Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
I tylko wiatr
Samir:
- ÂŹle nie jest - odparł w dziwnym skupieniu Samir, podejrzanie mocno zaciskający dłonie na malowanych drzewcach sterburty - Tylko tak coś buja mocno... - dodał jeszcze i odetchnął głębiej. Po chwili wyglądał na spokojniejszego, choć nadal poruszał się dziwnie powoli i ostrożnie.
Melkior Tacticus:
- A będzie bujać mocniej, proponuję się ci upić. To zrównoważy bujanie. Powiedział Bart. Powoli się ściemniało. - Nie lepiej było płynąć z Atusel? Albo z jakiegoś portu w delcie Amertodonu panie Maeszałku/
Patty:
- No na pewno byłoby lepiej - Patty pozwoliła sobie odpowiedzieć za Marduka - Ale tak się niestety złożyło, że to był jedyny w danej chwili dostępny dla nas statek, a jego właściciel Zartat wie czemu zostawił go właśnie w Utamin. A że statki nie mają w zwyczaju przemieszczać się samodzielnie, bez załogi, to trzeba było płynąć stamtąd. Co poradzisz.
Marduk Draven:
- Tak było.
Melkior Tacticus:
- Aha. Tylko że w tawernie u Tomiego jest zwykle sporo kapitanów oferujących swe usługi. Nelson na przykład. ÂŚciemniało się.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej