Autor Wątek: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości  (Przeczytany 46243 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #240 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:29:02 »
Ork w końcu doczekał się na atak piratów, nie żeby go chciał ale cóż taki już jest los. Wrogi okręt wystrzelił z dział, ale załoga będąc w konsternacji zrobiła to zbyt wcześniej, być może zabicie kapitana to spowodowało, że ktoś źle wydał rozkaz? Teraz to nie miało takiego znaczenia, gdyż kule wylądowały w morzu omijając "Czarną perłę". Druid oczywiście podziękował Ventepi za to, że okręt wyszedł bez szwanku i z tego powodu powiedział.
-Chwała nie będzie Ventepi!
Wykrzyczał po czym podpalił lonty armat wedle rozkazu kapitana. Działa wkrótce wystrzeliły wypuszczając śmiercionośne pociski na brzydki statek piratów, jako że huk był niesamowity to na chwilę ork zatkał dłońmi swoje uszy, aby móc wkrótce się otrząść i dobyć swój łuk oraz jedną z żelaznych strzał, które wyciągnął z sajdaka.  Kenshin nie wiedział czym się kierowali piraci nadając taki kolor okrętu, być może część z nich miała problem ze wzorkiem albo słaby gust? Jednak wkrótce ta maszkara powinna zostać zatopiona i to na amen!

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #241 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:36:25 »
//Kule zaś...

Rolled 4d6 : 2, 1, 3, 6, total 12


//Rezultat opisze po rzucie.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #241 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:36:25 »

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #242 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:40:50 »
Ciemnoskóra na wieść o piratach tylko odwróciła głowę, by ujrzeć złowrogi statek. Miał łososiowe żagle, taki bardzo męski kolor. Było na nim z kilkanaście piratów, chociaż maurenka tylko oszacowała ten wynik w głowie. Przerwała czyszczenie artylerii i odsunęła się na bok. Niestety nie miała żadnego pojęcia o armatach, sterowaniu czy też o samej budowie statku. Armin mogła się więc tylko przyglądać. Ale czy na pewno? Kobieta spostrzegła, że kusznicy właśnie oddawali strzały. To było zadanie idealne dla ciemnoskórej. Opuściła towarzyszy, którzy bawili się armatami i dołączyła do czterech dość potężnych orków. Maurenka również wyjęła swoją kuszę i załadowała ją żelaznym bełtem. Zrobiła rozkrok, by utrzymać pozycję i tak jak pozostali zaczęła celować we wrogów. Co chwilę słyszała krzyki i rozmowy, ale Armin wyciszyła wszystkie myśli i zmysły. Też chciała mieć jakiś wkład w obronie okrętu.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #243 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:47:46 »
-Melk... znaczy kapitanie, przydam się na coś?- anielica dotarła do elfa między wystrzałami z armat. Nie chciała być trafiona strzałą w locie, choć pewnie niewiele by jej to zrobiło. Jeszcze gorzej było przecież stać bezczynnie, skoro jednym (noo może dwoma) zaklęciem mogła obcy bryg zamienić w pływające deski.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #244 dnia: 13 Styczeń 2016, 14:48:40 »
Gorn na wieść o piratach odwrócił się w stronę z której napływali piraci. Kiedy inni zaczęli podchodzić do dział  Paladyn wyciszył okrzyki. Przywołał falę dobrych wspomnień i utworzył pocisk esencji mówiąc - Izeshar Trzymał ją za pomocą telekinezy nad prawą dłonią oczekując pojawienia się  pierwszych przeciwników.  Zauważył że sojusznicza maurenka ustawiła się obok czterech orkowych najemnikach szykując broń.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #245 dnia: 13 Styczeń 2016, 16:12:50 »
- Ku... - Przekleństwo Draga zostało zagłuszone przez huk dział okrętowych. Piracka załoga już teraz ponosiła straty, a nawet nie dokonali abordażu. Tak to jest, gdy atakuje się bezmyślnie silniejszych od siebie. Jednak do abordaży wciąż mogło dojść, więc wampir postanowił się przygotować. Wyciągnął z kabury pistolet i szybko go załadował. Jego ruchy były pewne i szybkie, zajęło mu to kilkanaście sekund. Złapał broń w lewą dłoń. Prawą wolał mieć wolną, na wypadek potrzeby użycia szabli. Przez moment zastanawiał się, czy aby nie ściągnąć rękawicy z demonicznej reki i razić ewentualnych wrogów piorunami, ale zaniechał tego. Zbyt spektakularne. Zbyt ściągające zbędną uwagę osób, które nie znają jego zdolności.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #246 dnia: 13 Styczeń 2016, 17:17:53 »
Pierwsza z kul armatnich trafiła tuż nad linią wody uszkadzając lekko poszycie, druga poszła Nalasowi w okno czyli po prostu wpadła do morza. Trzecia trafiła w jedno z dział masakrując jego obsługę. Czwarta zaś przebiła i złamała grotmaszt.
- Bądź tak miła i przerób to szkaradzieństwo na deski. Poprosił, wrogi okręt zaś zwolnił niemal natychmiast. - Salazar, pozycja do abordażu! ÂŁadować kartacze!

15x http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Pirat 50m od nas. (Ich statek też)

Canis

  • Gość
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #247 dnia: 13 Styczeń 2016, 19:20:04 »
Salazar cofnął rękę drugą biorąc zamach i wprawiając koło sterowe w dynamiczny obrót. Nie długo trzeba było czekać na efekt manewru, okręt stosunkowo gwałtownie aczkolwiek płynnie przechylił się i dokonał gwałtownego zwrotu w kierunku burt wrogiego statku. Gadzina za sterem widząc skuteczność i otrzymany efekt zatrzymała koło i analogicznym zamaszystym ruchem wprawiła koło w stronę przeciwną zmuszając okręt do wyrównania toru. pozostało zrównanie okrętów ze sobą i przeskoczenie... to jednak mógł zapewnić już tylko mijający czas... bowiem tor drogi powinien być dobry... jeszcze zależy jak wrogi statek zareaguje...

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #248 dnia: 13 Styczeń 2016, 19:29:39 »
Ork słysząc kolejny rozkaz schował łuk oraz strzałę a miał taką okropną chęć zestrzelenia kilku piratów a tym samym złamania swojej przysięgi, ale cóż nadejdzie drugą okazją do zabicia kogoś wszak piratów jest pod dostatkiem. Kenshin szybko przesunął kartacz w stronę obcej i już niszczejącej jednostki dzięki bogom! Ten kolor naprawdę sprawiał, że orkowi włączała się żądza krwi i niszczenia a powinien on być spokojny. Niestety nie miał teraz na to czasu, bo musiał działać i tak właśnie zrobił sypiąc proch do małej armatki i powoli wrzucając małe pociski zdolne do rozerwania ciał na strzępki! Wtedy właśnie Salazar zmienił nieco kurs, co nieznacznie wybiło druida z rytmu, który ponownie uzyskał kiedy statek płynął już spokojniej. W każdym bądź razie kartacze były gotowe no przynajmniej z jego części burty.
- Kartacze gotowe!
Wykrzyknął uśmiechając się krzywo, albowiem nastała pora na abordaż.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #249 dnia: 13 Styczeń 2016, 19:37:33 »
 -Zaatakuję ich z góry, ale uważajcie gdzie strzelacie- powiedziała nieco głośniej do orków i wszystkich, którzy mieli łuk, kusze albo pistolety. Nie chciała zostać ranna, choć byłaby to dobra okazja na przetestowanie jej anielskiego daru. Zwykłe skaleczenia znikały tak szybko, jak się pojawiły, ale głębsza rana... nie chciała ryzykować, dopóki nie musiała naprawdę. Wciąż odkrywała te możliwości, jakie otrzymała po staniu się anielicą.
Po tym komunikacie Eve wspięła się na burtę, kucnęła na niej by chwilę potem wybić się w powietrze. Wiatr zatrzepotał lotkami, skrzydła złapały podmuch, na którym można było się spokojnie unieść i wznieść nad wysokość masztów. Zrobiła to szybko, by żadna kula armatnia, której udało się polecieć jakoś wyżej, także jej nie trafiła. Odkąd zaczęła latać, musiała uważać na przeróżne obiekty latające.
Poleciała nad wrogi statek, zrobiła kilka okrążeń wokół niego. Chciała zbadać pozycję piratów na pokładzie, ocenić odległość i jak mocno będzie musiała pchnąć telekinezą pociski. Przeciwników nie było wiele. Kobieta upatrzyła sobie z góry jednego takiego, który nie wydawał się zbyt zorientowanym. Oczywiście, był wyposażony w broń, ale miecz czy sztylet niewiele mógł jej zrobić, jeśli znajdowała się dwadzieścia metrów nad nimi. Eve ustabilizowała lot. Szybowała, by nie skupiać się na machaniu skrzydłami, tylko na zaklęciu. Skupiła się gromadząc w sobie magiczną energię. Potrzebowała tej siły od Zartata za każdym razem, gdy używała magii. Poczuła jak ta energia zaczęła krążyć w jej żyłach. W jej dłoni zaczęła formować się magiczna kula z żywiołu życia, choć przecież bardzo śmiercionośna. Eve wykorzystała jeden korzystny moment, gdy żagle ani maszty nie przysłaniały jej pokładu. Wypowiedziała inkantację -Izeshar! a pocisk esencji pomknął wprost na pirata "grożącego" jej z dołu mieczem. Telekinetyczny impuls pokierował lotem magicznej kuli, a Eve odbiła szybko w górę. Unosząc się słyszała tylko przeraźliwy krzyk płonącego człowieka i przekleństwa rzucane w jej stronę.
Nie przejęła się tym zbytnio. Wzleciała wyżej, a w dole ujrzała dwa okręty popychane przez fale.  Co jakiś czas salwa z armat, albo pojedyncze wybuchy i obłoki dymu wznosiły się nad wodą. Obrazek ten mocno kontrastował ze spokojem jaki zawsze odnajdywała szybując wysoko. To była jednak inna sytuacja, zagrożone jest przecież życie jej przyjaciół, choć niewątpliwie są dobrze wyszkoleni w walce.
Drugie podejście. Eve zniżyła lot na podobną wysokość jak za pierwszym razem. Powinno pójść łatwiej, wszak teraz wiedziała na czym polega ta zabawa: celowanie pociskiem z góry w piratów jak w małe, ołowiane zabawki. Tak samo łatwo rozpadali się i ginęli. Okrążyła bryg nieprzyjaciela by wybrać sobie następny cel, następnego nieszczęśnika, który miał zginąć od spopielenia co najmniej połowy ciała. Zwolniła w powietrzu, by móc się ponownie skoncentrować. Tym razem padło na jednego z tych, co tak na nią klęli. Jego wykrzykiwane słowa nie były teraz wiele warte, skoro zaraz miał zginąć. Nie był zbyt mądry, nie chował się nawet. Może właśnie tym jest odwaga i waleczność.
Anielica zniżyła lot, skoncentrowała się na zgromadzeniu boskiej mocy z niebios. Energia znowu dała jej siłę, a skupienie się spowodowało, że nad jej dłonią pojawił się drugi pocisk. Wielkości kuli armatniej, ale zbudowany z czystej magii. -Izeshar!- dało się słyszeć z powietrza. Pocisk zaś pomknął prosto w tułów przeciwnika, zostawiając w nim ciemną dziurę na wylot. Było przez nią widać deski pokładu. A potem mężczyzna, przed chwilą tak wojujący mieczem, upadł i nie było już w nim życia. Trudno bowiem przeżyć mając spalone wszystkie organy wewnętrzne.
Eve z lekkim uśmieszkiem wylądowała na swoim statku, na "Perle", znaczy się. Musiała odsapnąć, choć chwilę. Oczywiście nie mogła stracić czujności nawet na moment, gdy ich bryg był w takim niebezpieczeństwie.


//pocisk esencji x2
13 piratów zostało

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #250 dnia: 13 Styczeń 2016, 19:45:48 »
//Kartacze to rodzaj amunicji  ;[

- Ognia! Działo nabite kartaczem wypaliło, drobne żelazne kulki zmasakrowały kilku piratów - Do abordażu! Rozkazał, załoga zaczęła zarzucać liny z hakami gdy okręty zbliżyły się na odpowiednia odległość.

7x pirat

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #251 dnia: 13 Styczeń 2016, 20:31:50 »
// Sorki  :(

Tak jak to ork przewidział kartacz rozwalił kilku piratów niemal na strzępki, ale to nie był koniec bo pora była na abordaż. Kednhin nie za bardzo się kwapił do tego, toteż postanowił zlikwidować kilku wrogów za pomocą łuku oraz strzał. Druid w końcu dobyły swój łuk oraz jedną z żelaznych strzał i rozpoczął zawody.
    ÂŁowca konkordatu nałożył strzałę na cięciwę łuku mocno naciągając. Ork musiał przyzwyczaić się przez chwilę, bo okrętem trochę kołysało, a gdy już uspokoił swoje ciało mógł spokojnie wymierzyć w pirata, który chciał wyrzucić haki abordażowe do morza. Druid po chwili wypuścił strzałę mierząc w jego głowę i po zaledwie trzech sekundach wypuścił strzałę. ÂŻelazny pocisk przeleciał na drugą stronę okrętu trafiając bezpośrednio człowieka w głowę. Grot strzały przebił się przez miękką skórę a potem czaszkę pirata uśmiercając go właściwie na miejscu i jedynie zimny trup zagościł w morzu, kiedy ciało wypadło za burtę okrętu.
    No i przysięga złamana! Jakie to proste. Powiedział sobie w głowie po czym wyciągnął kolejną żelazną strzałę z kołczanu i umieszczając ją na cięciwie łuku ponownie ją naciągnął do granic możliwości i oczekiwał na oddanie drugiego celnego strzału. Ork skupił swoją uwagę teraz na wietrze i z tego właśnie powodu przymrużył swoje lewe oko i rozpoczął celowanie do kolejnego z piratów, którzy szykowali się do abordażu. Wiatr wiał po jego łysinie a nawet odbijało światło słoneczne, ale to nie było teraz najważniejsze tylko wypuszczenie tej jednej strzały, którą w końcu poleciała trafiając mężczyznę prosto w szyję. Grot strzały przebił się na wylot nawet rozrywając tętnice szyjną. Krwi było co nie miara, ale najważniejsze jest to, że pirat mógł zapomnieć o abordażu i się po prostu udusił z braku tlenu a wypływająca krew zaczęła zdobić deski uszkodzonego już okrętu. Teraz tylko bezwładne ciało pozostało na miejscu, gdyż jego dusza odleciała do królestwa Rashera!
 Tak oto druid pozbawił życia dwóch piratów z pozostałej siódemki w nocy pewnie będzie miał kolejne koszmary a twarze zabitych będą go nękać do końca życia!

 5x pirat

pozostaje 14 żelaznych strzał

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #252 dnia: 13 Styczeń 2016, 20:46:58 »
Ciemnoskórej nie przeszkadzał harmider, który zapanował na obydwu statkach. Z jednej strony rozlegał się donośny huk wystrzelania masywnych kul z armat i krzyki kapitana. Jednak każdy wiedziała co ma robić i nikt nie spoczywał na laurach. Zaś z drugiej strony piraci zupełnie nie wiedzieli co zrobić w zaistniałej sytuacji, w końcu stracili przywódcę. Biegali jak oszalali, chociaż była w tym jakaś logika. Niektórzy złapali za miecze, niektórzy szykowali się do abordażu, a jeszcze inni nie robili nic innego oprócz panikowania.
Kiedy Evening pofrunęła w niebo z zamiarem pokonania kilku złoczyńców. W tym właśnie momencie Armin zaczęła skupiać się jeszcze bardziej, gdyż nie chciała, by przyjaciółce coś się stało. Chociaż z drugiej strony chyba żaden z piratów nie zdołał by zranić anielicy. Maurenka stanęła na lekkim rozkroku i zaczęła celować w grupę piratów. Kobieta wybrała sobie jeden cel i trzymała się niego. Był to zwyczajny mężczyzna, który był zajęty patrzeniem się w stronę latającej Evening. Ciemnoskóra skupiła się i kiedy cel przysunął się wystarczająco blisko, Armin wystrzeliła z kuszy. ÂŻelazny bełt przebił szyję nieszczęsnego pirata. Zaczął bardzo mocno krwawić i po paru chwilach osunął się na ziemię wykrwawiając się na śmierć. Własnie wtedy maurenka usłyszała hasło 'do abordażu'. Dziewczyna postanowiła wyjąć sztylet, a kuszę mieć na razie przygotowaną. Czekała na rozwój wydarzeń.

27-1= 26 bełtów

4xpirat

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #253 dnia: 13 Styczeń 2016, 20:53:00 »
I zaczęło się. Najpierw Evening popsuła dzień pozostałym przy życiu piratom. Potem wypaliły armaty jeszcze bardziej druzgocąc wrogą załogę. No i w końcu statki zwarły się burtami. Zaczął się abordaż. Dragosani ruszył więc do ataku. Jeszcze z pokładu Perły wymierzył pistoletem i wystrzelił celując w jednego z piratów. Z tej odległości nie miał problemów z trafieniem. Rozległ się huk wystrzału i pirat padł jak długi na pokład, z dziurą w czole. Antares.szybko schował pistolet do kabury i wyciągnął szablę. Przeskoczył zwinnie na pokład pirackiego okrętu. Niemal od razu musiał uchylić się przed próbą pchnięcia mieczem przez pirata. Oszczędnym ruchem szabli zbił z toru ciosu sztylet, który pomknął tuż za mieczem. Był to sprytny manewr ze strony pirata. Widać było, że jest on dobry. Ale Drago był lepszy. Znów wykonał unik i kontratakował. Ciął szablą mocno i pewnie. Cios spadł na pirata zanim ten zorientował się w zagrożeniu. Ostrze szabli rozcięło na ukos pierś pirata. Morski bandyta, krwawiąc odficie, padł na pokład.



Zostały 44 żelazne naboje.

ÂŻyje 2 piratów.

Offline Ashog "Stalowa furia"

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 410
  • Reputacja: 414
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #254 dnia: 13 Styczeń 2016, 21:06:31 »
Ashog dzierżący w jednej łapie oburęczny miecz a w drugiej pawęż zgrabnie przeskoczył po ułożonej deseczce na pokład paskudnie ożaglowanego brygu. Piraci zginęli tak szybko że nawet nie zdążyli pomyśleć o poddaniu się. Ork natarł na jednego z ostatnich kretynów, pawężą blokując uderzenie szabli a czarną klingą niemalże rozpoławiając przeciwnika. Z braku doświadczenia i czegoś tam miecz z najostrzejszego znanego metalu nie był w stanie przeciąć człowieka w koszuli... klinga utkwiła w kręgosłupie.

1x pirat

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #255 dnia: 14 Styczeń 2016, 09:31:10 »
Krasnolud szybkim ruchem zdjął z pleców swój stalowy topór po czym szybko przebiegł po kładce na wrogi okręt, zaraz za Ashogiem.
Przywitany został szybkim cięciem od góry, mężczyzna zablokował cios trzonkiem swej broni po czym wprawił ciało w ruch obrotowy i z impetem uderzył pirata ostrzem topora w plecy.
Rubinowo czerwona krew trysnęła z ciała oponenta powoli zalewając pokład statku, ciało wygięło się w nienaturalny sposób lecz o dziwi przeciwnik miał na tyle silnej woli by zadać jeszcze jeden desperacki cios od lewa na prawo.
Krasnolud odskoczył w tył po czym zamachnął się i uderzył od góry w głowę przeciwnika.
Człowiek padł martwy...

0xPirat

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #256 dnia: 14 Styczeń 2016, 15:24:43 »
Nastał cisza, taka cicha i złowroga cisza. Jednakże nic się nie stało, nie przyleciał smok, kraken czy inny lewiatan. Chociaż ten ostatni leżał martwy na dnie oceanu. Melkior zawiesił kuszę przez ramię i przeszedł na "ÂŁososia".
- Bierzcie co chcecie. Rzucił krótko i sam wpierw udał się do trupa kapitana którego dokładnie przeszukał. Zabrał pistolet, oraz zestaw kluczy. Nic wartościowego.

Nazwa broni: pistolet pirata
Rodzaj: pistolet skałkowy
Obuch: 15 + obuch materiału pocisku
Opis: Wykonany z 0,57kg stali Valfdeńskiej i 0,37kg drewna o zasięgu do 50 metrów, uszkodzony

Nazwa: Pęk 8 kluczy
Opis: No... pęk 8 kluczy

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #257 dnia: 14 Styczeń 2016, 16:03:32 »
Dragosani chciał coś wziąć. Nie kosztowności czy broń, nie potrzebował takich śmieci. Ale chciałby zrobić sobie zapasy. Aby takowe zrobić potrzebował jednak naczyń. Przy sobie miał jedno, fiolkę o pojemności trzech dziesiątych litra. Trochę mało. Złapał za nogę jednego z trupów (tego, którego zastrzelił) i zaciągnął go pod drzwi prowadzące pod pokład pirackiego brygu. Chciał tam poszukać jakiś butelek i pozyskać krew. Tak nie na widoku, coby nie narzekali co wrażliwsi członkowie załogi. Wampir spróbował otworzyć drzwi. Wszak mogły być zamknięte na klucz, czy coś.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #258 dnia: 14 Styczeń 2016, 16:28:45 »
Maurenka schowała kuszę i sztylet. Na razie bronie nie będą potrzebne, chyba. Armin rozejrzała się dookoła, nikt z jej towarzyszy nie była ranny, co było dobrym znakiem. Chociaż wiadomo było od samego początku starcia, że piraci byli przeciwnikiem słabym, o ile można ich nazwać przeciwnikami. Byli raczej nic nie umiejącymi ludźmi. To wszystko...
Ciemnoskóra również ruszyła na drugi, o łososiowych żaglach okręt. Podeszła do mężczyzny, którego trafiła prosto w szyję żelaznym bełtem. Przykucnęła przy nim i stanowczym, dość silnym ruchem wyciągnęła bełt z krtani morskiego złoczyńcy. Wytarła metalową część, która była cała ubrudzono ciemnoczerwoną cieczą, w ubranie zmarłego i schowała bełt do kołczanu. Przy okazji zaczęła przeszukiwać trupa. Kto wie, może będzie miał coś ciekawego w kieszeniach...

26+1= 27 bełtów

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #259 dnia: 14 Styczeń 2016, 16:59:06 »
Eve równie ochoczo jak inni ruszyła na pokład wrogiego statku. Choć teraz to on nie był wrogi. Omijała trupy z wbitymi strzałami i te mocno pocięte przez miecze. Uważała na kałuże krwi.
Anielica szukała zaś kompasu. Nie jakiegoś drogiego, przesadnie zdobionego kompasu, tylko zwykłego urządzenia nawigacyjnego. Mogło być w formie małej okrągłej szkatułki, którą się otwierało, a w środku igła pokazywała kierunek północny. Zwykle kompas powinien być gdzieś przy kapitanie, mógł go mieć na przykład w wewnętrznej kieszeni. Podeszła do trupa kapitana, przy którym szperał już Melkior.
-Pistolet? Ja najpierw musiałabym nauczyć się strzelać- zagadnęła Eve. -Szukam kompasu, powinien być choć jeden na statku. Chyba że stopił się bo był przy którymś z tych piratów, których ja zabiłam- anielica przeszukiwała kieszonki w obraniu kapitana.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #259 dnia: 14 Styczeń 2016, 16:59:06 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything