Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Skrzydła i szpon

<< < (45/76) > >>

Dragosani:
- Jedynie strzępy informacji - odparł kot. - Duchy, które zbliżą się do źródła skazy, zostają pochłonięte przez Ciemność. Nawet tutaj, na zewnątrz wulkanu, można czasem spotkać te zagniewane dusze... Wiem jednak, ze skaza ma swoje źródło w fizycznym obiekcie, oddziałującym w świecie astralnym. Więc aby ją usunąć, będzie zapewne konieczna interwencja w obu tych sferach.

Funeris Venatio:
- Drago? Co ty na To?

Dragosani:
Drago spojrzał na Funerisa i parsknął.
- Nie po to wytrzymałem z tobą tyle czasu, aby teraz tak po prostu odejść. Wejdziemy tam, zbadamy sprawę. Jeśli zdołamy, usuniemy skazę. Jeśli nie... cóż... - Wzruszył ramionami.

Funeris Venatio:
- Jeżeli nie, to cóż, zacznę to życie od początku. Mam jednak nadzieję nie być uwięzionym nigdzie w przestrzeni bez czasu. Zdarzyło mi się raz, mówiłem Ci o tym? - zapytał wampira, marszcząc nieco brwi, próbując sobie przypomnieć całą sytuację. Było to pod koniec jego regularnego pobytu w królestwie, jeszcze przed polowaniem na Nuriela.

Dragosani:
- Tak, też uczestniczę w obradach Izby, nie musisz tak się chwalić - Drago odparł skrzydlatemu. - Skorośmy ustalili, to nie ma co czekać. Zaprowadź nas tam proszę, J'karze - zwrócił się do kunanina.
- Ty zaś Kreciku przypilnuj naszych koni i poczekaj na Eve... - powiedział do młodego rekruta. - Jeżeli działoby się coś groźnego, nie zgrywaj bohatera.
- Może zaczekać w mojej jaskini - dodał od siebie kot. - Tam jest bezpiecznie - dodał i pokrótce wytłumaczył jak tam dotrzeć. Droga nie była specjalnie skomplikowana, więc młodzik nie powinien mieć problemów. Pozostała więc ich tylko trójka. Wampir, anioł i kot. Drużyna marzeń.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej