Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Silion aep Mor:
Mężczyzna akurat wychodził z budynku, dojrzał jadącego w jego i Kami stronę jeźdźca. Zaintrygowało go to, zwłaszcza jak zauważył owy kwiat lotosu. Z ciekawością przyglądał się temu sztandarowi.
Gdy mężczyzna jadący konno zatrzymał się przed chatą sołtysa nie rzekł nic, nie chciał wchodzić przypadkiem w zdanie stojącej obok kobiecie.
Stał z kamienną twarzą, był ciekaw jakie wieści niesie posłaniec.
Kazmir MacBrewmann:
Wszedł do środka, zatrzymał się przed Kazmirem. Kami i Silion też.
- Gustav von Deren, jestem tu...
- By podpisać akt kapitulacji. Bezwarunkowej. Daje wam szansę na uniknięcie masakry, na morzu czeka fregata. Gotowa ostrzelać Nardeę podczas gdy my zaatakujemy od frontu, mamy maga zdolnego do zrzucenia wam na łby meteorytów, deszczu ognia... Wiem że Torreno nie wie o tym że na lewo okradacie Valfden, że bawicie sie w handlarzy niewolników. Wydacie mi osoby tym kierujące, reszcie pozwole odejść. Uczciwe, prawda siostro?
Kamirazi:
-Jest dokładnie tak jak mówisz Kaziu Powiedziała twardo z rękami założonymi na piersi , ciekawa co odpowie przybysz.
Silion aep Mor:
- Ja jeszcze powiem tak... Jeżeli nie pójdziecie na nasze warunki... No cóż... My, a przynajmniej ja będę ścigał was jak wygłodniały wilk... Do ostatniego wybijemy was... - dodał swoje dwa grosze.
Kazmir MacBrewmann:
- Daje wam tydzień.
- Tydzień? Tyle to się płynie na Doral, Torreno nie...
- Oczywiście że nie zdąży. Bo nic mu nie wyślecie, odejdziecie tak po prostu.
- Ale... wykopaliska...
- Nimi zajmę sie ja. Któryś raz już przerwał von Derenowi.
- Panie MacBrewmann, mój poprzednik nie żyje a to on odpowiada za wszelkie... nieodpowiednie działania. Zgodzę się na opuszczenie Valfden, ale tylko z Dazelmoino.
- Nie pozwolę na otwarcie grobowca starożytnego wampira. To raz. Dwa, zamieniliście całą wioskę w zombie. To jest... zbrodnia wojenna. Dlatego też mam takie a nie inne żądania. Nie chcę wojny z waszym... Księstwem. Tych nam starczy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej