Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skrzydła i szpon

<< < (44/76) > >>

Funeris Venatio:
- A to Krecik, tak w ogóle...

Dragosani:
J'kar przywitał się też z Krecikiem, który pozbierał już karty.
- Będziemy mieli do ciebie kilka pytań, J'karze - powiedział wampir i zerknął na Funerisa. - Sytuacja w pobliżu tego wulkanu nie wydaje się w pełni naturalna. Jego nagłe przebudzenie się, większa aktywność w sferze astralnej... Wiesz coś o tym? - zapytał kota.
- Tak. To ma swoje powody. Duch wulkanu jest niespokojny. Jego serce zostało wypaczone poprzez Ciemność. To wina Niezrodzonych. Tuż przed odejściem zdołali dotrzeć do serca i skazić je.

Funeris Venatio:
- Kogo masz na myśli, mówiąc o Niezrodzonych?

Dragosani:
- Jedno z określeń demonów - wytłumaczył Dragosani. J'kar skinął głową.
- Dokładnie. Nie zostali zrodzeni, lecz stworzeni. Więc są Niezrodzonymi - dodał od siebie.
- Ale to nie jest czas na wykład z demonologii - odezwał się znów wampir. Spojrzał na kunanina. - Czy jest sposób na usunięcie tej skazy serca? - zapytał go.
- Musicie zejść do serca wulkanu i usunąć skazę osobiście - odparł J'kar. - Znam drogę do wejścia, lecz dalej będziecie musieli iść sami. Ja... ja nie mogę tam wchodzić.

Funeris Venatio:
- Mamy jakiekolwiek pojęcie o tym, czym jest ta skaza? Co oni zrobili? Czego możemy się w środku spodziewać? Mówisz, że ty nie możesz tam wejść. Ale czy głosy, które słyszysz, coś Ci doniosły?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej