Autor Wątek: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości  (Przeczytany 46155 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #140 dnia: 07 Styczeń 2016, 11:52:59 »
Kenshin w końcu zasnął. Rozmowy, które odbywały się na górnym pokładzie były na tyle spokojne, że czuł się wyjątkowo komfortowo pomimo małej pryczy! Ork tej nocy nie miał koszmarów dotyczących jego zabójstw za czasów wojny domowej w Tinirleicie ani nawet jego umysł nie nasuwał mu myśli o na temat tej karkołomnej wyprawy. Wszystko to musiał zawdzięczać winu oraz towarzyszą, którzy jakoś swoją obecnością poprawili mu humor i polepszali nastrój. Druid sądził, że z taką kompanią nic złego nie powinno się stać! W pewnym momencie czarny ork przewrócił się na bok a sprężyny od pryczy zaczęły strzelać, jednakże nie przeszkadzało mu to był już w głębokim śnie.     

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #141 dnia: 07 Styczeń 2016, 14:01:41 »
-Tylko weź teraz znajdź dziewczynę, która by na taki tekst poleciała. Oprócz mnie- uśmiechnęła się tajemniczo. Oczywiście żartowała, ale może nie do końca. Któż to wie.
-Mhm... ładnie...- mruknęła z zadowoleniem . -Mam ochotę polatać tak po ciemku- szepnęła jakby do siebie, ujawniając swoje myśli. -Bo jakoś nie chce mi się spać. Szczególnie na ciasnej pryczy, gdzie nie zmieszczą mi się moje skrzydła i będą wystawać z łóżka- zrobiła smutną minkę. -I ktoś zaspany może się jeszcze o nie przewrócić- westchnęła smutno. Być może jej problem nie był jakiś poważny i większość rzekłaby, że anielica wybrzydza. Cóż, na razie nie miała większych problemów. Ona w ogóle mało miała problemów.
-Drago, chodź polatać!- ożywiła się nagle, wampir mógł ujrzeć w jej oczach iskierki.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #141 dnia: 07 Styczeń 2016, 14:01:41 »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #142 dnia: 07 Styczeń 2016, 14:40:17 »
- Wybrzydzasz - w oczywisty sposób skomentował Drago. Bo niby jak inaczej mógł.skomentować? To było nieuniknione. Jak kac po pijackiej nocy, albo to, że kiedyś wszystkie gwiazdy zgasną.
- Polatać? - zapytał. - Teoretycznie miałem na warcie stać, ale z powietrza też mogę. Nawet lepiej będzie! - Spodobał mu się ten pomysł, więc nie trzeba było go namawiać. Jedną myślą zmusił swoje ciało do przemiany w nietoperza. Już w formie gacka zaczął latać wokół masztu, popiskując na Evening.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #143 dnia: 07 Styczeń 2016, 14:41:21 »
Gorn wstał ściągając opaskę z oczu i ponownie zawiązując ją na czole. Wstał i poszedł pod pokład. Tam znalazł pierwsze wolne łóżko i walnął się na nie. Zasypiając, spał snem twardym. Nie myśląc o niczym i nie zaprzątając sobie czymś głowy.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #144 dnia: 07 Styczeń 2016, 15:48:20 »
-W tej postaci jakoś bardziej mi się podobasz, wiesz?- zaśmiała się do latającego nietoperza. -To chyba przez to puszyste futerko- dodała jeszcze, a później rozłożyła skrzydła o ile było to możliwe w ciasnym bocianim gnieździe. Postawiła jedną nogę na barierce przytrzymując się ręką, a potem wybiła się i złapała podmuch wiatru, który pozwolił jej poszybować w dół, bliżej tafli wody. Wzbiła się jednak wyżej pionowo w górę, szukając małego czarnego stworzonka na tle tak samo czarnego nieba. Tylko nieregularne znikanie i pojawianie się gwiazd świadczyło o obecności Draga, który trzepotał skrzydełkami. No i jego piski, bo pewnie coś do niej "mówił", ale Eve odbierała to tylko jako nic nieznaczące odgłosy.
-Co powiesz na wyścigi?-zaproponowała, gdy wampir do niej dotarł. Nie czekając na odpowiedź, Eve mocno machnęła skrzydłami i rozpędziła się. Leciała przed siebie szybko i długo, nie za blisko wody, bo przecież nie chciała zderzyć się z jakąś większą falą. Od czasu do czasu odwracała się za siebie, by nie stracić brygu z zasięgu wzroku. Ale wtedy włosy wpadały jej do oczu i statek wyglądał jak mała plamka światła kołysająca się na falach. Szybko odgarnęła kosmyki i znów wykonywała mocny ruch skrzydłami, by lecieć jeszcze szybciej.
W pewnym momencie zaczęła szybować i robić duże koła, by odpocząć nieco. Szukała Draga wśród mroku, może nieco nieudolnie, ale wiedziała, że wampir na pewno nie straci jej z oczu. Albo z uszu, bo nietoperze kierują się echolokacją.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #145 dnia: 07 Styczeń 2016, 16:21:37 »
Dragosani leciał za Eve. Był mniejszy, więc leciał wolniej. Musiał energiczniej machać skrzydłami, niż anielica. Miał jednak przewagę zwrotności. No i swoich zmysłów, które były wyczulone nawet w tej postaci. Leciał więc za Eve, doskonale wiedząc gdzie ona jest i gdzie jest bryg Melkiora. Popiskiwał sobie, komentując lot w języku nietoperzym.
Dogonił anielicę, gdy ta zaczęła zataczać koła. Poleciał do niej i zaczął krążyć wokół niej, jakby podpisując się jaki to.nie jest zwinny w tej postaci w powietrzu. Oczywiście cały czas coś tam popiskiwał, zapewne bluzgając jak pijany szewc.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #146 dnia: 07 Styczeń 2016, 17:22:59 »
-O, tu jesteś. Ale i tak przegrałeś!- zaśmiała się, gdy Antares wreszcie ją dogonił. -Długo musiałam na ciebie czekać- wyszczerzyła się w uśmiechu. -Za to teraz, jak się wylatałam, będzie mi się lepiej spało- mówiła do niego, gdy on tak sobie chaotycznie latał i piszczał.
-Chyba już powoli robi się rano... Drago, wracajmy. Muszę się położyć chociaż na chwilę- i Eve obrała kierunek na bryg, czyli w stronę jedynego pływającego obiektu w promieniu wielu kilometrów. Myśl, że są tu tak zupełnie sami, nie licząc podmorskich potworów, przeraziła ją trochę, ale tylko na chwilę. Być może uda im się przebyć cały rejs bardzo spokojnie, bez żadnych incydentów. I tak na końcu zapewne czeka ich walka. Głupio byłoby zginąć w połowie drogi w paszczy krakena.
Na takich rozmyślaniach minęła jej droga powrotna. Udało jej się zgrabnie wylądować na pokładzie, nie robiąc zbyt wiele hałasu. Poczuła zmęczenie i senność. Niewiele czasu jej zostało, więc chciała wykorzystać choć tą resztkę.
-Dobranoc Drago. Dzięki za... ee... przelecenie się- brzmiało to głupio, ale innego słowa Eve nie mogła znaleźć.
Zeszła na dolny pokład, znalazła swoją pryczę, która otoczona była jej torbami i kuferkami. Ułożyła się jak najwygodniej mogła i zasnęła.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #147 dnia: 07 Styczeń 2016, 17:28:56 »
Dragosani wrócił z Eve na statek. Wylądował, wrócił do wampirzej formy. Pożegnał anielicę i życzył jej dobrej nocy. Lub raczej jej resztki. Następnie znów.wszedł do bocianiego gniazda i kontynuował obserwację oceanu.


Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #148 dnia: 08 Styczeń 2016, 12:51:30 »
Noc minęła bez problemów, Melkiorowi śniło się jak nietopyrz gonił jakąś mewę nad wzburzonym morzem, niestety leciał tak nisko że coś wyskoczyło z wody i go zeżarło. Elf niechętnie wstał z łóżka, było wygodne - nie żeby prycze w kubryku nie były - nałożył na siebie mundur coby niepotrzebnie nie dźwigać zbroi, tu piratów nie było. Płynęli przecież w pobliżu Valfdeńskiego wybrzeża, wyszedł na zewnątrz gdzie było rześko jak to z rana. Zmienił Ahmeda przy sterze.

//Jest 8:00

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #149 dnia: 08 Styczeń 2016, 13:06:55 »
No a Drago nudził się strasznie przez resztę nocy. Rozważał załadowanie pistoletu i strzelanie w wodę, ale uznał, że to może niepotrzebnie pobudzić całą załogę. Potem by mu marudzili. W końcu, gdy już miało wschodzić słońce, zszedł z bocianiego gniazda i przyciągnął się. Udał się pod pokład, aby trochę odpocząć i przespać się. Walnął się na swoją pryczę, po drodze mijając śpiącą załogę. No i zasnął. ÂŚnił o ganianiu za piórem (takim pojedynczym, ale bardzo dużym) i o jakiejś nowej. Nie miał pojęcia o co chodzi z tym drugim, ale w snach nie kwestionuje się logiki.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #150 dnia: 08 Styczeń 2016, 14:20:46 »
Ork również wstał z pryczy jako, że noc minęła mu spokojnie i to bez koszmarów wtedy mógł śmiało powiedzieć, że się wyspał. Kenshin przeciągał się niezgrabnie, po czym łapą sięgnął po kubeczek z winem w celu przepłukania sobie gardła po tym śnie. Cierpki płyn przeleciał przez gardło i wylądował w żołądku rozgrzewając go dopiero wtedy w pełni się przebudził i mógł na nowo rozpocząć służbę w imię króla! Druid pozbierał swoje rzeczy umieszczając je w odpowiednim miejscu tak jak przyszedł na statek następnie wyszedł schodami na pokład tam lekki morski wiaterek dał o sobie znać. Orkowi było to na rękę, bo lubił takie klimaty do tego jeszcze słoneczko przygrzewało i było ogólnie miło. Ork był ciekaw, co przyniesie los i czy aby Ventepi go nie opuści do ostatniej chwili jego życia.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #151 dnia: 08 Styczeń 2016, 15:36:32 »
Ciemnoskórej śniły się góry, zaśnieżone i mroźne. Prawdopodobnie ten sen był wywołany przez opowiadania o krasnoludach, które mieszkają w górach. Maurenka leniwie otworzyła oczy. Od samego wybudzenia poczuła dosyć nieprzyjemne bujanie statku w te i we wte. Armin usiadła na skraju, można powiedzieć łóżka, i przeciągnęła się. Schyliła się, by wyciągnąć ze swojej torby swoje bronie. Ubrała się w nowe, czyste ubrania i oczywiście założyła bronie. Jakoś zawsze miała nawyk, by mieć przy sobie coś, czym by się mogła obronić. Kobieta wstała i wyszła z pomieszczenia. Szła przez chwilę, w końcu dotarła na pokład. Miły, przyjemny wiaterek powitał ją jako pierwszy, a Słońce już dawno było ponad horyzontem. Ciemnoskóra zauważyła, że nie tylko ona nie śpi.
- Dzień dobry. - powiedziała do orka z lekkim uśmiechem.

Offline Gorn Valfranden

  • Bractwo Świtu
  • ***
  • Wiadomości: 1928
  • Reputacja: 2422
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #152 dnia: 08 Styczeń 2016, 15:38:40 »
Paladyn wstał z pryczy wyspany. Doprowadził się do porządku i wyszedł z pomieszczenia i udał się na górny pokład. Kiedy już tam dotarł znalazł sobie miejsce w którym przebywał ostatnio i oparł się o burtę. Tak sobie stał opierając się gdyż na razie nie miał nic do roboty a nie miał zamiaru z nikim rozmawiać. Co jakiś czas przechodził  się spacerkiem po statku a następnie ponownie zajmował poprzednią pozycję. Tymczasem niektórzy też wstali min: Melkior, Kenshin, Drago oraz Armin.

// Melduję że od dzisiaj do piątki wyjeżdżam do cioci czyli zerowa moja aktywność w tym czasie.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #153 dnia: 08 Styczeń 2016, 16:46:39 »
Ork oczywiście odpowiedział.
- Dzień dobry. My właściwie się jeszcze nie znamy. Kenshin jestem.
Mówił cały czas będąc zadowolonym, gdyż była miła atmosfera i ogólnie było ciepło. Kenshin skłonił się do pasa w geście przywitania, bo taki wyciągnął nawyk z domu.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #154 dnia: 08 Styczeń 2016, 16:55:56 »
- Armin. - przestawiła się i uśmiechnęła szerzej, kiedy ork skłonił się przed nią. - Miło mi poznać. - dodała po chwili. No cóż... Kenshin wyglądał na zwyczajnego orka, paredziesiąt kilo żywych mięśni. Niektórzy mogliby się go bać, ze względu na wygląd, lecz nie można oceniać książki po okładce. Ten okaz orka wydawał się bardzo miły i ponadto dobrze wychowany, co świadczy o tym jego zachowanie. - Mam nadzieję, że wczorajsza kolacja ci smakowała. Nie jestem znakomitą kucharką. - zaśmiała się. - Myślisz, że te pogłoski staną się prawdą? ÂŻe krasnoludy zaczną w nas strzelać? - zwróciła się do nowo poznanego.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #155 dnia: 08 Styczeń 2016, 17:39:35 »
Kenshin nie był takim zwykłym orkiem, on został przeklęty przez wiedźmę i otrzymał takie ciało zamiast ludzkiego. Jednak to stara historia, ale teraz wypadało odpowiedzieć dziewczynie, która dla niego była nieco tajemnicza i nawet nie wiedział do której z organizacji przystąpiła widocznie wolny strzelec jakich wielu ostatnio. Kenshin odwzajemniając uśmiech powiedział na temat wczorajszych wydarzeń.
- Miło mi, Cię poznać. Kolacja była wyśmienita, nie spodziewałem się takiej kolacji będąc na tym okręcie- uśmiech nie schodził z jego twarzy - jak nie na kucharkę to masz do tego dryg i już mogę stwierdzić, że będziesz dobrą żoną - zaśmiał się, bo kolacja naprawdę była wyśmienita a ork zaledwie to potwierdził. Teraz jego mina się zmieniła na bardziej poważną - Krasnoludy ta rasa jest często nieobliczalna a do tego są strasznie uparci niemal jak osły i ciężko jest im coś wybić z głowy, chyba że ma się dobre argumenty i zdąży się je szybko powiedzieć. Dlatego po nich można spodziewać się wielu rzeczy jedną z nich jest rozstrzelanie, a może obędzie się i bez tego. Oczywiście nie wrzucam tutaj wszystkich brodaczy do jednego worka, gdyż znam kilku, którzy są w porządku i nie mają uprzedzeń no może poza wampirami, ale i tych czasem tolerują. Tymczasem nie zamartwiajmy się na zapas, bo dopiero na miejscu dowiemy się jak nas potraktują, a nóż może pannie Antarii się uda ich przekonać?
Ork jako druid zdążył poznać już wszelakie rasy będące na wyspie i wiedział, co nieco na ich temat, cóż niektóre z danych mogły się pozmieniać, ale to nie miało takiego znaczenia. Teraz bardziej wierzył w to, by pannie Evening się udało przekonać krasnoludów kiedy kompania dopłynie do obrzeży wyspy.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #156 dnia: 08 Styczeń 2016, 18:49:23 »
- Dziękuję. - powiedziała maurenka trochę się rumieniąc. - Prawda, że krasnoludy są nieobliczalne. Znam kilku, a jednego to nawet bardzo dobrze. - uśmiechnęła się lekko wspominając o Silionie. - I muszę przyznać, że nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, co mogą zrobić. I tak zgadzam się, są czasem uparte jak osły... - w tym momencie ciemnoskóra spojrzała na bezkresną wielką wodę, która otacza ich ze wszystkich stron. - Pytanie tylko, czy zdołamy ich przekonać? Wprawdzie mamy tutaj dobrego dyplomatę i oczywiście anielicę, ale czy to wystarczy? No wiesz, jeżeli ktoś się uprze to nie dochodzi do niego żadne inne zdanie. Może Evening uda się ich przekonać, ale osobiście wolę być przygotowana na każdą okoliczność. - powiedziała zerkając na swój sztylet. - Obyśmy nie spotkali w następnych dniach Rashera... - dodała po chwili. Musiała się komuś tak po prostu wygadać. Cała ta sytuacja trochę zamąciła maurence w głowie i potrzebowała resetu swojego umysłu. Przez całą noc nagromadziły jej się te słowa i musiała je w końcu przedstawić komuś, już naprawdę obojętnie komu.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #157 dnia: 08 Styczeń 2016, 19:59:24 »
- To dobrze, że zgadzamy się do sprawy krasnoludów oni naprawdę stanowią dziwny ród. Uśmiechnął się lekko acz entuzjastycznie.
Jak na obojętnie kogo to Kenshin potrafił słuchać a nawet powiedzieć coś mądrego i to z sensem! Na szczęście potrafił zrozumieć, co mówi do niego czarnoskóra a zwłaszcza jej obawy. Oczywiście orkowi nie było po drodze na wizytę u Rashera jeszcze nie teraz, nie teraz! Druid znów spoważniał jego mina jednocześnie mówiła, że bardzo intensywnie się zastanowił na sprawą rozstrzelania, jednakże nie wiedział co odpowiedzieć i postanowił wyjść z tej dyskusji standardowo.
- Będzie dobrze, tylko musimy uwierzyć! Do Rashsera jeszcze nam daleko, byśmy mięli go już witać. Ja ogólnie liczę na to, że panience Evening uda się przemówić im do rozsądku a i jeszcze jedno Salazar też jest dobrym krasomówcą jego umiejętności również mogą się przydać ja niestety jestem zaledwie skromnym druidem starający pomóc radą jeśli jestem w stanie no i mogę zawsze pomodlić się do Ventepi o pomoc, abyśmy przetrwali ten rejs. Jednak odpowiednią osobą do tego jest archont, który również z nami wypłynął. A mówiąc tak zupełnie szczerze to wierzę, że nam się uda, bo nie z takich opresji wychodziliśmy. 
Mówił z pełną powagą a nawet odrobinę rozsądku. Chciał jakoś jeszcze zainteresować kobietę, bo nawet się dobrze gawędziło o różnych sprawach.

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #158 dnia: 08 Styczeń 2016, 20:24:21 »
Maurenka również uśmiechnęła się. Można powiedzieć, że troszeczkę uspokoiła się zaistniałą sytuacją. Dobrze tak posłuchać kogoś kto przynajmniej w małym stopniu zgadza się w paru kwestiach. - Uwierzyć? Skoro tak mówisz... - ciemnoskóra nie była jakoś specjalnie wierząca, ale skoro druid tak powiedział, to grzechem byłoby nie spróbowanie tego. - Najwyraźniej pozostaje nam tylko wiara i modlitwa. - dodała po chwili namyślenia maurenka. Wszak nie byłoby taktowne, by zacząć dyskusje na temat wiary czy bogów. - Opresja opresją, ale z armia krasnoludów jeszcze nie dane mi było się zmierzyć. - zaśmiała się kobieta. W tym momencie Armin przeszły wszelkie obawy. Nie będę się tym już zamartwiać. Niech się dzieje to co ma się dziać. Najwyżej pogadam sobie trochę z Rasherem... - Przepraszam, że o to zapytam, ale czy modlitwa pomogła tobie kiedyś w czymkolwiek? - spytała niepewnie orka.

Offline Kenshin

  • Konkordat puszczy i kniei
  • ***
  • Wiadomości: 2466
  • Reputacja: 1763
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #159 dnia: 08 Styczeń 2016, 21:03:09 »
Ork wyczuł, że nastała troszkę luźniejsza atmosfera, więc i on poczuł się znacznie lepiej. Kenshin lubił mówiąc na temat bogów a zwłaszcza, że padło takie pytanie czy mu kiedykolwiek to pomogło?! Pomogło i to nie jeden raz!
- Oczywiście podczas testów w konkordacie nawiedził mnie ÂŚwięty jeleń samej bogini Ventepi. Mówię Ci to było przeżycie jakich mało i takie cuda zdarzyły mi się dwa razy. Naprawdę jak sobie teraz to przypomnę to cieszę się, że dołączyłem do konkordatu- Mówił z pewną powagą, bo tak należało gdy się mówiło o rzeczach świętych. - Wiara potrafi czynić cuda i w parze z czynnikiem ludzkim, który jest często potrzebny można osiągnąć wszystko nawet uchronić się przed bandą szalonych krasnoludów. Mogę podać jeszcze jeden przykład.
Odchrząknął, coby lepiej mu się mówiło.
- Przepraszam za to i już wracam do drugiego przykładu. Drugim dobrym przykładem może być panna Evening Antarii, która dzięki wierze w Zartata otrzymała dar nieśmiertelności i skrzydeł a niewielu dostąpiło tego zaszczytu. Dlatego wiara jest nam bardzo potrzebna, bo to dzięki niej zdarzają się takie cuda!
Ork miał nadzieję, że wyjaśnił to nawet dobrze i niczego nie pogmatwał. W głębi siebie miał również nadzieję, że Eve nie obrazi się na niego z powodu podania jej jako przykładu.

Forum Tawerny Gothic

Odp: W tajnej służbie Jego Królewskiej Mości
« Odpowiedź #159 dnia: 08 Styczeń 2016, 21:03:09 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top