Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr

<< < (9/82) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- No mniej więcej tak, po wszystkim chcę się ubiegać o te ziemie. Rzekł, przyspieszyli.

Silion aep Mor:
- A tak zapytam, masz jakieś prawa do tych ziem? Bo w taki sposób że "wyzwolisz ziemie" to każdy by się mógł o dowolne ziemie ubiegać.
Pogonił konia aż dudniało, z ubitego traktu unosił się tylko obłok kurzu. Pędzili przed siebie.
- Te Kaziu, może podesłać Ci też posiłki z moich ziem? Lepiej wyszkolonych jednostek to chyba tylko u króla szukać choć i to można poddawać w wątpliwość. - proponował.

Kazmir MacBrewmann:
- To były moje ziemie, ale... to skomplikowane. "Wyzwolenie ziem" to na pewno większe zasługi i "prawa" niż zabicie paru demonów na wojnie... Ja swój tytuł zawdzięczam właśnie temu, że po prostu byłem pod Amertodonem. A nie robiłem tam nic niezwykłego, kurwa nawet medal dostałem. Dlatego tak jakby zrzekłem sie ziem, mówiąc że wpierw musze sie wykazać czymś godnym. No... a walka z sektą która szuka grobowca czegoś starego i niebezpiecznego jest czynem godnym. A to potrwa trochę. Dziękuję, garnizon i ludzie Yarpena starczą.

Narrator:
Od wyjazdu kaprala minęło pięć dni, w Gandawie nic się nie działo. Z wyjątkiem przyjazdu małego sześcioosobowego oddziału Hufca K'Obronie z Ekkerund. No i Merith wyjechał, szukać pewnych informacji, szczegółów o grobowcu. Stacjonujący we wsi szeregowcy Bękartów mieli spokój. Jednakże... patrolujący południe wsi Egbert zauważył sporą grupę ludzi. Z daleka rozpoznał chorągiew Bękartów.


// [member=16106]Rikka Malkain[/member]

Silion aep Mor:
- Kaziu... Ja to sobie nie potrafię poradzić z tym że ktoś - nie mówiąc o Tobie boś Ty honorowy krasnolud- dostał ziemie za to jak ty to ująłeś "zabicie paru demonów". Obrona Valfden to był obowiązek każdego obywatela tej wyspy a ziemia nie powinna być o tak rozdawana takim "bohaterom z ulicy". No naprawdę, to mnie mierzwi. Uderzam się w pierś, ja też za to dostałem ziemię i medal tylko że ja zebrałem armię, zwiększyłem jej liczebność, dozbroiłem i tak dalej o obronie Atusel nie wspomnę. - mówił co sądził na ten temat - Wychodzę teraz na egoistycznego dupka ale nie dbam o to. A z sektą to spokojnie, rozprawimy się. - uśmiechnął się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej