Autor Wątek: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości  (Przeczytany 46116 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #100 dnia: 04 Styczeń 2016, 22:12:26 »
- Zawsze pozostaje wywiesić białą flagę i modlić się do bogów. Ja bym wpierw dotarł w okolice wyspy. Elf wyjął zza pazuchy mapę i rozłożył na stole.
- To nasz kurs.


Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #101 dnia: 04 Styczeń 2016, 22:26:04 »
Kenshin przyjrzał się mapie, którą pokazywał kurs jakim mieliśmy się posuwać do naszego celu czyli wyspie Torgońskiej i już od razu stwierdził, że mamy spory zapas czasu na planowanie jak bezpiecznie dopłynąć i podpłynąć na wyspę bez szwanku. Ork oczywiście nie był strategiem i nie mógł przewidzieć co się może podczas rejsu przydarzyć, ale mimo to zabrał głos choć podobne propozycje już padły.
- Na razie dopłyńmy bez szwanku w pobliże wyspy, jeżeli nas natychmiast nie zestrzelą to mamy szanse dostania się na ląd. Dobrze, by jednak było byśmy dopłynęli w okolice wyspy nocą zawsze istnieje szansa, że nas nie wykryją i w porę dostaniemy się na wybrzeże.
Powiedział, co wiedział druid konkordatu znający się jedynie na drzewach i zwierzętach, cokolwiek miało by to znaczyć  <aniol>

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #101 dnia: 04 Styczeń 2016, 22:26:04 »

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #102 dnia: 04 Styczeń 2016, 22:39:27 »
Krasnolud siedział, myślał, nasłuchiwał i knuł plany. Nawet od tych jakże "dobrych" wieści bardziej zgłodniał więc zrobił sobie drugą kanapkę. A co tam...
Zajadał się smakowitym jedzonkiem gdy wnet sobie coś przypomniał.
- Czytałem kiedyś... - zaczął lecz wpierw przełknął gryza - O czymś takim jak magiczne przemieszczenie, no i że w bractwie tego uczą, nie wiem jak działa ale zapewne mogło by pomóc naszej przyjaciółce w uniknięciu potencjalnego zostania podziurawionym jak nie przymierzając ser taki z otworkami. Chodzi mi o to że gdyby dojrzała wyspe to prawdopodobnie by się tam mogła przenieść, prawda? - krasnolud nie pamiętał już gdzie to czytał ale była taka księga.
Popił wina i siedział sobiespokojnie kończąc mięsko.

Offline Aldyn

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 423
  • Reputacja: 698
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #103 dnia: 05 Styczeń 2016, 00:39:41 »
Aldyn aż na moment przerwał przeżuwanie jedzenia, które miał w ustach. Gdy Melkior skończył przemowę, wszystko przełknął. Zjadając kolejne porcje przysłuchiwał się opinią innych. Wziął łyk wody i spojrzał na mapę.
-Ja mogę się zająć modlitwą.
Rzucił, nieudolnie próbując rozluźnić atmosferę. W zasadzie to nie widział dla siebie innej roli.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #104 dnia: 05 Styczeń 2016, 12:19:39 »
- A co ewentualna główna zainteresowana miałaby do powiedzenia na ten temat? - Drago zwrócił się do Evening, gdy już sobie usiadł.
- Wstępnie oczywiście, wszak sytuacji znać nie będziemy do czasu zbliżenia się do wyspy. Równie dobrze możemy zastać tak taki sam widok jak na Zuesh.
« Ostatnia zmiana: 05 Styczeń 2016, 14:13:45 wysłana przez Dragosani »

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #105 dnia: 05 Styczeń 2016, 14:20:17 »
-Biorąc pod uwagę moją nieśmiertelność... I umiejętności walki...- zaczęła powoli. -...bo dyplomatką być nie potrafię, to jeśli będę widzieć na wyspie jakieś w miarę bezpieczne miejsce, mogę się rzeczywiście tam przemieścić. Ale i tak muszę wzlecieć, najlepiej bardzo wysoko jeszcze gdy nie będą nas widzieć, i wtedy obniżać lot i obejrzeć wyspę z góry. Wtedy się najwyżej gdzieś przemieścić- wytłumaczyła Eve. -Myślę, że krasnoludy powinny nam zaufać... Owszem, ujrzeć nagle anielicę między atakami Meaneba, mogliby uznać to za podstęp. Wydaje mi się jednak, że Meaneb jest zbyt silny na jakieś podstępy i krasnoludy mogłyby o tym wiedzieć. Nie wiem jak zareagują na moje pojawienie się- dodała jeszcze, rozglądając się po zebranych, na dłużej zatrzymując się na Silionie. Może on coś by wiedział na ten temat. Poza tym, odwiedza rodzinny kraj.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #106 dnia: 05 Styczeń 2016, 15:33:08 »
A Armin nic nie mówiła, nie chciała się wtrącać pomiędzy słowa innych. Siedziała sobie cicho, popijając co chwilę ciemnoczerwony trunek. Wiedziała, że zostało im jeszcze sporo czasu do dobicia do brzegu, więc nie widziała sensu stresowania się tym. Poza tym, najlepiej się myśli w łóżku, tuż przed zaśnięciem. Ciemnoskóra uważała, że następnego dnia z całą pewnością każdy członek załogi będzie miał głowę pełną nowych pomysłów czy planów. Toteż trzeba do problemu podejść, kiedy umysł jest zupełnie czysty od jakichkolwiek zmartwień. Maurence przeszła wstępna fala gniewu i strachu, więc teraz była całkowicie wyluzowana, chociaż liczyła się z tym, iż w następnych dniach może umrzeć. Przysłuchiwała się więc rozmowie z niemałym zaciekawieniem.
- Silion, a ty nie mógłbyś się z nimi dogadać? No wiesz jak krasnolud z krasnoludem. - zwróciła się do mężczyzny.

Offline Domenik aep Zirgin

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 480
  • Reputacja: 434
Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #107 dnia: 05 Styczeń 2016, 15:39:16 »
- EKHM EKHM. Dwa słowa. "Zielone Równiny". To jeden z powodów dla którego po zobaczeniu flagi Valfden mogą nas powitać salwą z dział. Dlatego tyż szacowna panienka Antarri powinna zrobić jak mówi, po za tym jej argumenty Dwa konkretnie... - Przemówią do rozumu każdego. Odezwał się Domenik wpatrzony w argumenty Eve.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #108 dnia: 05 Styczeń 2016, 16:40:29 »
Oczywiście bitwa na Zielonych równinach, gdzie armie Torgonu poniosły sromotną klęskę, jednak ork miał wiele spraw sobie do przypomnienia! W tym momencie nie miał nawet pomysłu, coby powiedzieć zwłaszcza ani jakim pomysłem rzucić, jednakże kiedy Eve zgodziła się na ten karkołomny wyczyn, bo mimo nieśmiertelności rany i upadek będą boleć to druid nie protestował jeno znów napił się winka. Czerwony trunek szybko przelał się do żołądka dając o sobie znać rozgrzewając mu brzuch a na twarzy pojawiły się wypieki. Wtedy już w milczeniu przysłuchiwał się obradą, gdyż nie chciał niepotrzebnie mielić jęzorem!
I tak niczego tutaj nie wnoszę, więc lepiej będzie jak pomilczę.   

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #109 dnia: 05 Styczeń 2016, 16:42:44 »
Gorn dalej siedział na bocianim gnieźdźcie i rozglądał się po okolicy. Zarówno podziwiał krajobrazy jak i wypatrywał różnych rzeczy. Nie musiał siedzieć na dole i słuchać ich omawianiu taktyki. Po prostu jak zejdzie to zapyta się co ustalili i tyle. Rozejm z krasnoludami będzie bardzo przydatny dla ich królestwa toteż trzeba się będzie postarać pomyślnie wykonać zadanie. Chociaż pewnie jeśli spotkają ich jakieś zaszczyty to nie jego tylko innych ale nie obchodziło go to.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #110 dnia: 05 Styczeń 2016, 16:56:47 »
//Gorn, widoki jakie widzisz to woda. Dużo wody, mokrej na dodatek.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #111 dnia: 05 Styczeń 2016, 20:21:26 »
// O nie!  :o Mokra woda, jesteśmy zgubieni  :)

Mężczyzna rozejrzał się po zebranych, spojrzał w oczy Evening gdy ta na dłuższą chwilę zawiesiła na nim wzrok, zrobił trochę zmieszaną minę i nic nie odpowiedział.
Słuchał dalszych planów i knowań członków załogi. Dowiedział się co się stało na Zielonych Równinach i tak dalej. W ogóle dużo ciekawych rzeczy się dowiedział, obserwował z zaciekawieniem jak zebrane tutaj osoby radzą sobie w sytuacji kryzysowej.
Krasnolud zaśmiał się słysząc tekst Domenika o dwóch argumentach Eve. Bo prawda była taka że dla niego to było śmieszne.
Zerknął na Armin i odpowiedział na jej pytanie.
- Dyplomatą zbyt dobrym nie jestem ale w razie czego mogę spróbować pogadać lecz wpierw musiałbym się tam dostać, no wiecie, ja skrzydeł nie mam, nie polecę choć w sumie skrzydlaty krasnolud wyglądałby dość dziwnie, no wiecie to takie nienaturalne, ktoś kto jest przystosowany do życia pod ziemią miałby zwiedzać przestworza... - urwał bo zdał sobie sprawę że zbyt odbiegł od tematu - W zasadzie to moje rodzinne ziemię ale też ziemię które dobrowolnie opuściłem, siłą rzeczy po tylu latach prawdopodobnie wszyscy o mnie tam zapomnieli, rodzice zresztą też. Nie wiem jak zareagują na nieznanego krasnoluda spod Valfdeńskiej bandery, czy nie będą podejrzliwi? Hmm... Możemy tylko snuć domysły ale podoba mi się to że mamy już kilka ewentualnych rozwiązań. - rzekł dumny z załogi.
- Taka sprawa bo widzę że nie wszyscy są odpowiednio odziani, to jest Torgon, ziemię krasnoludów, zimno jak diabli i te sprawy. Więc jeśli ktoś może zabrał przez przypadek zimowe ubranie to było by dobrze sobie je przywdziać, taka mała rada... - rzekł przygryzając wargę, martwił się o resztę załogi, on był gruboskórny, jemu odmrożenia nie groziły - Tak więc to jest moje zdanie i ja tak pamiętam te ziemie ale skoro płyniemy na wyspy to może jednak być cieplej i w ogóle, chyba że klimat się zmienił i teraz mamy tam dżunglę. - zaśmiał się.
- Kapitanie Melkiorze, aj aj, jakie są twoje wieści na temat warunków termicznych na ziemiach krasnoludów bo mogę mieć stare informacje.
Na koniec spojrzał na Armin i zastanawiał się czy zapakowała do swoich pakunków ciepłą zbroję z wilczej skóry.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #112 dnia: 05 Styczeń 2016, 20:38:55 »
"Zielone Równiny". Te słowa ożywiły w pamięci Draga wspomnienia. Chaosu, mordu, krwi i śmierci tysięcy istot. W większości bezsensownej śmierci w imię chorych ambicji Meaneba. Antares doskonale pamiętał tamtą bitwę. Oraz tę, która ją poprzedzała, pod Atusel, gdy te było jeszcze małą wioską. Rozejrzał się po zebranych i uświadomił sobie, że był chyba tutaj jedynym, który brał udział we wspomnianej bitwie. No, może z wyjątkiem Domenica i Yarpena. Co do niej, to nie wiedział tego. Nie pamiętał ich z pola bitwy. Z którejkolwiek w jej stron. Dało to do myślenia wampirowi o tym, jak młodzi sa członkowie tej załogi.
- Niestety nie mamy wpływu na przeszłość. Istotnie na Zielonych Równinach dość mocno dokopaliśmy krasnoludzkim wojskom. Zresztą oni nam także, zginęło wielu dobrych ludzi. I nie tylko. Jednak chyba nawet twardogłowe krasnoludy zdają sobie sprawę kto był prawdziwym winnym tej bitwy. I kto ich ostatecznie zdradził. Nie sądzę, aby po tych latach chowały urazę za to, że Valfden się broniło.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #113 dnia: 05 Styczeń 2016, 20:51:53 »
W sumie skoro mamy sporo czasu to warto zapytać nieśmiertelnego, co na tej bitwie się działo. Kenshin jako mieszkaniec i bojowinik, który działał po stronie rojalistów mógłby też co nieco opowiedzieć o swoich walkach i morderstwach na zlecenie, jednakże na co to komu? Te sprawy nie dotyczyły tutejszej grupie a jego samego. Dlatego bez większego oporu spytał starego Draga.
- Drago? Wtrącił się Kenshin.- Opowiesz nieco o wydarzeniach na Zielonych równinach? Mamy sporo czasu a opowieść zawsze zajmie troszkę czasu. Oczywiście jeśli masz chęć?
Spytał niepewnie, bo wampiry również mają swoje humorki. Tutaj ork opierał się na Gunsesie, który był bardzo specyficznym wampirem, ale może Drago jest bardziej na luzie? Zaraz się o tym przekona jak i każdy inny.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #114 dnia: 05 Styczeń 2016, 20:55:08 »
- No tak wielki kawał skały który spopielił spory kawał kontynentu miał zapewne wpływ na klimat, spodziewam się raczej umiarkowanych temperatur, w końcu znajdziemy się blisko równika. W środku Veris. Niestety nasze kroniki milczą jeśli chodzi o szczegółową geografię. Nie wiedzieliśmy przecież o kunanach mimo iż to "za rogiem". Mniejsza z tym. - nawilżył gardło winem - 20 lat to dość czasu, Erich III Fremanburgeum napewno nie jest głupcem. Miejmy nadzieję że jego szlachta też.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #115 dnia: 05 Styczeń 2016, 20:57:57 »
- Pytałam tak z czystej ciekawości. - zwróciła się do krasnoluda i posłała mu ciepły uśmiech. Nie chciała narażać życia mężczyzny, którego kochała. Wpatrywała się w błękitne niczym morze oczy ukochanego, a potem skupiła swój wzrok na Evening. Armin nie chciała również, by stało się coś przyjaciółce, ale pocieszała się myślą, że anielica umie świetnie walczyć, czarować i co najważniejsze latać. Ona miała większe szanse, by nie zostać ranną niż Silion. - Zimno? Eh... Jak ja nie lubię zimna i śniegu. - powiedziała cicho, jakby do siebie. - Miejmy nadzieję, że jest tam ciepło i przyjemnie. - dodała po chwili. Ciemnoskóra pochodziła z pustyni i nigdy nie przepadała za lodowatym powietrzem i tak ostrym klimatem. Kiedy usłyszała propozycję opowiedzenia tego, co się działo na "Zielonych równinach" zwróciła swój wzrok na wampira. - Jestem za. - maurenka wyraziła swoją aprobatę.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #116 dnia: 05 Styczeń 2016, 21:35:57 »
Krasnolud uśmiechnął się i uniósł kubek z winem do góry, łyknął z niego.
- Nie chce mi się wierzyć by było tam teraz ciepło, toż to krasnoludy by nie były wtedy krasnoludami ale... Nie ważne w sumie. - skomentował wypowiedź na temat temperatury.
- Tak! Dziadku Drago, opowiedz nam bajkę. - zaśmiał się - Cóż, wysłuchajmy opowieści a potem polecam się położyć, już zapewne póżna noc. - stwierdził.
- Przez noc napewno coś nam jeszcze wpadnie do głowy. Aha... Czy Gorn zostaje na nocnej warcie? - zapytał z zaciekawieniem.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #117 dnia: 05 Styczeń 2016, 21:36:49 »
 I jakże wampir mógł odmówić takiej ładnej prośbie orka? Orkowie z reguły średnio starali się ładnie wysławiać, więc należało docenić starania Kenshina. No i tez nie mógł odmówić maurence, bo jakże to tak? Wyszedł by na gbura, którym przecież nie jest, nieważne co pewne elfki mówią.
- Już trochę minęło od tamtego czasu, zdążyło mi się umrzeć, ale coś tam pamiętam... - Zamyślił się, wracając do tamtych dni.
- Sama bitwa na Zielonych Równinach odbyła się kilka dni po innej, nieco mniej znanej. Ta miała miejsce pod Atusel. Wtedy jeszcze to była wiocha, kilka domów na krzyż i półtora karczmy. Nie to co dzisiaj, eh... Wtedy zaatakowali z morza. Głównie orkowie, w liczbie "dużo". Daliśmy im radę, ale to był dopiero początek. Prawdziwa jatka miała mieć miejsce właśnie na Równinach. Nie bez powodu jedna z głównych ulic Efehidon została nazwana na cześć poległych tam żołnierzy. - Wampir westchnął. - Było ciężko - kontynuował po chwili. - Sama bitwa trwałą długo, naprawdę nie potrafię powiedzieć ile. Za dużo się działo. Zaczęło się dość klasycznie. - Uśmiechnął się lekko, patrząc na Kenshina. - Od orków. Jednak to była tylko pierwsza fala. Potem doszły jaszczuroludzie i krasnoludy właśnie. W tym prawdziwa elita ich wojsk. Ich wszystkich były dziesiątki tysięcy. Morze wrogów, ciągnęli się bez końca. Ale nie mogliśmy się poddać. Klęska oznaczała jedno, śmierć naszą i niewolę dla naszych bliskich. Szczęśliwie pierwszą falę przetrwaliśmy, siły wroga wycofały się, aby przegrupować się. Zresztą nam też byłą potrzebna przerwa. Wtedy Isentor wysłał kilku magów na tyły wroga jako dywersantów. Nie wiem co tam robili, nie było mnie tam. - Usiadł nieco wygodniej na niewygodnej ławce i popił wina. - W każdym razie kolejna fala niosła pewne niespodzianki. Prócz znanych już orków i reszty ruszyły na nas targony. Top takie podziemne stwory o strasznie grubej skórze i krystalicznych wyrostkach na niej. Paskudne i mocne bestie. Do tego były także bagule. Mieszańce orka i turdnaszana. Ah, no i czerwony smok. Tego chyba nie muszę wyjaśniać. Do tego behemoty, ogry i inne guiralony. No i pamiętna Tarasca. Nie wiem co gorsze, to czy smok. Wtedy się dopiero zaczęło. Największym zagrożeniem, smokiem i Tarascą zajęli się magowie. Ja wraz z resztą wojowników nie dopuszczaliśmy do niech wrogich sił. Wybijaliśmy ich całymi godzinami. Oni nas zresztą też, wielu zginęło. Ale nie mieliśmy wyboru. Trzeba było walczyć. - Zamilkł na chwilę. - Na tyłach wroga przebywał wtedy sam Meaneb. Wtedy jeszcze nie był "ziemskim bogiem". Jeśli dobrze pamiętam to właśnie podczas tej bitwy został uwięziony przez Isentora. Na niewiele się to zdało, jak widać... - zakończył dość ponuro.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #118 dnia: 05 Styczeń 2016, 22:31:33 »
Wino, kołysanie statku, ponure trzeszczenie desek pokładu, opowieści o wielkiej bitwie sprawiły, że Eve zrobiła się senna. Ona nie martwiła się bitwą wcale, choć nerwy innych były zrozumiałe. Przed bitwą na Zuesh denerwowała się bardzo. Teraz w ogóle. Nie bolał jej brzuch z nerwów, ani nie męczyły katastroficzne myśli i rozmyślania nad życiem pozagrobowym. Była od tego całkowicie wolna. Może dlatego straciła poczucie tej atmosfery przed walką, napięcia, skupienia, przygotowania. Być może przez swoją nieśmiertelność straciła to, co w istnieniu najważniejsze. ÂŻe mogąc żyć wiecznie, tak naprawdę nie żyje wcale. Strach stał się jej obcy tak jak i poczucie czasu. Ona nie marnowała żadnego dnia śpiąc do popołudnia. Takich dni miała przed sobą nieskończenie wiele. Myśli o kresie własnej egzystencji zastąpiła myśl o braku tej granicy. I czasem stawała się ona bardzo dręcząca.
Oczywiście było kilka istot mogących pozbawić ją duszy. Ale żadnej nigdy nie spotkała, więc zdawały się one prawie nie istnieć, a dopiero przy bliższym spotkaniu mogły stać się realne. Nabrać formy. I uzmysłowić anielicy, że nie do końca jest taka niezniszczalna.
Alkohol zawsze ją usypiał, dlatego i teraz siedziała, podpierając głowę na łokciu i łypiąc czujnie niebieskimi oczami po zebranych. Liczyła na to, że większość z nich oczywiście wróci do domu cała i zdrowa, tocząc uprzednio mozolną walkę o własny byt, o inny świat dla następnych pokoleń. Ale i mógł się znaleźć niejeden taki niezdara, pechowiec, co na przykład straci rękę. Na to wspomnienie uśmiechnęła się pod nosem, ale nikt przecież nie wiedział o co jej chodzi.
-Piękne- wymamrotała na koniec opowieści wampira, tak naprawdę niewiele z niej wychwytując.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #119 dnia: 05 Styczeń 2016, 23:34:44 »
Ork zaskoczony nastawieniem Draga dopił sobie wina, by móc lepiej skupić się na opowieści. Kenshin już teraz wiedział, że nie należy oceniać książki po okładce. Druid w końcu skupił się na powiastce do tego stopnia, że aż zmarszczył czoło a jego brwi uniosły się częściowo z niedowierzania, a później z aprobatą i z szacunkiem podszedł do historii. Czarny ork skupił się do tego stopnia, by móc sobie to wszystko wyobrazić zamknął na chwilę swe powieki. Wtedy to właśnie obrazy opisywane przez wampira zaczęły się tworzyć w głowie słuchacza i nie były to najprzyjemniejsze wizje! Ork wyobraził sobie rannych ludzi rozszarpane ciała wszystko to okraszone dużą ilością krwi, flaków oraz stali. Kenshin w końcu wyrwał się z tego otworzył szerzej oczy, po czym napił się jeszcze wina. Liczył na to, że alkohol pomoże mu jakoś przezwyciężyć te koszmarne myśli, bo jakoś te sytuacje przypominały jego rodzinny dom. Stare czasy, ale wciąż żywe obrazy nękały go cały ten czas!
- Doprawdy przerażająca opowieść o zwycięstwie. Wcale się nie dziwię, że musiało być wam wtedy ciężko i doceniam wasze starania i to, że uratowaliście kraj i dzięki temu możemy patrzeć w jaśniejszą przyszłość.
Skończył swój wywód i popił jeszcze winka z beczułki.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #119 dnia: 05 Styczeń 2016, 23:34:44 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top