Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Kazmir MacBrewmann:
- No, mam dobre wieści. Yarpen ściągnie posiłki, zdesantują się z "Pięści Rashera" i dojdą do Gandawy. Teoretycznie będą przed nami. A przy okazji, kupiłem sobie statek handlowy.
Silion aep Mor:
- Co to zmienia w naszej sytuacji? - zapytał - Bo jak mi się wydaje skoro idę na zwiad to nie powinniśmy zwracać na siebie zbytniej uwagi. - mówił oczywistą prawdę, może po prostu krasnolud nie do końca dostatecznie zorientował się w sytuacji. W sumie długi czas nie wychodził z domu, trochę zdziadział, popadł w stany depresyjne. Jakaś część jego umarła, był cieniem dawnego siebie.
- Ja sobie kupiłem za to... A w sumie to dawno nic sobie nie kupiłem ale za to zarobiłem 11 tysięcy... - powiedział trochę zagubiony - Co byś mi ciekawego polecił sobie kupić Kaziu? Zaszalałbym. - dodał.
Kazmir MacBrewmann:
- Bryg, kup se bryg. Co do posiłków, no... Ty idziesz na zwiad i eliminujesz lokalnego kapłana. Potem wpadamy my, no a potem znowu rozpoznanie... i tak pięć razy aż oczyścimy gmine. Oby przed Hemis.
Ashog "Stalowa furia":
- ÂŻyje. Odparł krótko, nie lubił dużo gadać bez potrzeby. Gestem wskazał Domenikowi by ten wjechał do wsi. Trochę zagadali, na szczęście dwaj chłopi wyposażeni w zdobyczne kusze pilnowali drogi od zachodu. Ashog oparł się plecami o ścianę jednego z domostw, nudził się.
Silion aep Mor:
--- Cytat: Kazmir MacBrewmann w 21 Luty 2017, 15:05:29 ---- Bryg, kup se bryg. Co do posiłków, no... Ty idziesz na zwiad i eliminujesz lokalnego kapłana. Potem wpadamy my, no a potem znowu rozpoznanie... i tak pięć razy aż oczyścimy gmine. Oby przed Hemis.
--- Koniec cytatu ---
- Hmm... Statki jakoś mnie zbytnio nie kręcą chociaż, może się skuszę na bryg, zobaczymy. - podrapał się po głowie - Tak więc ja wpadam, robię rozpierdol po czym wy obsadzacie swojego gościa na stołku, no ma to sens. - mruczał pod nosem.
Pogonił konia - Pospieszmy się...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej