Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian II - Wschodni Wiatr
Kamirazi:
- Rób jak uważasz za słuszne , naprawdę chętnie by Ciebie tam zobaczyli , ale rozumiem . Nie może rodzina wiecznie za Ciebie decydować, w końcu jesteś dorosłym mężczyzną... Lecz mówiąc te słowa w myślach już dawno marzyła o jutrzejszym dniu , co tam może się zdarzyć i czy znów przyjdzie jej być smutną.
Silion aep Mor:
Mężczyzna jednak nie chciał zbytnio rozmyślać, to mu tylko szkodziło a nie przynosiło nic dobrego. Tak więc zbliżył ręce do ognia by przyjemne ciepło bijące z płomienia ogrzało je. Tymczasem nagle w jego głowie pojawiła się pewna myśl. Spojrzał na zajętą rozmową Kamirazi, chciał z nią porozmawiać ale wolał im nie przerywać. Czekał więc ogrzewając swe dłonie i spoglądając czasem na siedzącą nieopodal kobietę.
Kazmir MacBrewmann:
- Zobaczymy, nie będę dzielić skóry na niedźwiedziu. Ide spać moi drodzy. Wstał i udał sie do namiotu.
Kamirazi:
Kamirazi została sama, brat był na tyle zmęczony że nie chciała więcej zawracać mu głowy. Też od czasu do czasu ziewała ale to nie był jej czas na sen. - O czym myślisz Silionie ? [/b] Podnosząc wzrok znad ognia zagadała
Silion aep Mor:
- O czym myśle? Układam pewne sprawy w głowie, trochę się ostatnimi czasy pozmieniało w moim życiu. - odrzekł kobiecie po czym sam podniósł wzrok znad ognia i skierował go w mrok nocy. Chwilę milczał.
- Hmm... Nie potrafię się wyzbyć wrażenia iż jest w Tobie coś wyjątkowego, chciałbym Cię poznać bliżej. - spojrzał jej w oczy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej