Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #34

<< < (9/14) > >>

Nawaar:
Nawaar wysłuchał wszystko, kto w czym jest dobry i teraz mógł ustalić plan, który był banalny do wykonania przynajmniej w teorii. Szkoda było, że Croner miał tak rozwaloną rękę na jej widok mauren zrobił trochę krzywą minę, lecz każdy z nich był niezastąpiony w swoim fachu, pewnie dlatego trzymają się w grupie. - Miło mi wszystkich panów poznać teraz znając już wszystko można zrobić tak. Daję miksturę panu Cronerowi, on wychodzi za mną cichaczem i ogłusza Myphisto, potem robimy swoje i wiejemy, tylko żeby cała wina nie spadła na mnie to w tym samym czasie ogłusza również i mnie albo udaję, że zemdlałem. Następnie spotykamy się tutaj, dzieląc łupem? Jeśli ogłuszenie nie wyjdzie to puścimy pana Bohu do środka, żeby zdziałał cuda swymi palcami to się chyba uda? Zaproponował zupełnie inne rozwiązanie plus ewentualną alternatywę.

Arivel:
- Brzmi nieźle. Nie wiem czy to omdlenie będzie koniecznie, jak karzełek dostanie łeb to obudzi sie pewnie dopiero jutro. Ale to już jak uważasz, ty tutaj szykujesz plany. Potrzebujesz czegoś jeszcze czy wszystko ustalone? I pytanie ode mnie, gdzie mam czekać z Bohu i Manduinem? Bo zakładam wchodzicie we dwóch z Cronerem?

Nawaar:
- Dokładnie wejdziemy we dwóch. Natomiast pozostali panowie niech zaczają się w okolicy. Niech wóz będzie gotowy na wyjazd. Jeśli znajdziemy klucz i skrzyneczkę z grzywnami to, wyjdziemy, jeśli nie to znakiem będą otwarte okno, by w razie czego pan Bohu mógł zadziałać. Myślę, że obędzie się bez ogłuszania mojej osoby, po prostu udam, że mnie również ogłuszono i jak już odejdziecie to wezwę straż, żeby zatrzeć ślady z moim udziałem w sprawie i to chyba wszystko. Wyjaśnił dokładnie choć chyba straży nie wezwie, ale zostawił sobie ciemnoskóry taką ewentualność, tylko wyjaśnił pewną kwestię. - Z drugiej strony nie wezwę straży, bo przecież maurenów jest pełno tutaj. To jak idziemy? Skończył podając Cronerowi butelkę z miksturą niewidzialności.

// Oddaję :

Mikstura chwilowej niewidzialności (0,3l)

Arivel:
- To wezwiesz tę straż czy nie? Bo żeś teraz namieszał - Jack zamrugał, starając się dojść do sensu wypowiedzi.

Nawaar:
Jednak po szybkim zastanowieniu Nawaar zrezygnował z części pomysłu. - Nie wezwę, bo mogą z tego wyjść inne komplikacje. Zatem zacznijmy panowie. Pewni i tak każdy ma dość i chce zabrać się za robotę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej