Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Schodami do nieba #3
Patty:
- Chodź ze mną - powiedziała Patty z uśmiechem.
Ruszyliście do wyjścia z komnaty, gdzie znów pojawiła się druga anielica. Trzymała na rękach białą szatę, identyczną z tą którą nosiła Patty.
- Zdejmij zbroję i załóż to. Do domu Zartata należy wejść z szacunkiem należnym temu miejscu, nie przystoi tu nosić broni czy zbroi.
Marduk Draven:
Marduk też się uśmiechnął. Posłusznie, tak jak kobieta powiedziała, poszedł za nią, wychodząc z komnaty. Skinął kobiecie, na znak, że rozumie. Odpiął pelerynę, zaraz po niej pasy, które trzymały broń. Materiał upadł zwiewnie na ziemię. Dołączyły do niego wszystkie bronie marszałka, a potem stopniowo każdy element pancerza. Odebrał od anielicy śnieżnobiałą szatę i przyodział się w nią. Skinął głową na Patricie.
Patty:
Za bramą kaplicy ujrzałeś obfitą w zieleń i kwiatostan wyspę. Nie był to duży obszar ziemi, ze wzniesienia, na którym stała kaplica spokojnie można było dojrzeć plaże. Pośród łąk przechadzały się anioły odziane w szaty podobne do waszych. Niekiedy wśród tłumu pojawiała się sylwetka archanioła odzianego w płytowy pancerz. Budynki przypominały starożytne świątynie, masywne oparte na marmurowych kolumnach przytłaczały rozmachem z jakim zostały zbudowane.
- Niebiańska przystań. Wyspa niedostępna dla śmiertelników, dostępna jedynie dla wąskiego grona wybranych. Elorchajos stworzył to miejsce w zamierzchłych czasach. Służy nam za dom i ostatni bastion światłości na Marancie. Tutaj zrodzili się wszyscy aniołowie po pierworodnym skrzydlatym i tutaj powracają, kiedy ich ziemska skorupa ulegnie zniszczeniu.
Marduk Draven:
Widok, jaki dostrzegły oczy nowo narodzonego anioła, był piękny, choć słowo te było zbyt małe, zbyt wątłe, zbyt słabe, aby opisać widok. Oczy Marduka wodziły po kształtach, cudownych kształtach budynków, jakie napotykały. Przywierały do aniołów oraz archaniołów. Draven chciał aż krzyknąć, wyrazić swą radość i miłość do wszelkiego stworzenia Zartata.
– Piękny... – odpowiedział Patricii.
Patty:
- To prawda. Jest tutaj bardzo pięknie. Zawsze było. Chciałam powiedzieć że to dlatego lubię tutaj powracać, ale to słowo, "lubię". To nie oddaje w pełni tego czym jest Przystań. Sam zresztą niedługo poznasz to na własnej skórze - uśmiechnęła się Patty, prowadząc Marduka - Jeśli masz jakieś pytania, zadaj je teraz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej