Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gruzy Mrocznego
Rodred:
Gdy powiedział o zjawach, obejrzałem się w okół i położyłem dłoń na żelaznej buławie. Zanim przeszedłem do rzeczy pozwoliłem sobie na uwagę. - Przydały by ci się jakieś zrastające się szaty, bo w tym tempie będziesz nago wracał. Uśmiechnąłem się. - U mnie pusto. Te zombiaki to dobry znak. Znaczy, że Mortis tu przynajmniej była. Zrobiłem krótką przerwę. - To co? Próbujesz inną komnatę? Ja przygotuję coś do jedzenia zanim znowu stamtąd wyleziesz. Chyba nie mam jak inaczej ci pomóc. Mówiąc to rozejrzałem się znowu obmyślając co tu przygotować. - Aha. Przydało by się ustalić. Jak nie wrócisz w ciągu dwóch dni to jadę szukać następnego śmiałka. Powiedziałem z uśmiechem, półserio.
Elrond Ñoldor:
- Dwóch dni? Kilku godzin - zaśmiał się.
- Tym razem przeniosę się do niższych poziomów. Jak i tam trafię na całe chmary nieumarłych to teleportuje się z powrotem i się zawijamy. Nie ma sensu czyścić ruin, a tym bardziej szukać w nich żywych istot. Nawet jak jacyś się po szafach pochowali to już dawno mogą nie żyć. A Mortis dałaby mi po łbie, jakby dowiedziała się, że zniszczyłem jej całą ochronę.
Jak powiedział tak zrobił. Skoncentrował się i pobrał energię magiczną ze swojej duszy w ilości wystarczającej do teleportacji. Teraz za cel obrał niższe poziomy ruin. Uwolnił energię i teleportował się.
Narrator:
Do jakiej lokacji się teleportujesz?
Elrond Ñoldor:
Elrond teleportował się na dolną część schodów prowadzących do niższych poziomów ruin. Jako że jedno z pomieszczeń które badał było wypełnione nieumarłymi, miał nadzieję, że schody będą bardziej bezpieczne.
Narrator:
Na które schody się teleportujesz. Bardzo proszę o konkrety. Ta lokacja ma wiele poziomów, schodów i zejść. Byłeś od tylu lat w organizacji i nie pamiętasz jak wygląda?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej