Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Narrator:
- Poseł? Może jednak coś trafiło do ich głowy i złożą dobrowolnie broń.
Powiedział sam do siebie Kelaf. Czekał na swoim wierzchowcu tuż naprzeciwko nadjezdzającego człowieka.
Kazmir MacBrewmann:
Człek ów, o aparycji raczej prostego chłopa, nadjechał na lichej szkapie.
- Ja negocjować przyjechał.
Narrator:
- Otwieracie bramy i składacie broń. Całkowita kapitulacja, a zatrzymamy niepotrzebny rozlew krwi. Zatem?
Kazmir MacBrewmann:
- Eee... mie kazali godać z jakym krasnoludem co tu dowodzi. Z nikim innym.
Narrator:
- Eh.. No to zawołajcie tego krasnoluda.
Zwrócił się Kelaf do pachołka, który skierował się do namiotu krasnoluda żeby go zawołać.
- Jakiś poseł z Nardei przybył, proszę za mną. Kapitan Kelaf już z nim rozmawia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej