Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część I : Inflitracja
TheMo:
Themo biegł na tyłach ekipy. Trzymał w dłoniach swój puklerz i co jakiś czas oglądał się za siebie, by móc zawczasu się czymś zasłonić. Gdy zauważył, że reszta ekipy skręca w poboczną uliczkę, pobiegł za nimi.
Marduk Draven:
W kilka chwil po tym, jak drużyna oddaliła sie od stworzonego przez Kermosa lodowiska, wpadło na nie kilkoro zbirów, wykonując różne akrobacje w powietrzu i lądując na ziemi z hukiem, jęcząc przy tym z bólu. Około połowa tych, którzy biegli od wschodu zwijała się z bólu, pozostała część, razem z tymi z zachodu dalej biegła.
Z kolei uliczka, w którą skręciła elfka miała dwie odnogi, na prawo i lewo. Była przy tym na tyle wąska, że obok siebie biec mogło maksymalnie dwoje osób.
- - W prawo!- usłyszała nagle elfka znajomy głos, dobiegający z wypowiedzianego kierunku.
Toruviel:
Toruviel o dziwo usłyszała jakiś głos dobiegający z prawej odnogi. Dziwnie znajomy. Zaryzykowała i skręciła w tamtą stronę.
Marduk Draven:
W uliczce czekał stary rycerz, zleceniodawca ich zadania. Wyglądał tak, jakby czekał na nich. Nie oczekiwał jednak pytań. Odezwał się nim ktokolwiek podjął.
- Zrobiliśmy podkop.- wskazał na dziurę w ziemi biegnącą do muru będącego obok niej.- Lepiej się stąd zabierajcie.
Kermos z Baźin:
Kermos cały czas biegł pomiędzy elfką a człowiekiem. Po chwili błądzenia natrafili na rycerza, który ich zatrudnił.
-Jak? Nieważne. Wchodźmy tam!
I wepchał się do dziury jako pierwszy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej