Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na drodze ku zrozumieniu - Vernon
Vernon:
- Jeśli chcesz to poczekaj tu a jak nie to chodź ze mną, pomogę ci w odzyskaniu tego konia. - mówił to zaczynając po woli biegnąc. Fajnie jakby tam było jakieś bagno, czułbym się jak u siebie w domu, ale koniec marzenia teraz muszę pomóc tej kobiecie w odszukaniu konia i dać nauczkę tym bandytą że tak się nie robi a w szczególności kobietą. - pomyślał tak sobie, wyciągnął swój kij i wbiegł do lasu rozglądając się za przestępcami.
Nessa:
Przestępców na razie nie było ani widu, ani słychu. Zagłębiając się jednak w las Vernon trafił na niewielkie przerzedzenie. Podświadomie lub nie kierowany mógł być cichym śpiewem, a teraz, gdy pojawił się już tutaj, mógł zobaczyć chłopaka siedzącego pod drzewem.
- ... stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj. Stooookroootka rosła pooolna, a nad nią szumiał gaj, zielony gaj! - śpiew umilkł, a turdnaszan mógł zauważyć, że nieznajomy przygląda mi się z zaciekawieniem. Chociaż elf, gdyż mężczyzna siedzący pod drzewem niewątpliwie był elfem, wzbudzać powinien jeszcze większą ciekawość, gdyż na wysokości jego brzucha, a także dookoła drzewa był łańcuch. Ciężko było określić materiał, jednak wyglądało to, jakby długouchy przywiązany lub przypięty był do drzewa.
Vernon:
Turdnaszan słyszał śpiew, piękny śpiew, kierował się nim aż dotarł do tego chłopca. Tą muzykę cały czas miał w głowie i pewnie przez dłużysz czas będzie mu towarzyszyła gdyż będzie ją nucił nawet wtedy kiedy nie będzie wiedział że ją nuci bowiem było to piękne sama piosenka jak i w wykonaniu chłopca, lecz Vernon zdziwił się dlaczego ten mały elf jest przywiązany łańcuchem do drzewa, miał się go zapytać czy widział jakiś ludzi którzy mieli konia lecz po prostu nie dał radu musiał się spytać tego malca - Dlaczego jesteś przywiązany do tego drzewa, pomóc ci się z tego wyplątać? - żabce zrobiło się szkoda tego chłopczyka gdyż nie wiedział dlaczego jest przy tym drzewie.
Nessa:
- POMĂC? Chodźże tu bliżej, a powiem ci komu trzeba pomóc! - czy Vernon podejdzie? Czy się skusi?
Vernon:
Vernon odsunął lekko głowę do tyłu i się tak dziwnie na niego popatrzył lecz podszedł i zapytał - O co chodzi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej