Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Gruzy Mrocznego
Rodred:
- Tak się zastanawiam... Zacząłem rozmowę w ten piękny poranek. Muzyka lasu towarzyszyła nam w podróży. Chociaż i komarów nie brakowało. Całe szczęście skupiały się głównie na bucefale, który co chwila przeganiał je ogonem.
- Jak byś oberwał kulą armatnią na przykład, to też byś się zregenerował?
Elrond Ñoldor:
- Zależy gdzie. Witalizm mam poznany na tyle, na ile pozwalał mi Pakt. Jakby kula odrąbała mi nogę, odrosła by mi. Dziura w klatce, również bym się zregenerował. Ale w twarz to by było już raczej niemożliwe. Nie jestem nieśmiertelny. Niestety. Może poznam kiedyś sposób, by się odtworzyć chociażby z małego kawałeczka. Z kropli krwi chociażby. Fajnie by było...
// Jest środek Hemis. Około 6 stopni C. Poranek. Niebo bezchmurne, ale i tak ciemno jak w nocy. Komarów na szczęście brak. ;)
Rodred:
// Może i tak. :P
- To może zostań liszem? Tylko problem bo jak ci wytniemy serce to ty sobie je odrośniesz. Zaśmiałem się.
Elrond Ñoldor:
- I znowu wytnę i tak kilka pochowam w sporo miejsc, że mnie nikt nigdy nie zabije! Genialne! - zaśmiał się.
Nigdy nie pomyślał, że może coś takiego się stać. Nie miał zamiaru zostać liszem. Dla niego, mroczna ścieżka wymagała zbyt dużo ofiar, a Elrond był może po prostu zbyt dobry. Co do witalizmu, wycinania serc i bycia liszem postanowił zapytać się kiedyś kogoś mądrzejszego od siebie.
Rodred:
Na chwilę uśmiech zniknął mi z ust. Wspomnienie lisza przypomniało mi o tym, że utknąłem na swojej ścieżce nekromanty. Nie mam mistrza, ani nikogo kto mógłby mi pokazać co dalej. Może powinienem to wszystko odrzucić i zostać np witalistą? Przynajmniej miałby mnie kto uczyć. Ja na razie jednak jestem nie istotny. Trzeba się skupić na tym, żeby odbudować Pakt. Chwilę jechaliśmy w milczeniu, po czym znowu zagadnąłem.
- Zastanawiam się czy dało by się bardziej rozwinąć technikę teleportacji. Bo zauważ, że nawet na najwyższym poziomie, niezależnie od dystansu, po teleportacji jest się na tyle oszołomionym i wyczerpanym, że nici z elementu zaskoczenia. Wiesz co mam na myśli? Spróbować opracować rodzaj bojowej teleportacji. Przenosisz się 6 metrów , jesteś za wrogiem i Ciach! Podcinasz gardło.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej