Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości

<< < (126/139) > >>

Kenshin:
Ork został zakuty teraz nawet nie będzie mógł po czarować a miał kilka zaklęć na czarną godzinę, które mogły by go uratować, ale w zaistniałej sytuacji nic nie był wstanie zrobić. Jak przeżyję to pierwsze, co zrobię to pójdę do burdelu! Kenshin nie panował już nad sobą, ale milczał i tym milczeniem chciał wykazać bunt, swój bunt! Kajdany były nie do zdjęcia, więc demony nieźle to sobie wykombinowały. Druid zerkając na Draga zrozumiał, że coś się stara wykombinować i dobrze, bo ktoś tutaj musi mieć głowę na karku! Kenshin już raz był w więzieniu, ale nie był trzymany przez takich okrutników jakim są demony, ale i on poszedł w ślady nieśmiertelnego starając się rozeznać po terenie galeonu, którego nazwy nie chciałby poznać!

Isentor:
Dragosani dostrzegł cały wachlarz typów demonów z jakimi przyszło mu się do tej pory mierzyć od demonów niskiego po te wysokie rzędu. Evening Antarii, Armin, Dragosani, Kenshin i Silion aep Mor stoją zakuci na pokładzie statku demonów. Pozostali z załogi pływają w wodzie.

Melkior Tacticus:
Melkior, Domenik i Yarpen wdrapali się na pokład.

Isentor:
Evening Antarii, Armin, Dragosani, Kenshin, Silion aep Mor, Melkior Tacticus, Domenik i Yarpen stoją zakuci na pokładzie statku demonów. Pozostali z załogi pływają w wodzie.

Ashog "Stalowa furia":
Ostatni na pokład wgramolił się ork. Oczywiście wcześniej pozbywając się broni. I chyba jako jedyny nie czuł żalu. Tylko narastającą furię.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej