Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bitwa o K'efir część I : Inflitracja

<< < (4/32) > >>

Marduk Draven:
- Wtopicie się w nich, podacie za takich, którzy chcą się przyłączyć. Zrobicie małą "inspekcję" miasta, umocnień, jeżeli wam się uda, to sił.- objaśnił stary rycerz.- Starajcie się nie wchodzić w konflikty z nimi, chyba, że będzie to potrzebne. Są na to wyczuleni, po tym jak kilko Bękartów Rashera zrobiło tam w tawernie rzeźnię...- łypnął wzrokiem na Themo.- Możliwe, że będziecie musieli się wkraść w ich łaski. Będziecie musieli kooperować, ażeby misja się powiodła.- dodał.- Wykorzystajcie ten czas, by poznać się. Przyda się wam to.

TheMo:
Przywitał się należycie z resztą ekipy. Wrócił do wygodniejszej pozycji i wysłuchał poleceń rycerza. Kiedy padła wypowiedź odnośnie Bękartó zrobił minę niewiniątka.
-Mogę poprawić...
Powiedział półgłosem.
-Spokojnie, damy radę.

Toruviel:
- Damy, damy.- zaśmiała się elfka. - Więc, mamy jakiś plan działania? Czy też raczej idziemy na żywioł?- wyszczerzyła ząbki w uśmiechu.

Kermos z Baźin:
Kermos siedział na wozie przysłuchując się reszcie.

Marduk Draven:
Mijał wam tak czas, dopóty, dopóki nie dojechaliście do mostu, prowadzącego do gminy Lavos. Wóz bez problemu przejechał. Wjechaliście z mostu na drogę, po obu stronach której były nieliczne drzewa. Dominowała jednak trawa i krzaki, gdzieś niedaleko była polana. A w małej oddali las, w który chyba trzeba było wjechać. Woźnica tak też zrobił. Jednak po około pół godziny jazdy w borze zatrzymał się.
- P...p....panie ja dalej nie jade... paczajcie, co tam w oddali na drodze jest. - odezwał się mieszczanin - woźnica. Wskazał palcem. W odległości około dwudziestu metrów na drodze leżał martwy jeleń. Pożywiała się nim duża wataha wilków. Bestie zaczęły niuchać, poczuły was. Nastroszyły uszy i zaczęły powarkiwać, odstępując od posiłku.

8x wilk

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej