Autor Wątek: Kryzys w Bogdańcu  (Przeczytany 8918 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #80 dnia: 23 Sierpień 2016, 18:22:48 »
//Zbroja uszkodzona.

Kiellon znalazł w kieszeniach zbirów kolejno 17 oraz 24 grzywny. Oprócz tego kolejny portret Dravena i to z rozkazy, takie same jak poprzednio. Widać było, że ten cały Frost ma na prawdę manie na punkcie marszałka bractwa. Zagadką pozostawało - czemu.
Rycerz podsadził Rey, gdy wsiadała na konia, po czym sam dosiadł Zirael. Czemu dał taki pokaz okrucieństwa? Odpowiedź była prosta - by chronić innych. Zwłaszcza na swych ziemiach. Gdyby żyli, mogliby dalej porywać, rabować i mordować. Rycerze ruszyli.
Jechali tak jeszcze pół dnia, konie pędziły niczym grom. Zajechali do miasta późnym wieczorem, dawno po zmierzchu.


Jest to pierwsza wieś założona przez jej nowego pana - Marduke'a Dravena. Założenie jej było, w głównej mierze symboliczne. By pokazać, iż nowy Pan interesuje się nie tylko pieniędzmi za ziemię, ale nimi samymi.
Bogdaniec jest wsią o średniej wielkości. W jej tereny wchodzi: karczma "U sołtysa", prowadzona przez niego, mały ratusz, w których sołtys po pracy karczmarza zajmuje sprawami urzędowymi, kaplica Zartata oraz kilkanaście domostw.
Wieś nie posiada murów, ani żadnej obrony prócz miejscowej milicji poborowej, która zdaje się wystarczyć.

-Wpierw musimy wstąpić do kaplicy. - powiedział. Zbliżali się do niej.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #81 dnia: 23 Sierpień 2016, 19:19:26 »
Kiellon znalazł parę grzywien oraz rozkazy i portret, czyli to samo co wcześniej. Wszyscy kompani ruszyli ku Bogdańcowi, bo taka przerwa nie działała na korzyść podróżujących bez ciepłych ubrań krasnolud oczyścicie niewrażliwy na takie coś po prostu jechał dalej. ÂŚmiać mu się nie chciało ani tym bardziej gadać był jedynie zamyślony bijąc się z myślami zastanawiał się czemu do takiego obrotu spraw doszło? Dlaczego ktoś ma obsesje na punkcie Marduke oraz dlaczego tak okrutnie się zachował, ale co było minęło czasu już nie zmienią. W końcu w tej całej zawierusze dotarli późno nocą na obrzeże wsi właściwie była noc, lecz w taką porę roku to nie dziwota jedynie biały śnieg wyróżniał się na tle nocy i to dzięki niemu towarzysze nie stoczyli z trasy. Brodacz jednak w końcu przemówił.
- Bogdaniec, hę?
Ocenił małą wieś, przez pryzmat kilku budynków, zaśnieżonej drogi oraz małej liczby ludności. Dla krasnoluda było za cicho widocznie porwania odbiły się na ludziach i jakoś entuzjastycznie nie witali przejezdnych rycerzy swych przyszłych wybawicieli a szczególnie pana tej gminy! Kiellon jednak wolał najpierw pójść do karczmy, bo tam jedynie zbierali się wszyscy w taką porę i była to ostatnia ostoja życia społecznego w tej wsi, jednakże zadecydowano inaczej wpierw wizyta w kaplicy.
- Zatem do kaplicy!
Powiedział smagając konia lejcami dla przyspieszenia choć zwierzak miał już dość tej całej jazdy.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #81 dnia: 23 Sierpień 2016, 19:19:26 »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #82 dnia: 24 Sierpień 2016, 12:11:25 »
Szedł za nimi, mało się odzywajac. Wiele podczas tej podróży myślał. O życiu. O ustatkowaniu się. O Tamarze. I nawet o Ricce. Myślał nad przejściem na emeryturę. O wszystkim. Mógłby przecież odpocząć.
- To do kaplicy.
Ruszył za pozostałymi do kaplicy, tak jak powiedział Marduke.

//Moja obecność będzie teraz różna. Jestem w wyjeździe, w robocie. Będę wchodził już częściej, ale nie tak często, jak byłem w domu.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #83 dnia: 24 Sierpień 2016, 13:12:58 »
[countdown=MONTH,DAY,YEAR,HOUR,MINUTE][/countdown]Ludzie nie patrzyli przychylnie na przybyszów, w głównej mierze na Dravena. Mieli mu za złe tak późne przybycie. Chłopi wszak potrafią całować rękę pana, gdy ten jest dobry, a gdy czują się gorzej - spluną w twarz.
Rycerz nie zwracał na to uwagi. Podjechał do kaplicy, gdzie zszedł z konia i przywiązał Zirael. Pogłaskał ją, po czym pomógł zsiąść Rey z jej konia. Stanął pewnie przed bramą kaplicy.


Cytuj
Religijne i duchowe centrum wsi. Zbudowane z szarego kamienia. W środku znajduje się ołtarz, przy którym odprawiane są codzień nabożeństwa do Boga światła. Dla wiernych z kolei zostały rozstawione ławy. Kaplica oświetlona jest ogromną ilością świec i kilkoma pochodniami.
Kaplica posiada też podziemie, o którym wie jedynie Marduke i jej opiekun. W nim zaś znajduje się sala przesłuchań i tortur, zbrojownia, oraz tunel prowadzący do lasu.

Pchnął mocno bramę, a ta ustąpiła, otwierając drogę do środka. Obok ołtarza, na klęczniku, klęczał rycerz okuty w blachy, z młotem u pasa. Gdy drzwi się rozwarły, zerknał i podniósł się i podszedł do Dravena i reszty. Klęknąl na jedno kolano przed Mardukiem.
- Mistrzu...- zaczął.
-Wstań, Zbyszko. Jednego masz mistrza. Jemu tylko się należy cześć. - powiedział kłaniając się przed ołtarzem. Wrócił do rozmowy. -Ufam, że wiesz, czemu tu jestem.
Do kaplicy wszedł starszy, dobrze odziany mąż. Skłonił się przed rycerzem.
- Panie! Jak dobrze, że jesteś! Porwali Jagienkę moją! O co im chodzi?
-O mnie.- ponuro. -Musimy ustalić plan. 

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #84 dnia: 24 Sierpień 2016, 15:08:03 »
Krasnolud nie mógł zignorować widoku niebyt przychylnie patrzących ludzi wsi na jeźdźców, bo przyszli taki kawał drogi pomóc tej prostej ludności w znajomym już problemem oraz przyczyną tych przykrych wydarzeń dwie walki z bandziorami skutkowało wieloma cennymi informacjami. Dlaczego bandyci w taki inny sposób zwracali na siebie uwagę Marduka i kim był prowodyr całej tej szopki tajemnicy już nie było wystarczało jedynie wybić kolejnych bandziorów czyż to nie proste? Kiellon w końcu razem z całą grupą dotarli do kaplicy tam zsiadł z konia przywiązując go w tym samym miejscu co wszyscy, po czym czekał na reakcje człowieka, który tutaj dowodził. Kaplica była wielka starannie wykonana godnie reprezentowała się na tyle wsi. Marszałek otworzył wielkie wrota, które zaskrzypiały w takim bardzo poważnym tonem. Oczom brodacza ukazało się wnętrze i od razu uderzyło go jasność pomieszczenia pełno świec dokładnie rozświetlało pomieszczenie ukazując je w pełnej krasie. Krasnolud musiał na początku przymrużyć oczy, żeby się przyzwyczaić do tego blasku, bo po jeźdźcie w nocy to była wielka odmiana dla niego. Oczywiście przed ołtarzem na klęczkach modlił się paladyn, który nie mógł sobie poradzić z tym problemem i modlitwą próbuje jakoś temu zaradzić!? Kiellon nie wiedział co na początku powiedzieć stał w szoku obok pozostałych jak wielki wojownik nic do tego czasu nie zrobił to przechodziło jego pojęcie liczył wewnątrz, że Zbyszko będzie coś miał na swoje wytłumaczenie albo czy coś zrobił w związku ze sprawą zaginięć na jakieś ślady musiał się natknąć wtedy zawitał jeszcze jeden mężczyzna wyglądał na sołtysa, bo wyglądał lepiej niż tych, których mijał po drodze chłop poskarżył się, iż zabrano mu córkę. Marduke postanowił stworzyć plan na miejscu bez jedzenia picia i innych przyjemności trochę szkoda. W końcu jednak Kiellon przemówił.
- Wiemy, że skrywają się w jaskini to dla nas duży plus, bo wybijemy ich jak szczury oraz to, iż szukają Marduke, ale czy wy macie jakieś ślady? W końcu jesteście tu wcześniej od nas i coś musiało wam się rzucić w oczy. Każda informacja będzie tutaj ważna dlatego mówcie.
Kiellon przeszedł natychmiast do rzeczy mówił poważnie, bo żarty się skończyły, ba nawet przejął się losem tutejszych ludzi co zdarzało się rzadko.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #85 dnia: 24 Sierpień 2016, 18:46:25 »
Dravena szczerze teraz nie obchodziło to, że nikt nic nie zrobił przez cały ten czas. Czy ktoś coś spróbował uczynić. Teraz wszak była chwila obecna. Zmarszczył czoło w geście rozmyślania. I myślał tak chwilę, bawiąc się wisiorem. Cóż mógł zrobić? Wykorzystać coś.
-Frost- zaczął. -chce mnie. Czemu by mu mnie dać. Przecież każdy rybak musi mieć przynętę. Jak już mnie wezmą, pójdziecie za nimi. Tam ich wyrżniemy.- dodał. -Kiedy zwykle giną ludzie? - dopytał. Po chwili milczenia, krótkiej odezwał się sołtys.
- Nocą, panie.
-ÂŚwietnie. Rozstawie się w jakimś widocznym miejscu. Wezmą mnie. Wy ruszcie wtedy za nimi. Zachowajcie dystans. - wyszedł z kaplicy. Udał się na dziedziniec kaplicy. Tam czekał. Medytował.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #86 dnia: 24 Sierpień 2016, 21:10:34 »
Kiellon wysłuchał tego szalonego planu na przynętę choć to sposób stary jak świat powinien zadziałać, ale czy bandyci będą na tyle głupi? Powinni się domyślić, że marszałek nie działa sam i ma ze sobą kompanie dość wyspecjalizowaną. Krasnolud widząc zachowanie Marduke nie interweniował i tak coby powiedział niczym by nie poskutkowało. Człowiek został przepełniony nienawiścią, rządny zemsty to mogło źle się dla niego skończyć, bo kto działa zemstą musi wykopać dwa groby jeden dla oponenta drugi dla siebie. Jednak krasnolud był gotowy pójść za człowiekiem w ogień razem walczyli w dwóch ważnych bitwach a to scalało bardziej niż wypicie kilku litrów wódki. Dlatego nie ruszał się z miejsca czekał aż nadejdzie ta chwila akcji choć czuł głód i chęć wypicia to musiał czekać.   

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #87 dnia: 25 Sierpień 2016, 11:28:30 »
Po chwili medytacji, rycerz zrezygnował z takiej formy przykuwania uwagi. Po chwili namysłu powstał. Zaczął krążyć po głównej ulicy wsi, o ile oczywiście, można to tak było nazwać. Szedł spokojnie, nie miarowo, nie marszem - swobodnie. Prawą rękę miał przy młocie, lewa swobodnie spoczywała wzdłuż jego ciała. Ten spokój trwał, aż nagle usłyszał trzepot skrzydeł, nie ptasich. Raczej nietoperzych. Chwilę potem ujrzał owe skrzydlate ssaki, stworzenia nocy. W kolejnym momencie nie były już zwierzętami. Było to czterech ludzi, odzianych w ubrania które miały odbijać promienie słońca. Trzy osobniki mierzyły do niego z kuszy. Czwarty z uśmiechem zerkał na portret, oraz na rycerza.
- To on. -powiedział w końcu.
Draven przeanalizował sprawę. Nawet gdyby dopadł tego który przemówił, dostałby bełt w plecy. Jego rozważania przerwało silne uderzenie w kark. Jakby kolbą kuszy. Upadł, tracąc przytomność.
Przebywający w kaplicy przez okno mogli ujrzeć jak czterech typów ciągnie przez uliczkę Marduke'a.
- Musimy ich śledzić. Taki był rozkaz marszałka. - oznajmił. Rey nagle wybuchła gniewem.
- Nie wiadomo co mu zrobią! - dziewczyna wyszła z kaplicy. Z buzdyganem pobiegła na grupę. Jeden z wampirów dobył kuszy. Bełt pofrunął. Rey poczuła w ramieniu ogromny ból. Zemdlała. Wzięli i ją, po chwili skręcili w las. Reszta miała mało czasu by pójść za nimi.
« Ostatnia zmiana: 27 Sierpień 2016, 14:32:20 wysłana przez Marduke Draven »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #88 dnia: 25 Sierpień 2016, 12:34:32 »
- Pilnujcie Rey. My się tamtymi zajmiemy, rycerzu - skierował te słowa do wysłannika Bractwa.
Narzucił na głowę kaptur, na twarz nasunął chustę. Przybrał obojętny wyraz twarzy. Z pleców zdjął kusze s sprawdził, czy jest nabita. Była.
- Kiellon, idziemy. Przyszykuj się na ostrą jatkę.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #89 dnia: 25 Sierpień 2016, 13:50:24 »
Nadchodzące wydarzenia przeleciały krasnoludowi przed oczyma. Marduke jak szalony opuścił kaplicę robiąc za przynętę, o dziwo udało mu się. Dość szalony pomysł okazał się skuteczny czyli bandyci mieli nasrane we łbach nawet jeśli były to wampiry, które pod postacią nietoperzy przemierzali wioskę w poszukiwaniu marszałka bardzo źle zrobili porywając go, bo grupa mścicieli była gotowa na akcję a wtedy kobieta ruszyła mu na ratunek. Kiellon chciał powiedzieć "zostań głupia", ba nawet chciał ją złapać, lecz jedynie co miał w dłoni było powietrze. Teraz będą musieli ratować dwie jednostki z czego jedna jest ranna w ramię. Brodacz pokręcił głową na to co zobaczył.
- Nie traćmy czasu. Chodźmy, lecz ostrożnie te dranie mają wyczulone zmysły. Powiedział raczej to co każdy wiedział noc nie sprzyjała ekipie ratowniczej, więc musieli działać póki było widać ślady. Rycerz natychmiast wybiegł idąc za nimi jednocześnie starał się zachować dystans.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #90 dnia: 25 Sierpień 2016, 18:37:30 »
Dwie grupy ludzi szły tak przez las, tropikalny bór, w mroczną noc. Obydwoje z pojmanych rycerzy byli niesieni przez owy teren, dopóki wampiry nie doszły do jakiejś dużej, bardzo dużej skały. Jeden z nich coś na niej nacisnął. Duży fragment skały odsunął się. Z wnętrza śniło żółtawe światło, jakby od ognia. Gdy weszli, "drzwi", czy raczej wrota zasunęły się z powrotem. Ekipa ratunkowa, złożona z Maćka, Kiellona i Mohameda mogła wyjść z ukrycia.

Dravena i Rey rzucono na ziemię. Jaskinia była bardzo dobrze oświetlona, a także rozległa. Było w niej dużo typów, głównie ludzi, trochę orków i kilku wampirów. Najbardziej jednak wyróżniał się krwiopijca na jakby tronie. Draven przebudził się. Poznał, że nie miał przy sobie broni. Prócz srebrnego sztyletu w cholewie. Popatrzył na ranną, nieprzytomną Rey. Potem na osobę na tronie.
-Frost, jak mniemam.
Popatrzył na innych. Dużo ich było.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #91 dnia: 25 Sierpień 2016, 19:18:49 »
Mauren w swoim naturalnym środowisku nie mógł rzucić się w oczy komukolwiek nawet krasnolud widząc tą czarną plamę do końca, nie był pewien kto stoi obok niego! Jedna z zalet bycia czarnym. Kiellon będąc przyczajonym za drzewami zauważył jak wampiry, które targały dwójkę towarzyszy zniknęli za ścianą skalną dobra okazja do wyjścia z ukrycia a do tego pełno owadów go atakowało kiedy stał w miejscu. Brodacz odganiając muchy nie mógł dokładnie stwierdzić jaki kamień trzeba naciskać, żeby wejść a to nie dobrze służyło ich sprawie tutaj z zebranych nikt nie widział w ciemnościach. Rycerz zwrócił się do Mohameda.
- Trza ich wziąć z zaskoczenia, bo w trójkę szturmem ich nie weźniem. Najpierw proponuje poszukać przełącznika a potem do boju.
Słaby plan wymyślony na poczekaniu, bo bogowie wiedzą ile będą się bawić z Mardukiem oraz kobietą. Tymczasem podszedł do ściany szukając przycisku ruszał każdą ze skał ściany, bo może było tam jakieś wybrzuszenie dobrze zamaskowane czy coś podobnego.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #92 dnia: 25 Sierpień 2016, 21:09:24 »
Sprawdził stan swojego wyposażenia. Wszystko było w porządku.
Wysłuchał słów Kiellona i zastanowił się. Krasnolud miał wiele racji. Otwarta walka nie miała wiele sensu. Było ich po prostu zdecydowanie zbyt mało. Trojka  przeciw całej bandzie? I to wampirów? Musieliby być uzbrojeni w srebro. A on nienawidził tego kruszcu.
- Mogę spróbować ich podejść. Lata praktyki... Zrobiły swoje. Nie gwarantuje jednak,czy to się uda. Nigdy nie próbowałem podejść wampira. Ale.. Kto wie? Jestem w końcu czarny.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #93 dnia: 25 Sierpień 2016, 21:38:03 »
- Z wampirami może być ciężko zwłaszcza, że mają nad nami przewagę. Kurwa będzie ciężko. Dał upust emocją już od dawna się w nim zbierały a dalej szukał tego przycisku. - Cóż jakoś musimy ich najpierw wybawić, bo innego sposobu nie widzę. Powiedział całkiem poważnie.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #94 dnia: 26 Sierpień 2016, 13:08:49 »
Przy którymś dotknięciu Kiellona, jakiś element skały ze zgrzytem wsunął się w głąb wielkiego głazu. Coś zaczęło zgrzytać, burczeć i wydawać przeróżne odgłosy, przy tym jakiś element skały zaczął się odsuwać na bok, dając widok do środka. Był to wyryty w skale korytarz, oświetlony gęsto usianymi pochodniami, rozstawionymi na uchwytach wbitych w skałe. Było też drewniane krzesło, na nim spał chrapiąc bandyta. Obudził się, łypiąc oczami po przybyszach.
- Co jest kutwa? - mruknął wyciągając sztylet.
Zbyszko szybko doskoczył do niego, dobywając sztyletu. Szybkim ruchem wbił go w gardło zbira. Nie podobało mu się to, lecz było to konieczne. Korytarz wyrzeźbiony w skale skręcał w lewo.

Rey się przebudziła.
-Czego chcesz? - padło z ust Marduka.
- Ekkerund, kiedy jeszcze byłeś jeszcze gdy byłeś rekrutem. Zabiłeś mi brata. Przyszedł czas zapłaty. - odrzekł Frost.- A ona? - dopytał.
- Rzuciła mu się na pomoc. - odrzekł jeden z tych którzy ich pojmali.
- Ahhh. Niepotrzebna nam. Zabić.
-Zostaw ją! - warknął rycerz.
- Marduke. Nie martw się...- powiedziała. - Kocham Cię. - powiedziała. Chwilę potem sztylet wampira poderżnął jej gardło. Posoka strzeliła. Ona jednak była spokojna.
Kiellon, Mohamed i Zbyszko usłyszeli echo wściekłego krzyku.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #95 dnia: 26 Sierpień 2016, 14:19:53 »
Krasnolud macając skały po omacku w końcu natrafił na przycisk, przy czym nie ukrywał swojego zadowolenia. Mechanizm zaczął zgrzytać wydając przeróżne dźwięki i otwarcie jaskini trwało wiecznie choć obserwując wampiry wydawało się to szybko, ale lita skała się odsunęła ukazując tunel oraz jednego z bandytów zbudzonego nagle z ze snu. Dobrze, że jedynie paladyn zachował czujność i zabijając przestępce nim ten zawołał na alarm. Kiellon wtedy odetchnął sam dobył młota oraz tarczy i ruszył powoli ku tunelom. Właśnie tutaj mauren miał okazję do wykazania się. - Idź zbadaj teren. Masz do tego predyspozycje. Do tego doszło jeszcze echo ryku mężczyzny brodacz już mógł sobie w brodę pluć towarzysze musieli się spóźnić ich niefrasobliwość spowodowała śmierć jednej osoby to był, koniec czyjegoś istnienia pierwsza niewinna ofiara na koncie krasnoluda, ale jeszcze to nie oznaczało końca ktoś mógł przeżyć, lecz ostrożności nigdy za wiele i Kiellon powolnym krokiem szedł w głąb tunelu.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #96 dnia: 26 Sierpień 2016, 23:12:34 »
Kiwnął tylko głową, zsuwajac z ramienia kusze. Przycisnal ją do ramienia. Palec niebezpiecznie krążył koło spustu. Był gotowy w każdej chwili strzelić. Zaczął powoli stapac, uważając na każdy krok. Lata praktyki u Krukow nie poszły na marne. Szedł cicho, wstąpił się w tło. Badał teren. Jak przed każdym zleceniem. Gdy usłyszał krzyk już wiedział, że życie straciła niewinna osoba. Coś się w nim zagotowało. A'abiel się przebudzil. I był gotowy zabijać. Oczy zalsnily złowrogo.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #97 dnia: 27 Sierpień 2016, 11:32:15 »
Khaled tak się skradając nie spotkał nikogo. Korytarz którym szedł jeszcze kilka metrów, dalej były wykute w skale schody, prowadzące w dół. Miały barierkę. To właśnie stamtąd dobiegł krzyk. Teraz dochodził odgłos walki na pięści.

Dravena zdziwiło to, że wampir zakazał ataku na niego, gdy rycerz się podniósł i z pięścią ruszył na Frosta. Cios był prawy, sierpowy, wymierzony w twarz wampira. Ten jednak w szybkim piruecie w bok minął pięść wojownika Zartata, po czym uderzył łokciem w twarz człowieka. Powtórzył pięścią. Rycerz aż się obrócił od siły ciosu, lecz przy tym nadał pęd swej lewej pięści, która uderzyła w twarz krwiopijcę. Wąpierz wypluł ząb i uniknął następnego ciosu. Dostąpił do Marduka. I chwycił go za szyję. Uniósł, dzięki swej wampirzej sile i cisnął w swój tron, który upadł. Rycerz zaczął się czołgać w poszukiwaniu broni. Wampir powoli stąpał ku niemu.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #98 dnia: 27 Sierpień 2016, 13:56:45 »
Kransolud czekał na sygnał od Mohameda, który poszedł na zwiady. W międzyczasie dobył on muszkietu i naładował go srebrną kulą, bo spotkanie z wampirami może być pomocne takie wsparcie ogniowe. Tymczasowo wszystko przebiegało spokojnie, ale na jak długo? Ile jeszcze więźniowie wytrzymają tą konfrontacje a czas nagli musieli zacząć działać, oby mauren nikogo po drodze nie spotkał i żeby powrócił jak najszybciej.

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #99 dnia: 27 Sierpień 2016, 15:08:23 »
Ususłyszawszy to, co chciał, pognal czym predzej do Kiellona . Zdał mu szybko relacje że swej drogi i z jej zakończenia. Nie miał czasu si rozwodzie nad każdym szczególem. Było zbyt mało czasu. A zbyt wiele zagrożeń.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Kryzys w Bogdańcu
« Odpowiedź #99 dnia: 27 Sierpień 2016, 15:08:23 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top