Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Z miłości do pieniędzy
Toruviel:
Nazwa wyprawy: Z miłości do pieniędzy
Prowadzący: Emerick/narrator
Wymagania: Akrobatyka i myślenie
Uczestnicy: Toruviel
Toruviel od dawna nie miała żadnej roboty. Choć ćwiczyła by nie wypaść z formy, to nic nie mogło zastąpić prawdziwej akcji. Adrenaliny, sączącej się krwi, uczucia towarzyszącego zabójstwu, kiedy zimna stal przecina skórę i mięśnie. Toru tęskniła za czymś takim i dużo by dała, by móc się w końcu rozruszać i zakończyć tą stagnację, a przy tym jeszcze zarobić. Ale no cóż, u kruków ostatnio była głucha cisza. Na razie przebywała u siebie w domku, na Efehidońskim podgrodziu. Herbatka i książka - jak typowa kobieta.
Zaidaan:
Było Astas, cieplutko miło, ładna pogoda. Idealne warunki atmosferyczne aby trochę podziałać na mieście i coś ukraść, zniszczyć albo coś podobnego. W sumie noce były krótsze, ale co to za problem dla łotrzyka? Toruviel postanowiła jednak nie fantazjować i zostać po prostu w domu czytając książkę przy herbacie(?). Chyba u elfki bieda aż piszczała skoro popija herbatę zamiast wina. Los postanowił to odmienić i zapukał do drzwi. W sensie... Ktoś zapukał do drzwi.
Toruviel:
W pierwszej chwili Toruviel westchnęła. Akcja w książce zrobiła się ciekawa i aż szkoda było odchodzić. Jednak przez głowę jej przeszła myśl, że może to być szansa na zarobek. Bo co to za majątek składający się z ledwo 130 grzywien? To już jej sprzęt był droższy.
- Momencik!- zawołała. Wzięła jeszcze jeden łyk pysznej, owocowej herbatki, zaznaczyła stronę na której skończyła i wstała z fotela. Zapięła koszulę, zarzuciła na siebie szatę i podeszła do drzwi. Otworzyła z gotowością do obrony.- Słucham.
Zaidaan:
Powietrze jednak słuchać nie mogło, bo tylko to elfka zastała gdy otworzyła drzwi. No i karteczkę pod nogami, która chciała żeby ją podnieść i otworzyć.
Toruviel:
Elfka była zdziwiona. Przynajmniej trochę. W sumie to rzadko ktoś korzystał z usług jej i jej podobnych nie anonimowo. Podniosła karteczkę i weszła z powrotem do domu
Za.Zamknęła drzwi. Będąc wielce ciekawa tego, co jest tam napisane, otworzyła kartkę. Wczytała się w treść.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej