Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z miłości do pieniędzy
Toruviel:
No i elfka zaczęła zajadać się, oczywiście z manierami przystającymi kobiecie. Popijała przy tym winka, aż w końcu skończyła śniadanko. Zebrała się do wyjścia.
- Dziękuję. Do widzenia.- powiedział na odchodnym i wyszła. Teraz należało znaleźć owego krawca.
Zaidaan:
Jako, że elfka raczej w tej mieścinie nie przebywa zbyt często to nie wie gdzie co jest i jak to znaleźć. Trzeba popytać przechodniów.
Toruviel:
Elfka nie znała okolicy. Musiała zdać się na innych. Wyszukała czujnym spojrzeniem przechodnia, który wyglądał na rozgarniętego i podeszła.
- Dobry. Przepraszam, że przeszkodzę, acz mam pytanie.- rzuciła, aby go zatrzymać.- Gdzie znajdę krawca Emila Rousseau?
Zaidaan:
Przechodzień się zatrzymał. Był to starszy pan.
-A dzień dobry, słoneczko. Piękny mamy dziś dzień,
nieprawdaż? Oooo, szukasz Emila. Znam go! To dobry chłopak. Wystarczy pójść prosto, na rynek, a potem po szyldzie łatwo znajdziesz. To najlepszy krawiec na wyspie!
Mówił dość wolno, jak to na staruszka więc rozmowa trochę nużyła i zajmowała czasu.
Toruviel:
- Dziękuję uprzejmie.- odpowiedziała starcowi, obdarowując go uśmiechem. Ruszyła więc tak jak starszy pan powiedział - na rynek. Szła energicznie, jednak nie za szybko. Nie chciała się zmęczyć, spocić, czy coś w tym stylu. Byłoby to nie w stylu damy, a do tego elfki. Gdy już zaś doszła na rynek, zaczęła rozglądać się za szyldem, tak jak pan dziadek powiedział.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej