Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Gruzy Mrocznego

<< < (20/20)

Rodred:
- Eh..  Odetchnąłem. Nie łatwo się uspokoić i gdy wszystko ci mówi biegnij. - Z jednej strony masz rację. Z drugiej już wiem co przez cierpliwość i czekanie się stało. Rozsypał się cały pakt bo brakło inicjatywy do przejęcia władzy. Do tego cały czas mam w myślach to co powiedział Hope. Isentor gdzieś tam jest i czas mu ucieka. W każdym momencie jego dusza może się poddać i może zostać demonem.  Przerwałem na chwilę i zapatrzyłem się w nicość. - Zdaje sobie sprawę, że ja nic nie mogę. Jestem tylko nieudanym nekromantą i nieudaną bestią. Dlatego właśnie szukam takich jak ty... Na pewno trzeba czekać nie nie trzeba robić tego bezczynnie. Jak się jakoś dowiem gdzie może być Mortis wybierzesz się ze mną? Ty pewnie będziesz w mieście? Do tego jesteś baronem. Jak będą jakieś słuchy, że coś się formuje powiadomisz mnie?  Nagle stało się dla mnie jasne, że żeby coś osiągnąć nie można cierpliwie czekać, nie można też na oślep przeć do przodu i działać za wszelką cenę. ÂŻeby coś osiągnąć trzeba działać razem w obu tych podejściach.

Elrond Ñoldor:
Koń jechał, wóż się ciągnął, a podróżnicy jechali. W trakcie rozmowy pokonywali długie kilometry coraz bardziej oddalając się od ruin.
- Oczywiście. Jesteś tak samo żądny magii jak ja. Różnią nas tylko jej, że tak powiem 'odcienie'. Co do Isentora to mamy związane ręce. To było jego poświęcenie. A my nie możemy otworzyć pieczęci, bo nie będzie co ratować na tej planecie. Mówi się trudno i idzie się dalej. Trzeba patrzeć optymistycznie. Po demonach zostały truchła i niedobitki. Zapanował spokój i niech trwa tak długo jak się tylko da. Nie niszczmy tego.
- Czy będę w mieście to ciężko powiedzieć. Zamierzam odwiedzić swój dystrykt. Tak jak Ci powiedziałem co sam powinieneś robić, będę sporo podróżował. I szukał. Będę szukał śladów magii.

Rodred:
Pokiwałem głową. - To zróbmy tak, co tylko znajdziemy przekażemy Hopowi. Nawet jak szybko się nie spotkamy to tak wymienimy się informacją. On jest raczej dość statyczny i to on rekrutował nowych członków.  Jak to zwykle bywa droga powrotna szła nam szybciej. Ciągły mrok może nie sprzyjał przyjaznej atmosferze, ale już coś jest, już jest jakiś plan działania.

Elrond Ñoldor:
- Tylko że trzeba i poszukać Hopa. Ostatnio widziałem, że jego antykwariat stał zamknięty. 'Remanent' -  przewrócił oczami.
- Kto wie, nas nie było pewien czas. ÂŻe tak powiem, obudziliśmy się jak już było po ptokach. A teraz latamy po wyspie za duchami. Może razem z innymi zaszył się gdzieś indziej? Tylko nas nikt o niczym nie poinformował? Sam pojawiłem się tylko na festynie i to niedawno. Spotkaliśmy się z Dragosanim, ale on był bestią, a nie magiem. Devristusa nie widziałem. Innych magów również nie spotkałem. Czas pokaże co z tego wyniknie...
Budefał patatajał, wiatr rozwiewał włosy, a muchy wpadały pomiędzy szpary w zębach. Przygoda chyliła się ku końcowi bo jakimś przyjaznym trafem nie spotkali żadnych niebezpieczeństw na swojej drodze. Może to był dobry omen? Znak zbliżających się lepszych dni? Elrond w to wierzył i miał nadzieję, że Rodred również. Pomimo tego, że prawie go zabito, a w ruinach nie znalazł niczego co dałoby jakiekolwiek informacje z gatunku 'co dalej', to czuł, że jakiś etap w jego życiu został zakończony. A takie punkty dla Elronda były dobre, bo mógł zacząć wiele rzeczy od nowa.
W tle majaczyły rozświetlone wieże Efehidonu...


Wyprawa zakończona!

Podsumowanie fabularne:

Rodred i Elrond, dwaj (byli) członkowie Paktu postanowili przeszukać gruzy swojej starej organizacji, Mrocznego Paktu. Pakt został zniszczony w wojnie z demonami, a jego przywódca zabity w tej samej wojnie.
W trakcie wyprawy znużeniu podróżą postanowili przenocować w karczmie. Okazało się, że na karczmę napadli bandyci. Po ich wyrżnięciu (z małymi wyjątkami) zjedli kolację i poszli spać by nazajutrz ruszyć dalej w drogę.
Jako że Pakt znajdował się w dżungli zostali w niej tradycyjnie zaatakowani przez okoliczną faunę w postaci wampirów. Po krótkiej wygranej walce ruszyli dalej.
Po dojechaniu na miejsce okazało się, że główne wejści było zasypane i tylko Elrond posiadał umiejętności, by dostać się do środka. Tak też zrobił dwa razy. Za pierwszym razem spotkał we wnętrzu dwa tuziny cielesnych nieumarłych i dwie zjawy. Cielesnym uciekł, ale zjawy mocno go pokiereszowały. Za drugim razem trafił na kilka widm. Teleportował się z powrotem od razu, gdyż nie chciał stracić życia.
Po krótkiej wymianie zdań z Rodredem ruszyli spowrotem do stolicy.

Talenty:

Rodred: (w spisie pod 'h')
Aktywność: 1 złoty talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

Elrond Ñoldor
Aktywność: 1 złoty talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

ÂŁupy:

Rodred

40 grzywien

5x
Nazwa broni: sztylet bandyty
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: sztylet podżegacza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: pistolet podżegacza
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów. Skorodowany.

24x
Nazwa amunicji: żelazny nabój
Rodzaj: nabój
Obuch: 23
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykonany z 0,01kg żelaza i 0,0075kg niebieskiej rudy.

1x
Nazwa: naszyjnik z pereł
Wartość: 50 grzywien

1x
Nazwa: srebrny pierścionek
Wartość: 30 grzywien

Elrond Ñoldor:

40 grzywien

5x
Nazwa broni: sztylet bandyty
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: pistolet podżegacza
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów. Skorodowany.

24x
Nazwa amunicji: żelazny nabój
Rodzaj: nabój
Obuch: 23
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykonany z 0,01kg żelaza i 0,0075kg niebieskiej rudy.

2x
Nazwa: pozłacany kolczyk
Wartość: 30 grzywien

1x
Nazwa: srebrny pierścionek
Wartość: 30 grzywien

Silion aep Mor:

--- Cytat: Elrond Ñoldor w 19 Sierpień 2016, 15:49:31 ---- Tylko że trzeba i poszukać Hopa. Ostatnio widziałem, że jego antykwariat stał zamknięty. 'Remanent' -  przewrócił oczami.
- Kto wie, nas nie było pewien czas. ÂŻe tak powiem, obudziliśmy się jak już było po ptokach. A teraz latamy po wyspie za duchami. Może razem z innymi zaszył się gdzieś indziej? Tylko nas nikt o niczym nie poinformował? Sam pojawiłem się tylko na festynie i to niedawno. Spotkaliśmy się z Dragosanim, ale on był bestią, a nie magiem. Devristusa nie widziałem. Innych magów również nie spotkałem. Czas pokaże co z tego wyniknie...
Budefał patatajał, wiatr rozwiewał włosy, a muchy wpadały pomiędzy szpary w zębach. Przygoda chyliła się ku końcowi bo jakimś przyjaznym trafem nie spotkali żadnych niebezpieczeństw na swojej drodze. Może to był dobry omen? Znak zbliżających się lepszych dni? Elrond w to wierzył i miał nadzieję, że Rodred również. Pomimo tego, że prawie go zabito, a w ruinach nie znalazł niczego co dałoby jakiekolwiek informacje z gatunku 'co dalej', to czuł, że jakiś etap w jego życiu został zakończony. A takie punkty dla Elronda były dobre, bo mógł zacząć wiele rzeczy od nowa.
W tle majaczyły rozświetlone wieże Efehidonu...


Wyprawa zakończona!

Podsumowanie fabularne:

Rodred i Elrond, dwaj (byli) członkowie Paktu postanowili przeszukać gruzy swojej starej organizacji, Mrocznego Paktu. Pakt został zniszczony w wojnie z demonami, a jego przywódca zabity w tej samej wojnie.
W trakcie wyprawy znużeniu podróżą postanowili przenocować w karczmie. Okazało się, że na karczmę napadli bandyci. Po ich wyrżnięciu (z małymi wyjątkami) zjedli kolację i poszli spać by nazajutrz ruszyć dalej w drogę.
Jako że Pakt znajdował się w dżungli zostali w niej tradycyjnie zaatakowani przez okoliczną faunę w postaci wampirów. Po krótkiej wygranej walce ruszyli dalej.
Po dojechaniu na miejsce okazało się, że główne wejści było zasypane i tylko Elrond posiadał umiejętności, by dostać się do środka. Tak też zrobił dwa razy. Za pierwszym razem spotkał we wnętrzu dwa tuziny cielesnych nieumarłych i dwie zjawy. Cielesnym uciekł, ale zjawy mocno go pokiereszowały. Za drugim razem trafił na kilka widm. Teleportował się z powrotem od razu, gdyż nie chciał stracić życia.
Po krótkiej wymianie zdań z Rodredem ruszyli spowrotem do stolicy.

Talenty:

Rodred: (w spisie pod 'h')
Aktywność: 1 złoty talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

Elrond Ñoldor
Aktywność: 1 złoty talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

ÂŁupy:

Rodred

40 grzywien

5x
Nazwa broni: sztylet bandyty
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: sztylet podżegacza
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: pistolet podżegacza
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów. Skorodowany.

24x
Nazwa amunicji: żelazny nabój
Rodzaj: nabój
Obuch: 23
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykonany z 0,01kg żelaza i 0,0075kg niebieskiej rudy.

1x
Nazwa: naszyjnik z pereł
Wartość: 50 grzywien

1x
Nazwa: srebrny pierścionek
Wartość: 30 grzywien

Elrond Ñoldor:

40 grzywien

5x
Nazwa broni: sztylet bandyty
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 0,62kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,3 metra. Skorodowany.

1x
Nazwa broni: pistolet podżegacza
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów. Skorodowany.

24x
Nazwa amunicji: żelazny nabój
Rodzaj: nabój
Obuch: 23
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykonany z 0,01kg żelaza i 0,0075kg niebieskiej rudy.

2x
Nazwa: pozłacany kolczyk
Wartość: 30 grzywien

1x
Nazwa: srebrny pierścionek
Wartość: 30 grzywien

--- Koniec cytatu ---

Poprawiam!
Rodred: (w spisie pod 'h')
Aktywność: 1 brązowy talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

Elrond Ñoldor
Aktywność: 1 brązowy talent
Opis: 1 srebrny talent
Walka: 2 srebrne

Wyprawa zaakceptowana!
//Stan talentów - Rodred:
Brązowe talenty: 6
Srebrne talenty: 7
Złote talenty: 2

//Stan talentów - Elrond Ñoldor:

Brązowe Talenty: 18
Srebrne talenty: 24
Złote talenty: 16

//Elrond: Usuń z KP wozy przedmioty przekazane Rodredowi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej