Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Kamirazi:
Nie nadążała za biegiem informacji... to wszystko działo się za szybko
Kazmir MacBrewmann:
- Dobrze kapitanie, tak więc wymarsz. Kierunek wieś Kozy, tam są moi ludzie z Bękartów. Niestety... owa wieś została pozbawiona mieszkańców przez tych terrorystów. Powiedział czekając aż wszyscy ruszą.
Kamirazi:
Zbliżyła się nieco do brata, małe miauczące stworzonka posłusznie podreptały za nią.
-Kaziu, przyszło mi do głowy pytanie. Czy Twoi ludzie nie będą źli, że musieli na nas tyle czekać?
Nie wiedziała co o tym myśleć, zwyczajnie ją to ciekawiło.
Narrator:
- Tak więc wyruszamy. Grać na wymarsz! - Powiadomił trąbkarza i ten przy pomocy swojej trąbki wytrąbił wymarsz, a oficerzy zaczęli prowadzić swoje oddziały. Na samym początku szła grupa kapitana i krasnoludów z irbisiątkami, a dalej reszta żołnierzy. Przy całym marszu towarzyszył także dobosz, coby nudno nie było.
//: Wyrusza z zamku:
1x Kelaf von Aughtser
150x Elitarny strażnik
150x Strażnik
Kazmir MacBrewmann:
- Niee Kami, to normalne. Czasem tak bywa, a po za tym to jest wojsko. Najemne ale wojsko. Oni nie mogą być źli że dostali rozkaz. Zwłaszcza że siedzą w ciepłych chatach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej