Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rasher swe dziatki pozna - Epikur

<< < (10/14) > >>

TheMo:
Miecz był na swoim miejscu. Pomieszczenie było nawet schludne, pomijając twoje ostatnie dzieło. ÂŻadnych słabych punktów.Usłyszałeś jak coś walnęło w drzwi, a potem o podłogę. A potem coś w stylu ryku dzikiego zwierzęcia.

Κεαηυ:
Epikur jak zwykle wpadł na chory pomysł, starając się ocenić ile czasu zdoła wytrzymać jeszcze w tym smrodzie przysunął się do ściany, oczekując aż niepokojąca istota dostanie się do środka, a siła powinna rzucić ją w centrum pomieszczenia, dzięki czemu zdołałby oszacować zagrożenie.

TheMo:
I mogłeś tak czekać aż do usranej śmierci, gdyż nic się nie działo. Oprócz tego, że twoje ubranie zaczęło przesiąkać zapachem otoczenia.

Κεαηυ:
- No co jest, kurwa? - Mruknął. Był zaskoczony, najpierw coś wali w drzwi, a potem taka cisza.
Przyłożył ucho do ściany nasłuchując uważnie, by następnie spróbować wyłamać drzwi, uderzając na nie impetem całego ciała.
Jeśli i to nie poskutkuje zamierzał spróbować klingą porobić parę dziur w suficie, by trochę świeżego powietrza zyskać.

TheMo:
Nic nie usłyszałeś, ale kiedy mocniej naparłeś na drzwi, te otworzyły się. Dopiero teraz usłyszałeś. Plask. Okazało się, że pod drzwiami leżała jakaś pijaczyna, opierając się plecami o wejście, co uniemożliwiało ich otworzenie. Przy mocniejszym popchnięciu nieco go odrzuciło i wylądował twarzą w rzygach. Dodatkowo te zapachy zmieszały się z powietrzem z kibla, więc i tobie się powoli zbierało na zwrócenie kolacji. Chociaż niedawno wyszła inną drogą. Przynajmniej byłeś wolny.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej