Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Świt IV Ery (Wątek fabularny)

<< < (17/22) > >>

Rengar:
Wychodząc spokojnie z sali bankietowej rengara zdziwił widok króla który ewidentnie się spieszył, tym bardziej zdziwił go fakt iż król w pełni się już uleczył, intuicja go nie zawiodła, król jest cały i zdrowy. Po usłyszeniu słów króla odpowiedział.
oczywiście królu, dziękuję za tą możliwość... chciał kontynolowac ale ewidentnie nie było czasu ruszył więc za królem i przyglądał się bacznie przesłuchaniu

Marduk Draven:
- Egzorcyzmy? Nuda. Zamieniasz się w Drago - rzucił Marduk, gdy Melkior już wrócił. - Miałem nadzieję na przypalanie pochodnią i strappado - powiedział żartobliwie, zdejmując nogę z twarzy jaszczura. Teraz trzymał po prostu miecz przy nim.

Anioł zauważył też Rengera. Skinął głową.
- Podałbym rękę, ale lewej nie wypada.

Rengar:
-Witaj wybrańcy zathara, zwę się Rengar, cieszę się że mogę pobierać nauki w tak doborowym towarzystwie. ukłonił się nisko -Królu czy mogę w czymś pomóc ? zapytał nieśmiałe Rengar, choć był niesamowicie podekscytowany że zobaczy magię króla, mystycznie brzmiący "egzorcyzm".

Melkior Tacticus:
- To nie egzorcyzmy, to metoda nie wymagająca paskudzenia. Zaczął rysować pentagram, obsypując brzegi solą. - Puść go Marduke, i wyjdźcie po za krąg. Jaszczur może wybuchnąć. To ostatnie było żartem. Ale istniało na to 0,666% szansy.
- Potrzymaj kryształ, jak powiem rzuć to w krąg.

TheMo:
- Pochodził z M...
Nie dano mu dokończyć, bowiem po sali rozległ się huk, krzyk, panika. Themo na razie próbował opanować emocje i nie podążyć za uciekającym ludem. Dobrze, że nie rozlał zawartości kieliszka, więc mógł go teraz opróżnić, co dodało mu nieco odwagi. Ostrożnie i powoli podszedł bliżej zamachowca otoczonego już zgrają straży i starał się co nieco wyłapać z rozmów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej