Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rasher swe dziatki pozna - Epikur

<< < (5/14) > >>

Κεαηυ:
Epikur kroczył spokojnie tą ścieżką, akurat zaczynało budzić się w nim pewne pragnienie. Próbował stawić mu czoła, lecz uległ. Zatrzymał się i odwrócił w stronę przeciwną do karawany. Po chwili dało się słyszeć dźwięk cieczy uderzającej o ziemię.
- Widzisz? Jak ty chcesz, to ja zawsze staję. - Mruknął bękart, po czym doprowadził się do porządku i ruszył, by dogonić pozostałych.

TheMo:
Dogoniłeś. Nikt nie miał żadnych wątów odnośnie twojej potrzeby. To byli prości ludzie, co nie raz szczali po krzakach a nie arystokracja. Niestety, zaczęło się robić nieco chłodniej. No i jeszcze głód zaczął wszystkim doskwierać po takiej podróży.

Κεαηυ:
Epikur widząc dość mizerne miny, swych współtowarzyszy podróży, podszedł do prowadzącego ich wszystkich mężczyzny i powiedział:
- Jak czujecie potrzebę odpoczynku, czy łakniecie strawy to można zarządzić krótką przerwę. - Starał się tym dać do wiadomości przewodnikowi, poprzez odpowiednią wymowę, iż nie życzy sobie takich nagłych przerw i ma nadzieję, iż się nie odbędą, lecz jak zwykle mu to nie wyszło, tym samym powiedział to całkowicie zwyczajnie, choć jego myśli były czarne.

TheMo:
-Dobry pomysł. Słuchajcie kochani! Odpoczniemy chwilkę, napijemy się i coś zjemy.
I cały tabor stanął w miejscu. Mężczyzna podszedł do bagaży i wyjął z nich prowiant. Porozdawał po bułce, suszone mięso i po bukłaku z wodą. I gruszki na deser. Dla ciebie też była przygotowana porcja.

Κεαηυ:
Epikur zabrał się za jedzenie. Bez chwili zwłoki spałaszował samą bułkę, by popić odrobiną wody, a na sam koniec zagryzł tą strawę gruszką. Zaś kawał mięsiwa postanowił zostawić na później, niekoniecznie do zjedzenia, przypomniała mu się pewna dywersja podczas walki z wilkami po prostu.
Czekał aż reszta skończy jeść, uważnie obserwując otoczenie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej