Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gruzy Mrocznego
Elrond Ñoldor:
W dolnych poziomach znajdowały się pomieszczenia, gdzie nauczyciele kształcili magicznego rzemiosła przyszłych arcymagów i liszów. Elrond teleportował się na schody prowadzące do właśnie tych miejsc. Konkretnie chciał najpierw odwiedzić pokój Canisa.
[member=1]Isentor[/member]
Narrator:
Elrond znalazł się tuż przy przejściu prowadzącym na dwupiętrowy korytarz, gdzie mieściły się sale wykładowe i treningowe oraz komnaty lokatorów wieży. Panował mrok.
Elrond Ñoldor:
Mrok który trzeba było ponownie rozjaśnić, by cokolwiek zrobić. Skupił się więc pobierając energię magiczną i wypowiedział słowa inkantacji.
- Elisash! - energia magiczna skoncentrowała sie nad jego głową, rozświetlając pomieszczanie w promieniu 15 metrów.
[member=1]Isentor[/member]
Narrator:
ÂŚwiatło stworzone przez Elronda rozświetliło mroki korytarza ukazując mu snujące się widma. Trzy z nich momentalnie zniknęły, dwa ruszyły do ataku lecąc w stronę maga.
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Widmo x5
Elrond Ñoldor:
Gdyby był jeden, mógłby spróbować walki. Ale czuł, że i nawet w takiej sytuacji bardzo ciężko byłoby mu wygrać. A nie było dla niego nic cenniejszego jak jego własne życie. Nie miał przecież dzieci czy żony. A nawet i dla nich lepiej by było, gdyby jednak dbał o siebie, a nie bezsensownie wyżynał pomioty mroku.
Energia magiczna wypełniła jego ciało, które zniknęło w szarej mgiełce. Kula światła zgasła.
Teleportował się ponownie do swojego wozu i bez słowa zaczął zaprzęgać Bucefała. Dopiero po kilku minutach zwrócił się do zadziwionego Rodreda.
- Widziałeś kiedyś widmo Rodredzie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej