Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Silion aep Mor:
- Yarpen, tak się zastanawiam... Jak wy chcecie dokładnie zobaczyć zapalony bełt na niebie? Przecież to jest o wiele mniejsze od strzały a i tą można przeoczyć. - skrzywił się nieznacznie - Nie znam się ale to mi się tak rzuciło w oczy.
Może faktycznie niech spróbują tej dyplomacji, choć czarno to widze. - myślał spoglądając na leniwie przesuwające się po niebie chmury.
Narrator:
- Proponowałbym też użycie fregaty. Jest to rozsądniejszy plan, a w dodatku bezpieczniejszy. Działa pokładowe powinny po paru próbach trafić w wieże, jeśli stamtąd nie da rady to może podpłynąć trochę bliżej. Ale żeby ten plan wszedł w życie to jakoś musimy wysłać ten rozkaz na pokład.
Kazmir MacBrewmann:
- Wyśle moją papuge. Jak powiedział tak zrobił, udał się do namiotu "dowodzenia" gdzie zaczął pisać rozkaz.
Narrator:
Kapitan Kelaf natomiast został tam gdzie był. Obserwując jutrzejsze pole bitwy. Gdzieś tam zaczęły bić łyżki o miski. Pewnie szykuje się pora na posiłek.
Mirzak aep Rothgar:
Mirzak obserwwał przedpole, w pewnym momencie zauważył że otwiera się brama w Nardei. W ich stronę jechał jakiś patafian dzierżący białą flagę.
- Ej! Jadzie do nas posoł jakiś!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej