Autor Wątek: Wyprawa do Innego Wymiaru  (Przeczytany 77764 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dante

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1536
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Are you talking to me bitch?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #520 dnia: 18 Sierpień 2007, 16:47:23 »
Zbudziłem sie...cholernie bolała mnie głowa. Zacząłem się rozglądać , ale wszystko widziałem jak przez mgłe. Przetarłem oczy ręką i wzrok powrócił do dawnego stanu.Obok mnie stała jakaś poczwara.
O kurde...co to jest?!
-To ja Sado- odparła bestia.
Hehe wreście wypiękniałeś.

Nieopodal mnie stał król. Stał w jakimś rowie ala okop. Spojrzałem w góre a nad głową latała wiwerna. Miotała ona pociskami w tę i we wtą.
Królu! Pomóc innym,czy mam zostać?!

Offline Xoulus

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 422
  • Reputacja: 3
  • Satan ;)
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #521 dnia: 18 Sierpień 2007, 16:54:06 »
Xoulus biegł, tak szybko, jak tylko mógł. Na szczęście nie znajdował się zbyt daleko od okopu. Gdy był już zaledwie metr, od dziury rzucił się, po czym wylądował na samym dnie schronu.

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #521 dnia: 18 Sierpień 2007, 16:54:06 »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #522 dnia: 18 Sierpień 2007, 16:55:10 »
Sado lecąc zauważył kolejne ciało. Wylądował obok niego i przyjrzał mu się dokładnie. Jego ślepiom ukazała się sylwetka wampira. "Cholera... Dragosani..."  - pomyślał i wziął przyjaciela na ręce, wznosząc się w powietrze. Po chwili wylądował w okopie i postawił tam Wampiera. Zmęczony usiadł na chwilę, by odpocząć.

Offline Samug

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 0
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #523 dnia: 18 Sierpień 2007, 17:01:11 »
Słysząc słowa Isentora, Samug błyskawicznie skierował się w stronę okopu. Po chwili był już bezpieczny...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #524 dnia: 18 Sierpień 2007, 17:39:50 »
"Już odpocząłem" - rzekł w duchu Sado i wzbił się w górę. Nie przywykł jeszcze do latanie, lecz nie szło mu z tym najgorzej. Lecąc zauważył leżącego na ziemi paladyna. "O cholera! Arthas!". Sado szybko zanurkował i wylądował obok przyjaciela. Obrócił go na plecy i sprawdził czy żyje. Po chwili wziął go na ręce i wzbił się w powietrze. Stalowa zbroja paladyna była bardzo ciężka, zarówno jak i miecz oraz tarcza. Z trudem doleciał do okopu, gdzie położył paladyna na ziemi. Zdjął mu górną część zbroi, a sam przyklęknął obok, by odpocząć.

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #525 dnia: 18 Sierpień 2007, 19:02:34 »
Altair jeszcze był w kotle bitwy. Kiedy zobaczył wyrwę w ziemi, oraz że wszyscy do niej biegną, dobił jeszcze ostatniego przeciwnika i rzucił się do biegu. "Cholerne buty" - pomyślał Altair, gdy po kilkunastu krokach dały się we znaki jego ciężkie, wysokie skórzane buty. Za nim biegło jeszcze kilku wrogów i nadciągała fala uderzeniowa. Mimo to biegł ile sił w nogach. Nagle potknął się o jedno z ciał, gdy wstał poczuł paraliżujący ból w kostce i ponownie się wywrócił.
- Argh... pomocy! - krzyknął, po czym stanął "na czworaka" i ruszył w kierunku okopu.
Po kilku metrach padł na ziemię. Nie dał rady dalej tak iść...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #526 dnia: 18 Sierpień 2007, 19:20:43 »
Dracońskie dłonie chwyciły Altaira i zabrały szybko do okopu. "Cholera... jeżeli dalej tak pójdzie... to połowa z nas zginie!" - pomyślał Sado szukając w locie kolejnych ludzi. Nagle ujrzał Kozłowa i Haknera, leżących na ziemi, oddalonych od siebie jakieś 15 metrów. Szybko zanurkował, podnosząc ich z ziemi i zabierając ze sobą do bunkru. Podczas lotu, krople potu (rym ;p) spływały mu z czoła. Zmęczony wylądował na ziemi i położył przyjaciół na na ziemi, sam na nią padając z wycieńczenia.

Izrael

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #527 dnia: 18 Sierpień 2007, 19:29:10 »
- Pomocy... Pomocy! - jęczał Izrael po uderzeniu przez trolla. Miał złamane kilka żeber i zwichniętą rękę. Wstał, przeszedł kawałek i padł znowu na ziemię. Starał się iść na czworaka, ale mu to za bardzo nie wychodziło.
Pomocy... wyjęczał padł kilka metrów od okopów...

Offline Dante

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1536
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Are you talking to me bitch?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #528 dnia: 18 Sierpień 2007, 21:04:12 »
Z oddali było słychać krzyk.
Cholera to Izrael....trzeba mu pomóc!
Wybiegłem co sił z okopu i zbliżałem się do Izraela.Przerzuciłem go przez bark i poczołem iśc najszybciej jak sie da ku okopom.
Ała jak boli-jęczał Izrael.
-Hehe a miało gilgotać?

Wkońcu jakoś szczęsliwie trafilem z kolegą na plecach do okopu.Tymczasem....

Offline Bela

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1237
  • Reputacja: 14
  • Płeć: Mężczyzna
  • where my bitches?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #529 dnia: 18 Sierpień 2007, 22:24:38 »
Bela biegł do okopu najszybciej jak tylko pozwalały mu na to poobijane nogi - jednak jeździec na wiwernie był coraz bliżej swojego celu, co diametralnie zmniejszało szansę Beli na dobiegnięcie na czas do okopu, Zaczął więc biec jeszcze szybciej, by zyskać trochę na czasie, lecz to nic nie dawało - okop był wciąż poza jego zasięgiem więc z trzaskiem przemienił się w nietoperza. W tym ciele szybko dostał się do okopu i odmienił się do normalnej postaci, usiadł pod ścianą fosy i dyszał ciężko ze zmęczenia próbując nieco odsapnąć.

Offline Antelius

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Reputacja: 29
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #530 dnia: 19 Sierpień 2007, 02:22:35 »
Antelius będąc już w okopie zauważył Dantego który właśnie zdejmował z pleców rannego Izraela.
- Hey Dante. Dzięki że się mną zaopiekowałeś kiedy zemdlałem. Pamiętaj kiedyś ci się odwdzięczę. - Po tych słowach uśmiechnął się do swojego towarzysza i zaczął oglądać swoje rany. Spojrzał na swoją klatkę piersiową. Po prawej stronie była ona jakby wgnieciona.
- Ufff Jak tylko się skończy bitwa będę musiał iść do króla na badania ^^.

Offline Isentor

  • Wielki Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 32208
  • Reputacja: 27957
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć.
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #531 dnia: 19 Sierpień 2007, 10:27:02 »
Tych, którzy nie zdążyli dobiec na czas szybko przeteleportowałem do okopu. Składowisko broni wroga ponownie wybuchło tym razem niosąc za sobą śmiertelną falę energii, która niszczyła wszystko na swojej drodze. Wszelkie kryształowe bronie i ciała znajdujące się na polu bitwy zamieniły się w proch. Gdy sytuacja uspokoiła się wyszliśmy z okopu. Zostało nas niewielu nadal jednak mieliśmy sporą ilość oddziałów.

- To nasza jedyna szansa na zniszczenie przybyszy oraz odzyskanie monolitów.
Elish Ehtu - Tak to nasza szansa. Przegrupować si, uruchomić działa. Dzięki nim szybciej znajdziemy się w mieście wroga.
- Skąd wiesz, które to miasto?
Elish Ehtu - Przybysze po przejęciu naszych miast przypisali im swoiste nazwy. Na sztandarach bitewnych w dalszej części ich obozu widniały znaki naszej byłej stolicy. Jeżeli dowódcy stamtąd pochodzili być może znajdziemy tam ich władce.
- Dobrze już wszystko rozumiem. Wsiadać na maszyny!


O własnych siłach lub przy pomocy kolegów wszyscy wsiedli na dracońskie maszyny. Były duże jednak i tak nie mieliśmy zbytniej swobodny. Maszyny ruszyły...


//Wszelkie głowy, które sobie cudownym sposobem ucięliście i chowaliście w innych bardziej dziwacznych miejscach na bolu bitwy nie istnieją.
//Nie istnieje również wszelka broń kryształowa, która co niektórzy zabierali z ciał zmarłych wrogów.
« Ostatnia zmiana: 19 Sierpień 2007, 10:29:50 wysłana przez IsentoR »

Offline Dante

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1536
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Are you talking to me bitch?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #532 dnia: 19 Sierpień 2007, 10:34:18 »
-UU jeeee ale frajda jak na karuzeli.A co do ciebie Anteliusie spokojnie odwdzięczysz sie...
Maszyny kroczyły wolnym tempem.Było to fantastyczne wydarzenie.
-Królu, a może by nam dali takie dwie do naszego wymiaru? Bo takie fajne są.

Offline Antelius

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Reputacja: 29
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #533 dnia: 19 Sierpień 2007, 10:42:06 »
-EEE Dante a co to jest karuzela?- Spytał zdziwiony Antelius:
 - Ale fakt fajnie się jedzie. Może zdradzą nam jak zrobić takie coś. Jak coś to mogę się szkolić jako kierowca takiej maszyny ^^. Królu a gdy już zdobędziemy to miasto to je złupimy czy zostawimy Draconom?  

Offline Bela

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1237
  • Reputacja: 14
  • Płeć: Mężczyzna
  • where my bitches?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #534 dnia: 19 Sierpień 2007, 11:37:43 »
Bela wlepił swój tyłek na jedną z maszyn i uważnie się przyglądał mechanizmowi jej działania. Jechał powoli i nie mógł wyjść z podziwu dla drakonów - w świecie z którego pochodzili uczestnicy wyprawy takie wynalazki były jak na razie marzeniami obłąkanych, którzy wyobrażali sobie jakąś obcą potężną cywilizację przemierzając swój świat na wielkich maszynach. Na takie machiny trzeba jeszcze poczekać w naszym wymiarze, chyba że drakoni udostępnią nam przepis na tę machinę i spróbujemy wykonać coś takiego u siebie.. Bela zastanawiając się dalej nad tymi machinami jechał w milczeniu zamyślony..

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #535 dnia: 19 Sierpień 2007, 11:42:48 »
Canis wszedł na m achinę, i usiadł pod kabiną. patrzał na tereny które mijały dość powoli (tak jak maszyny jechały).
- Ciekawe czy będzie tam dużo osobników do zabicia, zapewne tak. mam andzieje ze znajdziemy tam te monolity...

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #536 dnia: 19 Sierpień 2007, 12:03:14 »
- Kufa no, szkoda że w harmidrze nie wziąłem ze sobą mych cennych trofeów. Ale nic, dobrze że chociaż z życiem uszedłem. Dante, masz racje fajna zabawa. Jeśli jak na twojej karuzeli to z chęcią na nią pójdę gdy wrócimy do domu. ;] - uczestnicy wyprawy dalej podążali w kierunku którym pokazali im draconi...

Offline Melitele

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 365
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #537 dnia: 19 Sierpień 2007, 13:29:05 »
Melitele też wsiadła do maszyny usiadła koło Canisa który siedział  i podziwiał krajobrazy dziewczyna zrobiła to samo lecz cisze przerwała Melitele i powiedziała do Canisa :
- Hmmm... ciekawe co nas dalej czeka .... a jak tam jesteś ranny?

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #538 dnia: 19 Sierpień 2007, 13:34:07 »
naszczęście nie, troche podczas skoku do okopu to se reke poszurałem ale reszta dobrze. Niema to jak wspaniałe miksturki uzdrawiające. A jak tam twoje rany? no i jaktam twoja zbroja którą wzięłaś od draconów?

Offline Melitele

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 365
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #539 dnia: 19 Sierpień 2007, 13:38:15 »
Zbroja wytrzymała .... ale z ranami to już gożej nieźle oberwałam od trolla w bok i jeszcze nie mam mikstury leczniczej ehhh..... jakoś sobie poradze

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #539 dnia: 19 Sierpień 2007, 13:38:15 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything