Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skrzydła i szpon

<< < (15/76) > >>

Evening Antarii:
-Drago, chodziło mi o to, że od lawy może być gorąco- wytłumaczyła mu, bo wampir coś nie tak zrozumiał. Resztę do ustalenia zostawiła mężczyznom. Nie chciała się wtrącać, bo sama niezbyt się orientowała w obecnej sytuacji na Zuesh. Geografię wyspy znała słabo, choć wiedziała, gdzie znajdują się najważniejsze punkty, na przykład Akademia Sztuk Pięknych jej imienia, którą miała nadzieję odwiedzić. Ale na to przyjdzie czas po rozwiązaniu sprawy z duchami.

Dragosani:
- Funeria, mówisz... - mruknął do siebie wampir. Wzruszył ramionami. - Może być i Funeria. Nie powinno być problemów z wpłynięciem na Ynosę. Swoją drogą, ciekawa nazwa dla rzeki. - Uśmiechnął się nieznacznie. - Zrobimy zakonnikom z Chevalier niezapowiedzianą wizytę. Ciekawy jak wielkie poruszenie wywołamy. - Statek oddalał się coraz bardziej od lądu. W pewnym oddaleniu od brygu płynął wspaniały galeon z królewskiej floty, na jednym ze swoich rutynowych rejsów wzdłuż wybrzeży Valfden. - Chociaż myślę, że nie będziemy brali ludzi z placówki Bractwa. Popytamy, odpoczniemy, uzupełnimy zapasy. Zabierzemy co najwyżej przewodnika. Większa liczba osób by nam tylko zawadzała.

Funeris Venatio:
- "Funera", nie "Funeria", debilu... - mruknął anioł.
Spojrzał na galeon. Pięćdziesięciometrowa jednostka, szeroka na prawie piętnaście, mijała ich w niedalekiej odległości. Białe jak śnieg żagle na trzech masztach zdawały się świecić własnym blaskiem. Wydawało mu się, że mija ich właśnie "Pogromca", co starał się wydedukować z figury na dziobie okrętu przedstawiającej postać w szacie z wyciągniętym mieczem. Gdzieś słyszał o okrętach formacji królewskich, ale nie mógł w głowie połączyć wszystkich faktów. Poza tym statek był w pewnym oddaleniu i anioł nie miał pewności, czy nie mam go jego wzrok.

Dragosani:
Drago machnął ręką.
- Pies to drapał. I tak niedługo zmieni się nazwę na coś normalnego - prychnął. - Na przykład na Antaresgrad - dodał półżartem. Ale czy na pewno? Cóż, zapewne tak. Wampir powędrował wzrokiem za spojrzeniem anioła. Dojrzał galeon w oddali. Rzecz jasna od razu poznał ten statek.
- Hyperion - powiedział, jakby czytając w myślach Funerisa. Rzecz jasna nie czytał, ale uznał, że warto przedstawić jeden ze swoich okrętów. - Swojego czasu sfinansowałem kilka galeonów z własnej kiesy. Tak, aby wesprzeć flotę... Ech, swoją drogą będę musiał jeszcze rzucić tam nieco pieniędzy. Więc pomysły na nazwy kolejnych okrętów mile widziane.

Funeris Venatio:
- Pogromca?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej