Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część I : Inflitracja

<< < (20/32) > >>

Toruviel:
- I komu pan księgujesz?- zapytała.- Opowiadaj pan, nikomu nie powiem.- dodała. Dla większego przekonania odpięła dwa guziki koszuli i poprawiła trochę dekolt, tak by jej "skarby" były bardziej widoczne. Wbiła proszące oczy w człowieka.

Marduk Draven:
Dziadek zamlaskał sztuczną szczęką i zatrzymał się, popatrzył na Ciebie z lekkim zdziwiniem.
- Hoho, kiedy to ja widziałem turdnaszana...- jęknął.- Cegielnia mówisz? Na wprost jakieś 20 metrów, potem w prawo i w lewo. Poznasz, budynek jest z czerwonej cegły i ma kształt prostokątnej bryły.- dodał.

- Bank? W tej dziurze?- barman zaśmiał się. Po chwili nachylił się do ciebie i szepnął:- Najczęściej się kręci wokół starej cegielni. Stąd idziesz na lewo 40 metrów, potem w prawo i w lewo. Czerwony budynek.

- No...no...- zająkał się, zerkając w elfi dekolt.- Bronisław jestem. Księgowy.- lekko drżącą ręką pokazał elfce notes, zaspokajając swoje oczy.- Podliczam myto za przejście przez bramy, razem ze znajomym - Markiem.- dodał.- Może ja panience coś zamówię?

TheMo:
-Stara cegielnia? Dziękuję bardzo. Słyszałem też, że ten Marek ma ciekawych znajomych.
Napił się kolejnego łyka. Takiego dużego, że aż opróżnił kufel do połowy. Skoro wyłożył tyle pieniędzy to chciał się dowiedzieć jak najwięcej mógł.

Kermos z Baźin:
-Niech Ventepi ci wynagrodzi tę pomoc.
Podziękował starcowi i ruszył do starej cegielni, zgodnie z jego poradami. Przeszedł jakieś dwadzieścia metrów i skręcił w prawo. Potem szedł aż do pierwszego zakrętu w lewo i udał się w tamtą stronę. Tam zaczął się rozglądać za wspomnianym budynkiem z czerwonej cegły.

Toruviel:
- A możecie, panie, piwka dobrego.- odrzekła. Jego odejście dawało jej chwile na dokładniejsze przyjrzenie się obliczeniom. Może dowiedziała by się czegoś przydatnego? Na razie czekała.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej