Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bitwa o K'efir część I : Inflitracja
Marduk Draven:
Kanapka stała się mrożonką, tak jak dwóch zapalonych bandytami pracą dla grabarzy. O ile w tym miejscu tacy byli. Z cegielni, po chwili wyszedł jeszcze jeden mężczyzna. Niski, otyły, z wąsem i śmierdzący jak krasnoludzkie skarpety w Astas.
- Czego kurwa?- zbladł jednak po chwili. Rzucił się do ucieczki, która w tej samej chwili się skończyła, gdyż obracając się, grubas zarył o drzwi i kolokwialnie rzecz ujmując, wypierdolił się. - Nie bijcie! Ja jestem prosty księgowy! Nie jak oni!
TheMo:
Zanim Themo dotarł, turdnaszan już sobie świetnie poradził. Tymczasem jeszcze jedna osoba okazała się być członkiem tej zgrai. Niezbyt rozgarnięta, jeśli chodzi o poruszanie się.
-Spokojnie kolego. Pierwsze słyszę, żeby grupka bandytów miała rozwinięty sektor księgowy. Widać, jakaś grubsza szajka z was. Dobra, parę pytań i zostawimy cię w spokoju. Po pierwsze, kim jest Marek?
Marduk Draven:
Gruby, ewidentnie przerażony, milczał chwilę.
- J-j-ja jestem. A co?- przemówił po chwili.
TheMo:
-Duży zarobek z takiego myta?
Marduk Draven:
- Będzie tak z połowa naszego dochodu.- popatrzył na drużynę.- Druga połowa z łupienia przejeżdżających niedaleko kupców. Ja tylko liczę pieniadzę!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej