Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr

<< < (73/82) > >>

Narrator:
I szli tak pięć dni, aż doszli do Mglistej Przełęczy. Z racji iż trzystu chłopa w pełnych zbrojach idzie trochę wolniej niż trzech krasnoludów to i marsz się przedłużył. Weszli wreszcie do tej przełęczy i spotkali Uga, który chyba się zdziwił widząc tylu ludziów.
- Dużo ludzi, bardzo dużo. I wy, ci dobrzy. Ug iść z wami!
Troll poinformował armię o jego chęci dołączenia. Kapitan uśmiechnął się na widok trolla, jakby go już widział wcześniej.
- Witaj Ugu, a więc chodź z nami.
I ruszyli z zaktualizowanym składzie równym 300 żołnierzy, 1 kapitana, 3 krasnoludów, 2 Irbisiątek i 1 trolla. Po kolejnych długich dniach marszu dotarli do Koziej wsi, gdzie wszyscy mieszkańcy skończyli jako przedwczesne umarlaki, a stacjonował tam jedynie oddział Bękartów.

Kazmir MacBrewmann:
Nareszcie. Kazmir miał już dosyć przedłużającej sie kampanii. I pogarszającej pogody. Gdy dojechali do wsi zaczęło padać. Kazmir wszedł do zajmowanej wcześniej chaty, będącej sztabem. Był już tam Yarpen jak i kapitan Kelaf.
- Raport Yarpen.

Yarpen aep Thor:
- U nas spokój, co do Nardei... przysłali swoich "szefów". Zmarli niestety w trakcie zeznań... Mam do tego za ciężko ręke no. Niestety, reszta się nie wycofała. Nie wiem czemu, ale tamtejsi chłopi ich popierajo.

Narrator:
- A co z samą Nardeą, próbowali bardziej się ufortyfikować czy dalej jak pamiętam jest tam tylko palisada? I kiedy mamy zamiar wyruszyć? Oczywiście niech minie ten cholerny deszcz. - Kapitan spojrzał na okno, które dzielnie odbija nacierające krople deszczu.

Yarpen aep Thor:
- Mają 4 wieżyczki. I tyle. My mamy trolla i maga. Tak w ogóle, to skąd wytrzasneliśta pierdolonego trolla?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej