Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część I : Inflitracja

<< < (14/32) > >>

Kermos z Baźin:
Kermos również się skrzywił. Jednak mimo tego nie puścił człowieka. Przynajmniej nie jeszcze. Poczekał aż całkiem straci dech w piersiach. Kiedy jego twarz zrobiła się sina, rozluźnił uścisk. Nie czekając aż wstanie i złapie oddech, wziął się za przeszukiwanie jego kieszeni.

TheMo:
Widząc, jak Kermos zabiera się za szabrowanie, sam postanowił pójść w jego ślad. A nóż mają w kieszeniach coś ważnego. Nachylił się nad nieprzytomną ofiarą jego pięści i zaczął ją przeszukiwać. Od kołnierzyka, poprzez kieszenie, po buty. Bardziej niż za grzywnami za myto od mniej odważnych podróżnych szukał jakiś liścików czy innych podobnych rzeczy.

Marduk Draven:
Kermos znalazł pośród kieszeni bandyty jedynie jakieś pisemko:


--- Cytuj ---Zbignief!
Zbierajcie mydo z kasztego ktury tó przyjcie. 20 gszywien. A potem przynośdzie do karczmy do Marka.
--- Koniec cytatu ---

Bronisłaf.
Themo znalazł tylko 13 grzywien.

TheMo:
Z bandyty udało mu się wyciągnąć jakieś grosze. Nie był tym do końca zadowolony. Jak widać albo mało podróżnych tutaj bywa, albo ci dwaj dopiero co przejęli wartę.
-Grzywny nie warte zachodu. Jak widać, zamiast zebrać myto to zebrali w zęby.
Cicho się zaśmiał po swoim żarcie.

Kermos z Baźin:
Takim śmiesznym żarcie, że w tym momencie ciężko by było mu użyć magii wody. Rozłożył pisemko, które odnalazł i przeczytał. Dwa razy, bo za pierwszym ciężko mu było zrozumieć.
-Uczyłem się języka dracońskiego, a ten jest jakiś debilny. Zebrane pieniądze mieli zanieść do niejakiego Marka w karczmie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej