Autor Wątek: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.  (Przeczytany 35341 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #300 dnia: 08 Lipiec 2015, 20:56:25 »
- Cokolwiek. - powiedział spokojnie, zajmujac stolik w rogu karczmy, z dala od innych ludzi. - Dobra, juz dobra, napije sie z wami. Poprostu czulem jakbys mnie zapraszala "bo wypada". Odstresujmy sie, ten caly stres maci me zmysly. No, ale mniejsza. - powiedzialjuz delikatnie sie usmiechajac.

Canis

  • Gość
Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #301 dnia: 08 Lipiec 2015, 20:58:04 »
Salazar mknął przez miasto aż wreszcie dotarł do głównego placu, na którym byli zebrani uczestnicy wyprawy. Stanął i się rozejrzał po znajomych twarzach, jednak chyba nikt nie zwrócił na niego uwagi. Nie wiedział za bardzo co powiedzieć do zebranych i chyba chcących się dostać do karczmy.

Wtedy dojrzał Evening wraz z ptaszyną na ramieniu.

Wtedy Salazar zaczął gwizdać swoją pioseneczkę.


Mary uniosła głowę zaciekawiona znaną jej melodią. gdy dojrzała źródło dźwięku, bez ostrzeżenia Evening wzbiła się w powietrze i poszybowała w kierunku Salazara siadając mu na ramieniu.
- Bardzo mi ciebie brakowało, Mary. - Powiedział do ptaszyny gładząc ją po piórach skrzydeł. Uśmiechał się do niej szczerze czując to coś, co czuje się do przyjaciela w doli i nie doli.



Jednak dość było tych pieszczot, trzeba było wrócić na łono kompanii, a ogrody Erosa nie mogły czekać wieczności.

- To ja, Salazar Trevant, cieszę się, że poczekaliście na mnie. Zmieniłem trochę uczesanie, jak wam się podoba? - powiedział wymijając wszystkich i mrugając oczkiem, jednak dalej idąc do pani kapitan okrętu.

Gdy podszedł do Eve, nie wiedział co powiedzieć. Mina mu spoważniała. Przygryzł delikatnie wargę nim zaczął mówić... lecz w końcu przemówił.

- Witaj, Eve. Chciałbym cię serdecznie przeprosić, ze zostawiłem okręt na Twojej głowie... nie chciałem tego. Wyglądam trochę inaczej... jednak mam nadzieję, ze mi wybaczysz to, ze zostałaś sama z problemem dowodzenia na okręcie zwłaszcza w tak kryzysowej sytuacji jaka była... widzę, ze poradziłaś sobie świetnie, zresztą to było do przewidzenia, przepraszam... - mówił delikatnie zakłopotany nie wiedząc jak się dokładniej wyrazić.



Karczmarz podał 3 mocne piwa, zupę z krewetkami i dwa klucze, jednak w przypadku napiętej sytuacji się nie odezwał za bardzo, nie chcąc przerywać konsternacji.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #301 dnia: 08 Lipiec 2015, 20:58:04 »

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #302 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:01:18 »
- Ja poproszę małże. Ciekawa jestem jak smakują. - uśmiechnęła się szeroko ciemnoskóra. - Dzięki Evening. - powiedziała spokojnym głosem. Dawno nie była w karczmie, więc ucieszyła się w duchu. Spojrzała na krasnoluda, który miał niemrawą minę. O co mu chodzi? O taką błahostkę? Maurenka przysunęła się do mężczyzny i pocałowała go w policzek. - Uśmiechnij się bardziej. Szkoda życia na smutki. - powiedziała rozbawiona kobieta. Wtedy ujrzała mężczyznę, który podawał się za znanego jej jaszczura, tylko, że był to człowiek... - To on? - powiedziała z szoku do siebie.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #303 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:06:06 »
Krasnolud uśmiechnął się delikatnie po czym przyjrzał sie czlowiekowi. Salazar? Jopierdziu... Skubaniec. - pomyslal sobie po czym odpowiedzial. - Na to wyglada. po chwili. - Przepraszam za moje "humory", jestem poprostu dziwny i sam tego czasami nie rozumiem. - rzekl spokojnie.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #304 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:20:43 »
-Do tego małże i zupę z wodorostów- dokończyła, przyjmując klucze, a jeden z nich podała Ar. -Ile płacę?- wtem papugą poderwała się nagle do lotu, kolorowe skrzydła zatrzepotały a ptak wzbił się w powietrze. Mary nie leciała jednak nigdzie daleko, by z góry zwiedzić miasteczko chociażby, przeleciała kilka metrów by usiąść na ramieniu... właściciela, kierowana melodyjką, którą gwizdał owy człowiek.
Trudno opisać zdziwienie jakiego doświadczyła Eve. Było jej ciężko zrozumieć zaistniałą sytuację od samego początku, lecz dopiero teraz zrobiła się ona naprawdę skomplikowana. Choć pewnie za chwilę wszystko się wyjaśni... Na początku trudno było znaleźć jej słowa, a między brwiami pojawiła się typowa zmarszczka oznaczająca tyle, że dziewczyna zmartwiła się i zafrasowała naraz.
-Nowa fryzura?- zadziornie uśmiechnęła się Eve. -Całkiem nieźle. A co do statku... Nigdy więcej nie mianuj mnie kapitanem, proszę- teraz szczerze się zaśmiała. -Był pożar, obyś nie wystraszył się gdy zobaczysz Krwawy Graal w tak zmienionym stanie. No i chyba musisz mi, nam..., coś wytłumaczyć. Za to twoja Mary to idealna towarzyszka podróży.
« Ostatnia zmiana: 08 Lipiec 2015, 21:23:12 wysłana przez Evening Antarii »

Canis

  • Gość
Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #305 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:44:14 »
- Tak to prawda, Mary jest wspaniała. - Powiedział ponownie gładząc jej piórka na skrzydle. Jednak odrywając się od tych pieszczot, podszedł bliżej stając przed zebraną trójką w karczmie. - Pożar trochę z mojej winy... Okręt to tylko rzecz, naprawi się albo kupi nowy.

- Coś wyjaśnić... no wypadało by. Widzieliście tą samą postać co i ja, prawda? Nie chcę by zabrzmiało to źle, ale obdarzyła mnie nagrodą, ukojeniem... dała mi coś, czego pragnąłem od wielu lat. - Przerwał na chwilę by szczerze i serdecznie się uśmiechnąć do Eve. - Dała spokój mojej szarganej od wielu lat duszy. Dała mi coś,czego nie mogłem osiągnąć sam. Dokonała tego, na co sam nie potrafiłem się odważyć. I oto jestem, zdrowy, żywy i mający szansę na szczęście, spokojną starość i godną człowieka śmierć. A jednak, największym moim szczęściem jest, że mogę tu być z Tobą, wami... - Mówił dalej nie wiedząc jaka będzie reakcja na jego słowa, a ciężko było mu wyjaśnić co zaszło.



Karczmarz podał wam 3x Mocne Piwo, talerz zamkniętych, pieczonych małż oblanych sosem, zaś w kubku obok zupa a'la rosół, talerz krewetek zasmażanych, oblanych ciemnym sosem pieczeniowym przyprawionych mnogą ilością zielonych ziół, do tego również w miseczce zupa a'la rosół i do tego miseczkę z zupą z wodorostów, jakże zielonkawą zakrapianą śmietana, gdzie pływały fragmenty tychże roślin.

Na pytanie "Ile" powiedział 20 grzywien i milczał wyczekując dalszych scen pełnych napięcia.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #306 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:51:48 »
- Witamy spowrotem wśród żywych! - rzekł wstając i podchodząc do człowieka by podać mu dłoń. Jego twarz w tej chwili nie wyrażała żadnych emocji (znowu). - Mnie też ta postać zaczepiła aleee. No cóż żyje, jeszcze żyje. - rzekł spokojnie. - Siadaj z nami. Napij sie chłopie. - rzekł już nieco cieplej.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #307 dnia: 08 Lipiec 2015, 21:58:21 »
-No proszę panie sędzio. Wyrobiłeś się. - rzekła Anette. -Podobno twój uśmiech był szerszy niż teraz... - dodała szeptem na ucho Salazarowi. Bowiem nie tylko Salazar korzystał z poczty gołębiej i nie on jedyny dbał o wymianę informacji na nowych trasach. Kobieta lubiła wiedzieć o wszystkim co się dzieje wokół niej, a to jedynie pomagał.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #308 dnia: 08 Lipiec 2015, 22:05:35 »
-Dała ci śmierć- wyszeptała niemal bezgłośnie. Po czym wbiła wzrok w podłogę, ale tylko na chwilę, by potem przez jeszcze dłuższą chwilę wpatrywać się w twarz Salazara gdy mówił, całkiem ludzką twarz, a na jego ciele nie został ani jeden jaszczurzy element. -Jak to jest mieć nos? Albo przyjemną skórę zamiast łusek?- pytała z uśmiechem wyjmując w międzyczasie 20 grzywien i położyła je na szynkwasie. Potem wzięła swoje zamówienie, by podejść do stolika. -Wiesz, wypiliśmy za ciebie toast.


//zostaje 9838 grzywien

Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #309 dnia: 08 Lipiec 2015, 22:29:46 »
Ciemnoskóra wzięła to co zamówiła i poszła za Evening do stolika. Usiadła na krześle i wypiła kilka łyków piwa.
- No więc... Co mamy w planach? I kiedy odpływamy? - spytała kobieta z ciekawości. 

Canis

  • Gość
Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #310 dnia: 08 Lipiec 2015, 22:32:24 »
Chwycił się delikatnie za gardło com by sprawdzić czy nie ma blizny.
- Z tego uśmiechu już nic nie zostało, Panno Anette. - odpowiedział trochę zdziwiony.

Uśmiechnął się do Eve.
- Nie śmierć... to nie tak do końca... dała mi inną drogę. On mi pomógł, ciekawe kim on był...

Na pytanie o to jak to jest mieć...
- No inaczej, ale wszystko ma swoje wady i zalety. Z pewnością będę mniej wyróżniał się z tłumu. Chociaż mam też nadzieję, że wyglądam chociaż trochę przyjaźniej chociażby w waszym odczuciu. A toast... no to w ramach rekompensaty macie wszyscy ode mnie po flaszce Ginu na toast, ze jednak musicie męczyć się ze mną dalej. a potem możemy iść spać, czy też wyruszyć do ogrodów, jak chcecie, albo jak ty chcesz, Eve, nasza wspaniała kapitan! - Powiedział kłaniając się przed panią kapitan jego okrętu. Skinął na karczmarza, który wstrząśnięty ale nei zmieszany zszedł do piwnicy po importowany Gin.

Po chwili karczmarz przyniósł skrzynkę z 16 butelkami Ginu, Salazar wziął jedną i odkorkował czym prędzej podchodząc do stolików,
- To jak siadamy?

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #311 dnia: 08 Lipiec 2015, 22:42:11 »
Delikatnie urazony ignoranctwem bylego jaszczura, krasnolud zabral zupe, wrocil do stolu, usiadł i zabrał się za jedzenie. Nie unosil nosa z nad talerza. Sal go zignorowal, coz trudno. Zupa byla dziwna, jakby jad liscie, dziwna ale smaczna. - Smakuje ci Ar? - zapytal ciemnoskorej.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #312 dnia: 08 Lipiec 2015, 22:50:56 »
-Nie wiesz kim on był. A jednak wiedziałeś co mu odpowiedzieć.  Dla mnie zawsze wyglądałeś przyjaźnie. Przynajmniej w jakiś tam sposób- odpowiedziała zgodnie z prawdą. -Chcieliśmy z Armin i Silionem zjeść kolację po wędrówce drogą przez dżungle, oczywiście usiądź z nami. Pewnie i ty podróżowałeś tym samym traktem i jesteś zmęczony... - sama trochę się posunęła się na ławce i nieco zarumieniła. I rzuciła okiem na różowe krewetki, które bardzo smacznie wyglądały na tym talerzu! -Smacznego Sil, zupy z wodorostów nie spróbujesz na Valfden. Smacznego Armin.

Canis

  • Gość
Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #313 dnia: 08 Lipiec 2015, 23:06:03 »
240 - 80 = 160 [Grzywien]

Zapłacił za ten gin co zamówił.



- No tak... mówiłem wam na wykładzie o witaniu się kiedyś, przywitał się tak jak, kiedyś używano tych zwrotów, odpowiedziałem na powitanie. Chyba nie było ważne, czy coś odpowiem czy nie, on widział więcej, przynajmniej tak mi się wydaje, tak ja to czuję.

- Zmęczony, skądże... Właściwie podróżowałem z Hessein, miasto, duże, portowe tu nieopodal. Została uruchomiona stała trasa z Atusel do Hessein, tak tutaj właściwie trafiłem. Dziękuję za zaproszenie, nie chciałbym wam przeszkadzać. - Powiedział siadając na ławce, na wolnym miejscu. - Smacznego... - Odpowiedział samemu popijając ginu.


Offline Armin

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1658
  • Reputacja: 2475
  • Płeć: Kobieta
  • Nikt nic nie słyszał...
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #314 dnia: 08 Lipiec 2015, 23:11:12 »
- Smacznego. - odpowiedziała ciemnoskóra. Zabrała się do otwierania małży. Kiedy udało się jej to wyjadała soczysty, mięsisty środek. - Pyszne. - powiedziała z uśmiechem maurenka.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #315 dnia: 08 Lipiec 2015, 23:23:15 »
-Ano tak, przepraszam, wypadło mi z głowy. Nie przeszkadzasz nam przecież. Najważniejsze, że jesteśmy w komplecie- po czym spróbowała krewetek, tutejszego specjału. Różowe stworzonka o dziwnym zawiniętym kształcie żyjące w morzach, takie niepozorne a takie smaczne. Posłała jeszcze uśmieszek do Sila, tak, aby się rozchmurzył albo coś. Może to przez tą zupę? Ale miało być "cokolwiek" więc jest, zgodnie z zamówieniem. Kolejne krewetki znikały z jej talerza. Do smaku polane były sosem co razem w połączeniu z ziołami smakowało wyśmienicie. Już dawno Eve nie jadła nic tak ekskluzywnego. I w tak taniej cenie!
Karczma wypełniona wilgotnym i gorącym powietrzem tropików, zapach trunków i przepysznego jedzenia oraz siedzący obok Salazar... To wszystko sprawiło, że Eve już teraz humor bardzo się poprawił, choć i tak był dobry.

Canis

  • Gość
Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #316 dnia: 08 Lipiec 2015, 23:44:25 »
- Dobrze, jednak dzień był długi, a idąca noc wskazuje by iść spać... jutro z samego rana będziemy mogli wszyscy wyruszyć do Ogrodów Erosa. Są na małej wyspie, gdy wyjdziemy północną bramą, po paru set metrach na krańcu dżungli będzie taki mały port, w któryhm wsiądziemy na gondole, nimi przepłyniemy kilka set metrów na wyspę z tymi ogrodami. Tam zobaczycie piękne rzeczy, posągi, urocze alejki, zagajniki. Naprawdę ładny park pełen ciekawych zwierząt.

- Jest mi bardzo miło, Eve i jestem szczęśliwy, że mogę tu siedzieć z Tobą, to radość dla mnie, że nie napawa cię moja osoba złością czy innymi emocjami, to bardzo... kojące, niczym morze Enart. Pójdę załatwić noclegi dla wszystkich, mają tu na pewno wspólne sypialnie dla podróżnych.- Powiedział z uśmiechem chyląc głowę. Po czym wstał od stołu i poszedł do karczmarza. Po chwili rozmowy, karczmarz wyszedł z nim przed karczmę i pokazał palcem budynek i uścisnęli sobiedłonie.

- Wszyscy którzy chcą odpocząć po trudach i znojach mogą iść do Domu gościnnego Hanny, tam można się przespać, znajdują się tam dwie duże sale z 20 łóżkami każde, łóżka odgrodzone parawanami, więc można swobodnie iść i spać bez lęku o intymność. Tu na przeciwko jest, można wejść i spać, nikt wam nie bedzie w tym przeszkadzał, ja też tam pójdę.

Offline Silion aep Mor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 7306
  • Reputacja: 1787
  • oCNpc
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #317 dnia: 08 Lipiec 2015, 23:50:52 »
Wodorosty jakies epickie nie byly wszak to jakies glony z morza sa. Nigdy wczesniej nie mial do czynienia z glonami wiec mial mieszane uczucia, z jednej strony to jakies liscie byly a z drugiej cos nowego i tutejszy "specjal". Coz, jakos przelknal zupe, spojrzal na Evening i usmiechnal sie do niej. - Dziekuje i rowniez zycze smaczego. Zupa byla pyszna. - powiedział miłym glosem, troche a moze bardzo koloryzujac walory smakowe spozytego posilku. Talerz odsunal od siebie a lyknal troche browara, troche to bylo tak prawie pol kubka. Odlozyl kubek na stol i wsepil swoj wzrok w niego. Nigdy wiecej wodorostow. - pomyslal.

Offline Szarleǰ

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 2553
  • Reputacja: 3462
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #318 dnia: 09 Lipiec 2015, 00:02:52 »
Droga do wioski się trochę dłużyła, aż w gardle zdążyło zaschnąć. W pewnym momencie Szarlej był gotów dać sobie uciąć którąś z mniej ważnych części ciała za trochę wody. Wreszcie jednak udało się dotrzeć do wioski, a zbawienny widok karczmy napawał kanclerza niebywałą i rzadko u niego spotykaną radością. Już kierował się w stronę przybytku, gdy usłyszał melodyjkę.

Papuga zerwała się z ramienia panny Evening i odfrunęła w kierunku nieznajomego faceta. Wtedy na twarzy Szarleja pojawił się uśmiech.

Po krótkiej rozmowie człowieka z członkami załogi Szarlej nie miał już wątpliwości. To z całą pewnością był Salazar. Wtem uśmiech ponownie zagościł na jego twarzy, a po chwili zaniósł się donośnym śmiechem. Chyba nikt nie potrafił stwierdzić co tak naprawdę rozbawiło kanclerza.

Kilka minut później wszyscy znaleźli się w karczmie, a on, jak wiadomo, nie chciał i nie zamierzał odstawać od reszty. W momencie, gdy zmartwychwstały Salazar postawił każdemu po butelce ginu, na twarzy Szarleja uśmiech pojawił się po raz trzeci. Złapał butelkę w dłoń i wziął porządnego łyka.

Przez cały ten czas nie odzywał się ani słowem, gdyż kanclerz nie miał w zwyczaju gdakać, kiedy nie miał do powiedzenia nic ważnego, tudzież nikt go o nic nie pytał. Milczał więc i cieszył się przygodą i perypetiami losu, jakie dane było napotkać na swej drodze załodze Krwawego Graala.
« Ostatnia zmiana: 09 Lipiec 2015, 00:09:47 wysłana przez Szarleǰ »

Offline Mohamed Khaled

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4089
  • Reputacja: 3650
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg napisał tak wstęp, szanuj ludzi, kurwy tęp.
    • Karta postaci

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #319 dnia: 09 Lipiec 2015, 00:35:16 »
Nikły uśmiech przeszedł przez twarz Maurena, gdy Salazar człowiek, już nie jaszczur, podał wszystkim po butelce Ginu. Co jak co, ale alkoholem nigdy nie gardził, nie gardzi i gardzić nie będzie.
Rozsiadł się wygodnie gdzieś tam i zaczął popijać.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Kojący dotyk Enart. Ogrody Erosa.
« Odpowiedź #319 dnia: 09 Lipiec 2015, 00:35:16 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything