Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
I tylko wiatr
Melkior Tacticus:
- Huehuehue! Roześmiał się sternik na żart anielicy. Poprowadził okręt wedle jej wskazówek. Znalazłszy się na otwartym morzu skręcili na południe.
Patty:
- W sumie moglibyśmy kogoś teraz napaść... Bo niby kto im uwierzy, że anielica ze świętym mścicielem bawią się w piratów - zastanowiła się głośno Patty i gestem poleciła żeglarzom rozwinąć nieco żagle. Te, złapawszy więcej wiatru, dodały nieco prędkości zakurzonemu Raginisowi.
Melkior Tacticus:
- I to na brygu drugiego anioła. Dodał Bart. - Ale na takie zabawy jesteśmy za blisko Valfden.
Marduk Draven:
- A po co mam dmuchać? Pomachaj skrzydłami, to pędu nabierzemy w trymiga.- odpowiedział anielicy, przy czym parsknął lekko, jakby dając jej znak, że żartuje.
Patty:
- Niestety to tak nie działa - anielica ze smutkiem pokręciła głową i oparła się o burtę rufy, patrząc w zamyśleniu na morze przed nimi. Wiosenne, zimne jeszcze valfdeńskie wody, ochładzane dodatkowo prądem świtu nie zawsze były spokojne, dziś jednak zdawały się im sprzyjać. Fale były małe i leniwie rozbijały się o burty brygu, który pruł równo do przodu, prosto na południe - I jak się wam podoba żegluga z kapitan Morii? - zagadnęła anielica pogodnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej