Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Wulkanu

<< < (4/8) > >>

Madzia:
Madzia od czasu do czasu obserwowała co się dzieje dookoła, gdy oskórowała już wilki i ścierwojady które ubił Crisis, powolnym krokiem podeszła do męża i odezwała się ...
- Boba, po co właściwie udajemy się w głąb tej wyspy ? Chcecie odnaleźć tylko miejsce na uprawę tego ... paskudnego ziela, czy jest jeszcze jakiś inny cel ?

Boba Fett:
- Jak już mówiłem - łowca zwrócił się do swojej żony. - udajemy się także w stronę Wulkanu, gdzie u jego podnóża powinniśmy odnaleźć prastarą świątynię lub, być może, jej pozostałości. Bez powodu nie traciłbym tyle czasu, by się tam dostać - Fett uśmiechnął się do Madzi.
- A ziele? - zapytała.
- Ziele to zupełnie inna sprawa. Najpierw musimy po drodze zobayczć, czy nadaje się do dystrybucji, a potem określić, gdzie będą najlepsze pola uprawne -dparł przywóca Gildii Samotnych ÂŁowców.
- Rozumiem...

Madzia:
Noc upłynęła bez problemów, oprócz kilku ścierwojadów nic nie niepokoiło grupy.
- WSTAWAÆ, POBUDKA - Krzyknął Boba. - Musimy ruszać! Co prawda świątynia nam nie ucieknie, ale im szybciej ją znajdziemy tym lepiej.
Po kilku minutach wszystko było spakowane i gotowe do drogi. Ruszyli w stronę wulkanu ...

Boba Fett:
Dalsza podróż minęła bez przeszkód. Całej grupie udało się dojść na skraj lasu, niedaleko którego płynął strumyk. Boba i Snopek od razu do niego podeszli i zaczęli oglądać rośliny, za to reszta grupy wzięła swoje bukłaki na wodę i je napełniała.
- A więc po części mamy to, po co tu przyszliśmy - rzekł wreszcie uśmiechnięty Snopek.
Fett kiwnął łową i zapytał:
- Nadaje się du użytku?
- Wygląda na to, że jak najbardziej - odparł drugi łowca.
- Dobrze. Weź kilka łodyg i schowaj je aż do powrotu do Twierdzy. Tam przeprowadzimy badania, a później zaczniemy początkową produkcję i dystrybucję na rynku.
Oboje wstali z ziemi. Snopek posłusznie urwał kilka roślin i włożył je do małej torebeczki przypiętej do pasa.
- Gotowi? - zapytał Fett reszty grupy. - Czas ruszać w dalszą podróż. Jak na razie to była tylko połowa drogi do Wulkanu.

_Snopek_:
- Powinniśmy wyruszyć wzdłuż rzeki by później przeprawić się przez nią tuż nieopodal wulkanu. Rzeka jest tam szersza i płytsza więc nie powinno być problemów. Jako że przed nami rozciąga się pustynia nie powinniśmy napotkać zbyt wielu przeszkód na swej drodze, a wody będziemy mieć pod dostatkiem.
Po tych słowach wszyscy udali się na północ, Snopek pozostał parę kroków z tyłu i wyciągnął zza pasa jedną roślinkę i od razu poczuł charakterystyczny zapach. ÂŁowca szybko oderwał liście a łodygę przeciął w poprzek upychając do niej rozdrabniane liście. Całość zwinął zręcznie w skręta i po chwili podpalił.
- Nie powinieneś eksperymentować podczas wyprawy no ale mów jaki efekt Zza pleców wychylił się Fett.
- Heh Czuję się no inaczej, myślę że jak uda nam się to odpowiednio zmieszać to ten towar będzie miał prawdziwą moc.
Po tych słowach obaj wyruszyli za resztą grupy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej