Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część I : Inflitracja

<< < (18/32) > >>

TheMo:
Tyle dobra tu było, że aż ciężko się było zdecydować. Niestety, podniebienie Themo wycierpiało wystarczające ilości tanich i kiepskich alkoholi, o wątrobie nie wspominając. Od kiedy jego sakiewka przestała świecić pustkami, nie brał już byle gówna, żeby sponiewierało.
-Dwa kufle dobrego piwa i kilku odpowiedzi.
Rzekł wyciągając z sakiewki 50 grzywien i podając je karczmarzowi. Kątem oka spojrzał na sale. Spojrzenia wszystkich były zwrócone na Toruviel, więc nikt nie przejmował się zbrojnym kupującym piwo.

5 649g - 50g = 5 599g

Toruviel:
Toruviel po dłuższej chwili zauważyła, jak pewien facet coś notuje. Wstała od swojego stolika i podeszła do jegomościa.
- Czołem. Można?- spytała, robiąc maślane oczy.

Kermos z Baźin:
Miejsce gorsze niż podgrodzie. Tam przynajmniej nie leją się na ulicach. Starał się nie zwracać na siebie uwagi. W przypadku ataku ponownie musiałby użyć magii. A to zaalarmowałoby cały tutejszy element i wywiązałaby się walka z całą mieściną. Przynajmniej w najgorszym scenariuszu. Reszty nie chciało mu się zakładać. Gapiąc się w ziemię napotkał na jakąś kartkę. Równie dobrze mogła to być lista zakupów, co jakieś ważne informacje. Przykucnął przy niej i poprawił buta. Wstając podparł się dłonią o ziemię i wtedy zgarnął karteczkę. Bez zbędnych ceregieli ruszył dalej. Rozłożył papierek i czytał po drodze co na niej się znajduje.

Marduk Draven:
Treść na kartecze Kermosa brzmiała:


--- Cytuj ---Kurwa, Bronek! Naucz się pisać, bo cię zatłukę cholernym słownikiem! Weź pieniądze od Marka i przynieś je do starej ceglarni.
--- Koniec cytatu ---

Lech
- Można.- odrzekł mężczyzna elfce i odłożył notes. Elfka mogła ujrzeć tam jakieś obliczenia, jakieś rachowania, sumy i różnice zapisywane pisemnie. Obok nich zaś pisane z całkowitym brakiem poszanowania ortografii uwagi. Sam osobnik miał okular i wąsik.

Barman miał siwe włosy, zaczesane w większości na prawą stronę. Zanim Cię obsłużył, pociągnął potężny łyk wódki z flaszki. Zapisał coś i polał dwa kufle piwa. Przyjął grzywny.
- Jakie informacje?
- Olek, jeszcze po kolejce!- ryknął ktoś na sali.
- Zara! Co to, piekarnia pączków wyścigowych?!- odkrzyknął i popatrzył na Ciebie.

TheMo:
Themo skosztował tego piwa. Chwile potrzymał w ustach pozwalając się jego smakowi rozejść po wszystkich kubkach i dopiero potem przełknął. Odstawił kufel i jednym palcem otarł pianę z wąsów.
-Szukam Marka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej