Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości

<< < (99/139) > >>

Melkior Tacticus:
- Nie szkodzi. Odparł wrzucając na patelnię zawartość miski. Po kambuzie rozniósł się zapach wina i mięska. - Tera niech się podusi, to rzucaj na próbę. Powiedział zasiadając przy ławie. - Jak przypilnujecie kolacji, i Domenika przed wypiciem reszty tego wina z beczki to pójdę sprawdzić naszą dokładną pozycję.

//Rzucamy 2d6

Domenik aep Zirgin:
- No dobra... Rzekł odrywając się od beczułki - Po powrocie trza byndzie przedestylować nieco rumu. A jo znam czy sposoby na to.

Armin:
- Co to za różnica, czy padnę teraz czy później...? - powiedziała ciemnoskóra. Popijała napar z imbiru, który trochę pomógł maurence. Nie był on może bardzo smaczny, ale za to miał właściwości lecznicze. Tak jak większość lekarstw, niedobre a pomaga. - O Nalasie, dlaczego stworzyłeś takie ogromne morze... I takie bujające. - zwróciła się do nie wiadomo kogo. Nie miała już na nic siły. Głowę oparła na dłoni, a łokieć znalazł się na stole. Patrzyła się na towarzyszy zmęczonym wzrokiem.

Melkior Tacticus:
Melkior wstał od stołu i wyszedł na pokład, spojrzał w coraz ciemniejsze niebo i morze. Podszedł do sternika.
- Rano powinno już być widać wyspę. Przy dobrej pogodzie popołudniu dopłyniemy, tyle że od Doral idzie silny wiatr.
- Sztorm? Armin sie ucieszy. Na wszelki wypadek zabezpieczcie działa i wszystko na pokładzie...
- Tak jest.
Melkior zszedł z powrotem. Oparłszy się o framugę rzekł:
- Mam dwie wieści...

Armin:
- No to mów! - zwróciła się do Melkiora.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej