Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Schodami do nieba #3
Marduk Draven:
– Tak... – odpowiedział jej po chwili, wciąż chłonąc otoczenie. – Czy któryś z aniołów widział samego Pana? Czy rozmawiał z nim? Może ty miałaś takie szczęście?
Patty:
- Zartat nie działa w ten sposób. On nie jest jak jeden z pomniejszych bogów, którzy zagadują cię i konwersują o przyziemnych sprawach. Pan Światła działa bardziej pośrednio. Zapewne doświadczyłeś już wizji czy dwóch zesłanych przez Niego. To jest Jego preferowany sposób komunikacji. I odpowiadając na twoje dalsze pytanie, nie, nie widziałam go wprost. Czułam jednak obecność, doświadczałam zesłanych wizji czy obrazów.
Marduk Draven:
– Rozumiem – odpowiedział. Było to... najbardziej logiczne. Zartat był ponad innymi z bogów. – Czemu spośród tylu braci i sióstr, tylko niektórzy działają na ziemi, pomagając tam na dole?
Patty:
- Większość aniołów jest ponad doczesne, ziemskie sprawy. Prawda też jest taka, że o ile w Bractwie Świtu czy na Valfden możemy być znacznymi osobami, tutaj należymy do kasty niższych aniołów. I takie jest nasze zadanie, czuwać nad Valfden i Marantem, strzec niewinnych. Zariel czy Kinraya nam w tym pomagają, jako że są od nas starsze i bardziej doświadczone.
Marduk Draven:
Kolejna odpowiedź, która wydawała się logiczna i takąż też była. Marduk nie przejął się tym, że w przystani nie był kimś wielce znacznym.
– Cóż, to chyba wszystkie moje pytania. No może poza tym, gdzie teraz idziemy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej