Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Solą i ogniem
Marduk Draven:
Szubienica była dobrze widoczna z każdej części wioski. Pięła się wysoko, obecnie pusta. Sznur nie był na niej zawieszony, jak gdyby był oszczędzany. Mieszkańcy omijali ją szerokim łukiem.
Gascaden:
Podszedł powoli do szubienicy, oglądając ją dookoła. Szukał czegokolwiek, co mogłoby należeć do straconych, ewentualnie sprawdzał czy coś nie jest tak z samą szubienicą.
Marduk Draven:
Na nieszczęście Gascaden nic nie znalazł. Przynajmniej żadnego przedmiotu. Te najpewniej zostały zrabowane przed lub po egzekucji. Jednak na drewnie znalazł ślady paznokci. Ktoś tutaj się szarpał i walczył o życie zanim go nawet powieszono.
Gascaden:
- Czego jeszcze chcesz.. - mruknął do siebie i skierował się w stronę cmentarza, by w jego pobliżu odszukać grób Jaśki.
Marduk Draven:
Do cmentarza było trochę. W mniej więcej 10 minut Gascaden dotarł. Cmentarz był ogrodzony, z kolei parenaście metrów od niego były jakieś małe górki, jak gdyby małe kurhany. Przy jednym z nich grzebał pies, widząc jednak jaszczura uciekł.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej