Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część I : Inflitracja
TheMo:
No niestety, nie dało się przejść na spokojnie. Postanowił trochę przekształcić rzeczywistość, aby nie zostać zaatakowanym. W końcu mają przeprowadzić rozpoznanie, nie rozpierdolenie.
-Zapłaciliśmy. Nie chcemy przecież kłopotów.
Rzekł kajającym się głosem. Miał nadzieję, że nie poczują się na wygranej pozycji przez jego uległą postawę i nie zażądają więcej. Zwłaszcza, że jeden zaczął eksponować swój pistolet, którym mógł wyrządzić krzywdę.
Marduk Draven:
- To włazić. I żadnych burdi i kłopotów.- odrzekł wam. Kończąc ekspozycję pistoletu. Ork i jaszczur ustąpili, stając po bokach drzwi, dając wam wolną drogę.
TheMo:
Poszło gładko. Lepiej niż się spodziewał. I dodatkowo poznał arsenał jednego z bandytów. Teraz, kiedy wie, że w każdej chwili do karczmy może wejść strzelec będzie łatwiej mu planować zagrania. Skoro droga była wolna to postanowił z niej skorzystać. Wszedł do karczmy i rozejrzał się po niej.
Kermos z Baźin:
Kermos postanowił, że wejdzie na końcu. Cały czas trzymal się z tyłu. Cały czas lustrował wzrokiem bramkarzy.
Marduk Draven:
Karczma rysowała się w kształt kwadratowego, dużego pomieszczenia, oświetlanego żyrandolami. W pomieszczeniu było kilka stolików, a przy nich łącznie sześciu osób, płci męskiej i różnej rasy. Był także szynkwas, a za nim barman - gruby człowiek. Obok z kolei schody na piętro.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej