Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Silion aep Mor:
- Jakbyś mi później te rzeczy przechował w jukach - o ile je odzyskam - to się nie obrażę. - rzekł do krasnoluda - Co do konia, zobaczymy, osobiście preferuje konie ze stolicy.
Kazmir MacBrewmann:
- Nie ma problemu, dobra czas na wymarsz. Yarpen! Sygnał do wymarszu.
Silion aep Mor:
Mężczyzna dokończył jedzenie, odłożył talerz po czym podziękował kobiecie.
Wstał, poprawił swoje ubranie, wyjął noże i zaczął je czyścić. Delikatnie, długimi pociągnięciami czyścił ostrza, jedno z nich było mocno zafajdane zaschniętą krwią która pamiętała poprzednią noc.
Gdy broń została wyczyszczona był gotów do wymarszu.
Kazmir MacBrewmann:
Godzinę zajęło im zebranie się, ani Kazmir ani wyższy stopniem Yarpen nie byli dobrzy w organizacji tak dużej grupy. Ale się starali. Kolumnę prowadził kapral, jadąc na swym koniu do siodła którego przyczepiono chorągiew z herbem MacBrewmanna. Dumnie łopotał na wietrze.
Mirzak aep Rothgar:
Mirzak od momentu jak postawił stopy w Bastardo ciągle gdzieś był, wypad tu, to tam, robota u Longinusa, potem wyjazd na tę kampanię... Bo nie spodziewał się że zwykła misja zwiadowcza przerodzi się w to. Małą kampanię wojenną. Będzie miał co opisywać w pamiętniku jak wróci. O ile wróci... bo to że będą straty jest pewne. Starał sie o tym nie myśleć za bardzo. Na razie dzielnie maszerował.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej