Autor Wątek: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości  (Przeczytany 46940 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #220 dnia: 11 Styczeń 2016, 21:59:57 »
//Ale na brygu armaty są na głównym deku. ;)

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #221 dnia: 11 Styczeń 2016, 23:03:30 »
Krasnolud wkurzył się nie na żarty gdy jakiś tam pierwszy oficer wyrzucił go z kuchni.
ÂŚniadania nie będzie...
Nie spieszył się z wykonaniem rozkazu gdyż był tą akcją podenerwowany, spokojnie nałożył sobie trochę średniej jakości owsianki na talerz i zjadł powoli. No coś trzeba było zjeść, bez jedzenia żyć się nie da.
Po jedzonku wstał i poszedł powoli na górny pokład, po drodze wyjął z jakiegoś magazynu drucianą szczotkę na długim kiju i szmatę.
Przyszedł z tym wszystkim na miejsce pracy i uśmiechnął się do współpracowników, wziął szczotkę i zaczął czyścić lufy armat z kurzu, pajęczyn i innego syfu który się tam zapewne nagromadził.
Robota była męczące ale że on był krasnoludem który z natury jest niższy i się wszędzie zmieści to nie miał jakichś specjalnych problemów z wykonaniem tej czynności.
Po przeczyszczeniu lufy wziął w łapkę szmatę i zaczął czyścić działa z wierzchu.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #221 dnia: 11 Styczeń 2016, 23:03:30 »

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #222 dnia: 11 Styczeń 2016, 23:29:36 »
A Melkior chodził po pokładzie, odziany w mundur kapitański z rękoma założonymi do tyłu. Podszedł do armaty wyczyszczonej przez Siliona i przejechał po niej palcem. Brudnym, ot stara wojskowa sztuczka mająca za cel wkurwić żołnierza.
- Tu jest sadza jeszcze.

// [member=25911]Evening Antarii[/member] widzisz okręt, bryg o paskudnych łososiowych żaglach

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #223 dnia: 12 Styczeń 2016, 11:53:08 »
Gorn wyszedł z kantyny na górny pokład. Kiedy już znalazł potrzebne przedmioty do czynności czyszczenia pokładu zabrał się do pracy.  Poruszał się powoli po pokładzie nosząc wiadro kiedy czyścił dany fragment statku. Glancował powoli acz dokładnie. Doszedłszy do schodów je także wypucował a potem wszedł na poziom z kołem sterującym. Tam także wszystko wyczyścił i ruszył dalej. Kiedy już obszedł i wyczyścił każdą nawet najmniejszą część pokładu odstawił wiadro i miotłę w ich miejsce spoczynku i postanowił chwilę odsapnąć.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #224 dnia: 12 Styczeń 2016, 14:27:37 »
- Jakoś idzie... - odpowiedziała ciemnoskóra na pytanie Kenshina. - ÂŻeby kobieta czyściła artylerię? - zapytała, w sumie nikogo, po prostu żal musiał się z niej wylać. - I to jeszcze bez śniadania... - dodała po cichu. W tym całym zamieszaniu maurenka nie zdążyła nic zjeść, teraz marzyła o owsiance. Może nie było to zbytnio wykwintne danie, ale za to sycące i pożywne. - A tobie jak idzie? - zwróciła się do mężczyzny. Tak jak on chciała jakoś przerwać ciszę. Lepiej pracuje się w grupie niż samemu. Armin czyściła wszelkie urządzenia, które napatoczyły jej się do rąk, wszystkie bardzo dokładnie. Ciemnoskóra była perfekcjonistką i nie lubiła, kiedy pracę wykonuje się niechlujnie. Czas mijał jej spokojnie, więc zaczęła cicho pogwizdywać.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #225 dnia: 12 Styczeń 2016, 15:48:53 »
Eve z nudów bawiła się piórem, które jej wypadło. Obserwowanie morza było jednym z bardziej monotonnych zajęć, jakie można sobie wymyślić. Dlatego też bujała w obłokach, tym razem nie dosłownie. Myślała o tak zwanych "pierdołach". Po kilkunastu minutach zdecydowała się chociaż rozejrzeć. Na horyzoncie majaczył punkt... dziwnie podejrzany... Eve zmrużyła oczy, skoncentrowała się na nim. Jej domysły potwierdziły się.
-Ej, halo, załoga!- zakrzyknęła z góry i pomachała. -Bryg na... yy... mojej lewej!- wskazywała palcem kierunek. -Jakieś jasne żagle, ale dość brzydkie. Kto to może być?

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #226 dnia: 12 Styczeń 2016, 16:31:19 »
- Mi też nie najgorzej w sumie to zawszę wolę coś robić niż siedzieć na tyłku. Nawet taka praca wydaję się potrzebna. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że kobiety nie powinny tego robić, ale cóż można poradzić. Wzruszył ramionami i dalej polerował działo na błysk. Odpowiedział pogwizdującej maurence, ale oczywiście musiał coś dopowiedzieć względem śniadania.
- Jak to mówią, kto rana wstaje temu Ventepi daje- Kenshin mimowolnie się zaśmiał z gry ty słów, po czym wrócił dalej do rozmowy - Miałem szczęście i załapałem się na owsiankę i jako, że życie w puszczy nauczyło mnie skromnie żyć to i taki posiłek mi wystarczył. Ork zrobił jeszcze kilka przetarć, aby następnie popatrzeć na morze zwłaszcza wtedy, kiedy Evening ogłosiła jakiś obcy okręt. Ork postanowił również popatrzeć na lewo i dojrzał jakiś tam okręt, ale nie wiadomo było czy załoga ma do czynienia z wrogiem? A może był to przyjacielski okręt wkrótce wszyscy się mięli o tym przekonać.
- Ciekawe kto do nas płynie?
Zapytał ni to siebie ni to wszystkich wokoło.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #227 dnia: 12 Styczeń 2016, 18:05:46 »
- Oho! Mówi się na bakburcie... - elf podbiegł na dziób okrętu i chwyciwszy lunetę spojrzał w kierunku wykrzyczanym przez anielice - Piraci! Krzyknął gdy tylko zobaczył "Wesołego Rogera" na banderze.
- ÂŁadować działa! Krzyknął i pobiegł zająć miejsce przy sterze.

//Po 4 armaty na burte

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #228 dnia: 12 Styczeń 2016, 19:17:04 »
Melkior, ty mnie lepiej nie denerwuj... - jak na życzenie, krasnolud w duchu zbulwersował się gdy wielmożny pan kapitan pobrudził to co on wyczyścił.
No ale co miał zrobić? Musiał to zetrzeć i żyć dalej. Wypucował, wypolerował, działa aż lśniły.
Po skończonym czyszczeniu artylerii, rozprostował plecy, rozejrzał się po pokładzie i zagadnął do ciemnoskórej i orka.
- Jak wam idzie? - uśmiechnął się.
Niestety długo nie pogadali gdyż aniołek w oddali dojrzał statek, jak się okazało, piracki. Nie było na co czekać, rozkazy były jasne - strzelać.
Podbiegł do skrzyni z kulami i wyjął jedną, była cholernie ciężka, mimo to dał radę.
- Kenshin, ty połowę, ja połowę? Dobrze? Trzeba to szybko załadować... Armin, nasypiesz prochu do zapalników w dziale? - zapytał taszcząc kulę w stronę wylotu działa i umieszczając ją w nim.
Zaraz po tej jednej kuli pobiegł po drugą, by załadować ją do następnej armaty.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #229 dnia: 12 Styczeń 2016, 19:23:35 »
-Piraci!? Na środku niczego?- zmarszczyła brwi anielica. Musieli mieć cholerne szczęście, żeby trafić na piratów. Chyba, że byli bliżej lądu niż jej się zdawało. Trudno jej to było ocenić, nie ona tu nawigowała. Poza tym na morzu musiał być spory ruch, jeśli piraci znali główne trasy podróży statków kupieckich i nie tylko(?).
Z bocianiego gniazda przemieściła się na pokład. Już wszyscy znali pozycję wrogiego statku, teraz tylko czekać, aż się zbliżą.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #230 dnia: 12 Styczeń 2016, 19:29:25 »
- Jednak wróg. Stwierdził posępnie. No i okazało się kim są ludzie, którzy płyną na spotkanie z wesołą załogą "Czarnej perły", a byli to nie kto inni niż piraci! Ork już wiedział, że musi złamać dane słowo o nie zabijaniu i będzie zmuszony pozbawić kogoś życia, ale że robi to dla dobra załogi pozwalało mu na uspokojenie swojego sumienia. Kenshin wiedział, co ma robić zabrał jedną zwykłą kulę oraz trochę prochu proch nasypał na tył armaty tam gdzie należy to wszystko podpalić, aby wystrzelić niestety druid zapomniał jak to powinno się prawidłowo nazywać, nie miej jednak wiedział co robi. Następnie przygotowując dalej działo wsadził armatnią kulę prosto do lufy. Kule były wielkości jego dłoni, więc nie miał zbyt większych trudności ze wzięciem ich, ale innym nie było tak łatwo, jakby można było się wydawać. Teraz jeno pozostało poczekać na dogodną odległość i z jednej armatki można było wystrzelić. Ork swoje czynności z armatami robił akurat na bakburcie. 
- Ja już jedną przygotowałem. Teraz pozostało zrobić to z pozostało siódemką, ale trzeba wszystko przyspieszyć, także do roboty!
Zakrzyknął i rozpoczął przygotowywać pozostałe działa według schematu najpierw proch na zapalnik a później kula do lufy. Starał się w pełni sił i możliwości wyrobić się na czas zanim piraci oddadzą pierwsi salwę!

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #231 dnia: 12 Styczeń 2016, 19:39:59 »
//Armin nie ma Wilka Morskiego, ona siem nie zna  ;[

Melkior był zdziwiony, ten szlak powinien być bezpieczny. Byli teraz na wysokości Mor Andor, 53 mile morskie od brzegu, za czasów Gordiana wody wokół Valfden były jakieś bezpieczniejsze.
- Eve, piraci zawsze atakują na otwartym morzu. Zawsze na szlakach handlowych. A to trasa na Zuesh i Chatal, zresztą ponoć na archipelagu jest piracka melina.

Canis

  • Gość
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #232 dnia: 12 Styczeń 2016, 21:19:28 »
- Ty się archipelagu nie czepiaj. Ja już raz z fajerwerkami do wody wpadłem... A czy tam są czy nie tam... gdzieś są, jak nie tam to gdzie indziej i niezależnie gdzie z morza się ich nie wypleni... - zauważył wychodząc z tej noclegowni pod pokładem gdzie zaszył się unikając obowiązków cicho pod pierzyną. - ÂŁadnie się bawicie no, ładnie. - Zauważył tak doglądając jak ludzie masują, pieszczą głaszczą lufy armat.

« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2016, 21:22:07 wysłana przez Salazar Trevant »

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #233 dnia: 12 Styczeń 2016, 21:37:16 »
- My się nie bawimy a ty łap za kule i ładuj armaty bo ponownie jak Evening opierniczacie się po całości. - rzekł z zawadiackim uśmiechem ładując kulę do ostatniej, czwartej, armaty po swojej stronie burty.
Przyturlał beczkę z prochem, otworzył ją i zaczął napełniać nim mechanizm który upodobał sobie nazywać zapalnikiem. Sypał do każdego z nich po równo prochu, potem dokładał lont.
Po chwili działa były gotowe do strzału, odwrócił się i oparł o żagiel.
- Dlaczego wy macie takiego lenia? To nie wakacje. - zapytał z krzywą miną, drapiąc się po brodzie.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #234 dnia: 12 Styczeń 2016, 21:38:39 »
Spod pokładu, z kuchennej nory, wyszedł również Dragosani. Oczywiście w pełnym pancerzu, skrywającym całe ciało. Wszak słońce świeciło jak oczy krasnoludzkiego bankiera na widok złota. W prawej dłoni .jak krzywy nóż kuchenny. W lewej cebulę.
- Co się tu znowu dzieje? - zapytał. - Jak mam tę cebulę obrać to... - Zupełnie przypadkowo spojrzał w kierunku, z którego nadpływali piraci. - Aaa... - Odrzucił nóż i cebulę na bok, obok zejścia pod pokład. Na później. - To co, kroimy frajerów? - nieświadomie zacytował pewną rudą piratkę.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #235 dnia: 12 Styczeń 2016, 22:37:12 »
- Kroimy, idą pod wiatr i trudniej im manewrować... Do głowy Melkiora wpadł pewien pomysł, głupi. Bardzo. Ale zaraz mu przeszło. Wiatr wiał tak że kapitan "Perły nie miał zbytniego pola do manewru, albo taran albo kule.
- Salazar łap za ster, ja zapewnie nam spadek ich morale zabijając kapitana jeszcze nim ktokolwiek wystrzeli z dział. O tak, kusza to wspaniała broń o boskim zasięgu.

Offline Domenik aep Zirgin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 480
  • Reputacja: 434
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #236 dnia: 12 Styczeń 2016, 22:43:31 »
- Szkoda że nie mamy pościgowych armat... oddam skrzynie diamentów za 8 funtowe działo. Marudził krasnolud rychtując sterburtowe działo na maksymalny zasięg.
- Gotowe kurwa! Mam nadzieje że to krasnoludzki proch a nie jakieś elfie gówno!

Canis

  • Gość
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #237 dnia: 12 Styczeń 2016, 23:01:42 »
- oj... jak każdy członek organizacji państwowej żołd rozleniwia, a teraz gdy nam go nie wypłacają to jeszcze bardziej rozleniwili... to tak wiesz... życie jest okrutne... - Powiedział i uśmiechnął się jak taki aniołek.  <aniol>

- Ja za kule? - zapytał retorycznie a jego mina wyglądała mniej więcej tak:  <huh> - Ja za kule nie mogę! mnie ten... w plecach łupie, kurna w krzyżu ból, ze nie mogę dźwigać, ja ledwo chodzę. zaczął się garbić i pokazywać na dolna część pleców szukając wymówki co by nie musieć targać kul... na szczęście uratował go Melkior. - Ster o! idealnie!

ÂŻwawym krokiem potruchtał do steru... kurde widać było, ze nagle plecy przestały mu doskwierać.
- Niech będzie. powiedział chwytając za ster i odprowadzając wzrokiem sternika. Sięgnął po lupę i opierając się piersią o koło sterowe, jednocześnie blokując je rozsunął lunetę i spojrzał w dal oceniając odległości i umiejscowienie statków w stosunku do siebie, w końcu w celu użycia armat ustawienie musi być idealne. Gdy dostrzegł usytuowanie, delikatnymi ruchami koła sterowego zaczął modyfikować kurs po łuku by ustosunkować okręty równolegle do siebie i uniemożliwić zajechanie na bok taranem - przodem. Jednocześnie znał te armaty miał podobne na swoim pokładzie znał się na tych działkach, znał ich zasięg i starał się rozgraniczać na 80-90% zasięgu by jednocześnie uniemożliwiać akcje abordażowe. Zaś jednocześnie dając kusznikom szanse do manewrów.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #238 dnia: 13 Styczeń 2016, 10:22:58 »
Ork nie miał czasu ma słuchanie marudzeń i wymówek kogokolwiek,tylko szybko załadował pozostałe działa, gdyż brakowało już czasu a resztą również wzięła się do roboty i oddała się swoim zajęciom. Kenshin szybko nasypywał proch w miejsce tak zwanego zapalnika, który przytoczył w beczce Sillion. Druid kończąc sypać proch rozpoczął drugą fazę przygotowania dział wrzucając do każdej z armat po kuli. Faktem jednak było, że dział było niewiele i nie były one zbyt wyrafinowane, ale do obrony się nadawały. Ork kończąc wszystkie czynności ogłosił.
- Armaty gotowe do użycia!
W tym momencie oczekiwał na rozkaz do odpalenia i zaatakowania piratów, którzy z każdą chwilą byli coraz bliżej, ale mając jeszcze trochę czasu postanowił pomodlić się do Ventepi.
Pani proszę, żebym jakoś przetrwał tą batalię i wyszedł z niej bez szwanku. Daj mi się i możliwości, bym obronił załogę oraz siebie przed morderczymi rękami piratów.
Kenshin kończąc modlitwę spojrzał w niebo tak na chwilę.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #239 dnia: 13 Styczeń 2016, 12:41:16 »
Melkior wbiegł do swojej kajuty skąd pochwycił kuszę, miecz i bełty. Miał niewiele czasu, wrogi okręt był już niemal w zasięgu dział. Oni też. Kapitan pobiegł na dziób, uniósł narychtowaną broń opierając ją o ramię. Przymknął lewe oko i zaparł się porządnie nogami. Dowódca pirackiego okrętu usiłował zmienić kurs by to oni strzelili szybciej. Jednakże pierwszy był srebrny pocisk posłany z kuszy Melkiora. Elf trafił bezbłędnie w łepetynę, mimo wiatru i kołysania. Pirat padł martwy na pokład, załoga nie wiedziała zbytnio co się właściwie stało, spanikowali. Statek sam zaczął skręcać wystawiając delikatną rufę. "ÂŁososiowy" bryg wystrzelił, jednakże kule trafiły w wodę. "Perła" była już w zasięgu strzału, podobnie jak kusznicy z jej załogi. Czterech orków ustawionych przy sterburcie wystrzeliło z kusz kładąc tyleż samo piratów.
- Ognia ze wszystkich dział!

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #239 dnia: 13 Styczeń 2016, 12:41:16 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything