił głową z niedowierzaniem.
- No i se zakosił pannę - zarechotał. Podszedł bliżej miejsca, gdzie wcześniej stała urocza parka (teraz ten stan pewnie uległ jakiejś zmianie, aczkolwiek Diomedes nie mógł określić jak srogiej), oparł się łokciami o burtę i zastygł w zamyślonej pozycji, jak wcześniej wpatrując się w horyzont. Czuł się trochę wyalienowany od reszty.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #234 dnia: 25 Listopad 2011, 19:16:00 »
Ci, którzy byli na pokładzie zauważyli pojawiający się w oddali ląd. Skrawki ziemi rozciągały się szerokim pasem po prawej burcie i lewej. Statek wydawał się obierać kurs na wprost, między połaciami stałego gruntu. Tam miała się znajdować właśnie baza wypadowa ich oddziału. Niestety z tej odległości nie była jeszcze widoczna. W dodatku zachodzące słońce, a wraz z nimi nadchodzące mroki, skrywały w sobie jakiekolwiek oznaki życia na brzegu.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #235 dnia: 25 Listopad 2011, 19:24:55 »
Spojrzałam na Zeyfara ze złośliwym uśmieszkiem.
- Twierdzisz zatem, że za młodu byłeś grzecznym, ułożonym synem kupca - spytałam z powątpiewaniem, wskazując na ściśle przylegający do ciała strój, który przy ruchu nie wydawał nawet szelestu - A ten strój? Zresztą, to pewnie Aragorn tak cię zdeprawował, skoro kiedyś byłeś grzeczny, a teraz bez mrugnięcia okiem jesteś w stanie poderżnąć komuś gardło - wygięłam wargi w uśmiechu, przy okazji zdając sobie sprawę, że przy okazji ja sama też to potrafię.

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #236 dnia: 25 Listopad 2011, 19:42:38 »
   Elfka uniosła wysoko brwi i popatrzyła ze zdziwieniem na dracona. Nie była przyzwyczajona do teleportacji, a na statku nie czuła się pewnie. Wprawdzie jedynym objawem jej choroby były drżące kolana ale jednak. Pisałam już, że Zeleris zachowywał się dziwnie? Wykreślcie to z pamięci. On zachowywał się BARDZO dziwnie. Tak BARDZO, że elfka dopiero teraz dostrzegła zarys lądu, choć i tego nie była pewna. Jednak to niezły temat na przerwanie nieprzyjemnej ciszy, która zagościła między magiem a ÂŁowczynią. Zastępczy temat rzecz jasna, bo dobroduszne istoty mają to do siebie, że nie lubią pozostawionych niedomówień. Jeśli dorzucić do tego jeszcze elfią przemądrzałość, to wyjdzie nam urocza Nuda.
- To było niegrzeczne - powiedziała jakby lekko oburzona. - Zawsze kończysz rozmowy ze swoimi podwładnymi ucieczką? Poza tym czuję się porwana! A nie wiem, czy wiesz, ale ja nie lubię czuć się porwana - ledwo powstrzymała się od energicznej gestykulacji dłońmi, które teraz ponownie zacierała. Nie była poddenerwowana czy oburzona, ale zachowanie Zelerisa wyprowadziło ją z równowagi. Szczególnie że dracon postąpił tak, jak ona by postąpiła - uciekł. Jak widać są podobieństwa, które dzielą i różnice, które łączą.   

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #237 dnia: 25 Listopad 2011, 19:45:02 »
-Haha. - zaśmiał się Zeyfar. -Czas wymusza na nas pewne zmiany. Może teraz nadeszła dla mnie pora żeby się wyszaleć? Ale fakt, że byłbym w stanie teraz umieścić jedno z ostrzy w twoim gardle chyba nie specjalnie cię przeraża? Poza tym mam nadzieję, iż nie odbiera mi to szans na zdobycie niewieścich serc.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #238 dnia: 25 Listopad 2011, 19:57:33 »
Reakcja ÂŁowczyni (zabawne określenie, prawda?) była do przewidzenia. W końcu mało kto kończy rozmowę z podwładnym teleportując się gdzieś. I do tego zabiera ze sobą jeszcze inną osobę. To było całkiem dziwne, ale Flamel do zwyczajnych osób nie należał. Tak więc spodziewać się należało, jego niespodziewanego zachowania. Mag oparł się o drewnianą barierkę. Wzruszył ramionami.
- Nie znasz go tak dobrze jak ja - stwierdził oczywisty fakt. - Gdybym tego nie zrobił nie dałby spokoju. Uparte z niego bydle. Poza tym racją było to, że powinien "poznawać" wiatr. - wyjaśnił. - Każdy mag specjalizujący się w danym żywione powinien jak najbardziej czuć się związany ze swoim żywiołem. Powinien poznawać go, badać, analizować... Mniej więcej tak jak wojownik "uczy się" nowego miecza, czy łucznik przyzwyczaja się do nowo kupionego łuku. On chce podążać tą samą ścieżką mag co ja - magią Lindangol, więc wiem jak zapewnić mu najlepsze warunki do poznania żywiołu. - wykrzywił wargi w uśmiechu. - Jeżeli poczułaś się tym urażona, to przepraszam. - wspomniane już zostało nieprzewidywalne zachowanie Dracona. - To było najlepsze wyjście. No chyba, że zamierzałaś słuchać naszych zwyczajnych rozmów i przekomarzań. A mogą one trwać godzinami. - uśmiechnął się lekko.

Offline Izabell Ravlet

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 3708
  • Reputacja: 4247
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darlecio
    • Karta postaci

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #239 dnia: 25 Listopad 2011, 20:19:48 »
I koniec śmiechu nastał - Zeleris wraz z Nudą znikli i robią nie-wiadomo-co. Za to Diomedes został. Stał przy burcie i "marzył". Podszedłem więc do niego i rzekłem:
 Niesamowite uczucie, nieprawdaż? - zapytałem. Nie dziwiłem się zachowaniom nowicjusza - ten wiatr był niezwykły...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Tańce z liszami - Na ratunek Aragornowi
« Odpowiedź #239 dnia: 25 Listopad 2011, 20:19:48 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything